nerwicy lękowej

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: nerwicy lękowej





Temat: dziwne zmiany nastrojów....?
bo ja słyszałam że właśnie takie objawy mają osoby z zabużeniami osobowości typu
(BPD) -> bpd.szybkanauka.net/

więc może ja nie mam nerwicy lękowej tylko właśnie to ...sama już niewiem co
mam o tym myśle.





Temat: Błędne myślenie...
co dalej...?

polecam terapie poznawczo-behawioralna w walce z takim postrzeganiem swiata...
mi pomaga, wyszlam z nerwicy lekowej a nastawienie depresyjne powoli uleczam.
Na terapii pracuje z ksiazka "Umysl ponad nastrojem", mozna pracowac nad soba
samodzielnie z pomoca tej ksiazki, do kupienia w ksiegarniach i w necie.
Ostatnio psycholog polecil mi tez "Radosc zycia" David D. Burns, tam jest
wiecej wskazowej jak radzic sobie z takim zakorzenionym blednym
mysleniem...oczywiscie wymaga to pracy, czasu, ale warto, o wiele latwiej sie
zyje.





Temat: wpływ leków na wagę...
Nie wiem, czy w kazdej ulotce, bo wszystkich nie ogladalam, ale w tych, co
widzialam (a widzialam ich calkiem sporo w 9-letniej karierze farmakologicznego
leczenia depresji i nerwicy lekowej) bylo napisane, ze przyjmowanie leku moze
spowodowac przyrost lub spadek wagi. U mnie wszystkie leki (zarowno
antydepresanty jak i przeciwlekowe) powodowaly spadek wagi. Chociaz ciezko mi
okreslic, czy to jest kwestia apetytu, bo jak zaczynalam je brac, to apetytu
zazwyczaj juz nie mialam. Wracal jak leki zaczynaly dzialac, ale i tak waga
spadala mi jeszcze o pare kilo. A znam osoby, ktore po tych samych lekach
przybieraly na wadze. Nie ma reguly, kwestia osobnicza. Teraz biore 7-my
miesiac cipramil i przez te 7 miesiecy schudlam 5kg (teraz waze 53kg przy 176cm
wzrostu i chociaz sie staram, wrzucajac w siebie co sie tylko da kalorycznego,
to nie moge przytyc).
Pozdrawiam
S.



Temat: Co się ze mną dzieje!!!!!
jakasik napisała:

> Jak pisałam wyżej wydaje mi się, że to śmierć jest głównym sprawcą moich
lęków.
>
> Śmierć moja, moich bliskich. I może gdy jestem przy moim facecie i widzę jego
> spokój i opanowanie mimo takiej tragedii jaka Go spotkała, czuję się lepiej.
> Widzę, że mimo wszystko jakoś to będzie. Ale do cholery nie mogę być ciągle z
> nim! Od 3 dni nic nie jadłam, piję tylko kawę, nie mogę przełknąć
najmniejszego
>
> kęsa, bo od razu robi mi się słabo i niedobrze, nawt na samą myś o jedzeniu.
> Tak przecież nie da się żyć! Serce łomocze jak oszalałe, nawet spać nie mogę,
> co chwilke się budzę i mimo, że on śpi koło mnie znowu nachodzi mnie to
okropne
>
> uczucie! Już mam dosyć!

Objawy typowe dla nerwicy lękowej. Chyba nie obędzie się bez wizyty u lekarza,
leków lub psychoterapii. U mnie tak się właśnie zaczynało i z krótkimi
przerwami trwa nadal- takie napady strachu, kołatanie serca, budzenie się w
środku nocy z przerażeniem, mdłości, o czymkolwiek pomyślę, to wymiotować mi
się chce...




Temat: uzależnienie od Xanaxu
cześć!
Xanax to lek z grupy beznodiazepin, które bardzo uzalezniają. Wiem z własnego
doświadczenia jak to jest,bo wypróbowałam kilka tego typu leków ( xanax,
rudotel, tranxene, lorafen, afobam ). Najgorzej bylo u mnie z lorafenem, duzo
czasu zajelo mi wychodzenie z tego swiństwa. tak to juz jest z
benzodiazepinami, że po pewnym czasie trzeba brac więcej, zeby osiągnąc ten sam
efekt. Pewnym wyjściem moze być zmiana jednego typu leku na inny z tej samej
grupy, np xanaxu na tranxene. U mnie to zadziałało. Faktem jest ,że przy
jednoczesnym braniu antydepresantow mozna znacznie ograniczyc dawke
benzodiazepin. Ja przy nerwicy lekowej poczatkowo dostawałam od lekarza tylko
benzodiazepiny, później inna lekarka przepisywała mi fevarin ( antydepresant)
oraz rudotel w małej dawce i jakis czas czułam sie ok. Bez fevarinu musiałabym
brac tego rudotelu znacznie więcej.
Pogadaj z lekarzem, może coaxil obnizyl juz swoją skutecznośc i należaloby go
zmienic na coś innego. I równiez xanax zamienić na inny lek.
pozdrawiam



Temat: jak dlugo leczenie
galerium napisała:

> Wiem ze to indywidualna sprawa dla kazdej osoby ale - jak dlugo moze trfac
> terapia przy nerwicy lekowej, niskiej samoocenie, lekkiej (haha) fobii
> spolecznej bog wie co tam jeszcze mam (chyba ze to "tylko" hipohondria ;))
> Czy po 2-3 miesiacach terapii odczuwa sie poprawe?

A jaki rodzaj terapii? I czy bierzesz jakijes lekarstwa? Jakie masz odczucia
nt terapeuty?



Temat: jak dlugo leczenie
jak dlugo leczenie
Wiem ze to indywidualna sprawa dla kazdej osoby ale - jak dlugo moze trfac
terapia przy nerwicy lekowej, niskiej samoocenie, lekkiej (haha) fobii
spolecznej bog wie co tam jeszcze mam (chyba ze to "tylko" hipohondria ;))
Czy po 2-3 miesiacach terapii odczuwa sie poprawe?



Temat: zniszczenia z braku jedzenia
zupa z sedesu ;)
Wiesz Ananas tak sobie pomyślałem jakie diagnozy ewentualnie
podejrzenia ( dotyczące zaburzen) usłyszałem przez całe swoje życie -
i tak poczynajac od ADHD, poprzez mikrouszkodzenia objawiające sie w
postaci dysleksji, (dyskalkulii i dysortografii) nerwicy lękowej,
narkomanii, ED ( anoreksja), nikotynizmu ( hehe) alkoholizmu (??),
SSA, zaburzeń zachowania, zaburzeń osobowości ( borderline), PTSD aż
po DDA, - a ja uważam ze jestem normalny ;))))))))

tak to własnie the knife - są enanonalni

matury sie nie cykaj zdasz z palcem w nosie. Ja zdawalem z historii
co za porazka.

Geny - nieznosze genów to one sa wszystkiemu winne wredne paskudne
geny!



Temat: Jakim lekiem jest Coaxil?
Coaxil jest faktycznie lekiem przeciwdepresyjnym nowej generacji często
stosowanym przy zaburzeniach nerwicowych. Na szczęście nie uzależnia, w
przeciwieństwie do leków z grupy benzodiazepin (relanium, xanax, lorafen).
Można go stosować długo i bez problemu ostawić z dnia na dzień. Co do nerwicy
lękowej, to faktycznie przyjmuje się wspólny z depresją mechanizm jej
powstawania. Ten lekarz wykazał się dobrą znajomością rzeczy, skoro nie zaczął
kuracji od xanaxu lub lorafenu, które po miesiącu nie można odstawić. Niektórzy
psychiatrzy specjalnie zapisują leki uzależniające aby zapewnić sobie pewne
źródło dochodu. A zatem możesz być spokojna o swoją znajomą.
Pozdrawiam serdecznie.



Temat: Lęk
Wydaje mi się,że masz objawy nerwicy lękowej. Jeśli będziesz czuła,że jest Ci
zbyt ciężko to posłuchaj Carli i idź do psychologa. A jesli czujesz się na
siłach spróbuj sobie dać z tym radę sama. Może znajdź sobie coś czym będziesz
potrafiła się zająć i na trochę zapomnieć o lękach (np. książki,trochę ruchu
może masz jakieś hobbi? ). 3maj się :)



Temat: lęki ?
Jezeli to sa takie nagle leki, ktore powstaja niby bez zadnej przyczyny, i to
sie jeszcze powtarza, to moze byc to objaw nerwicy lekowej. Z takimi objawami
to trzeba sie udac do psychologa lub psychiatry. Psychiatra przepisuje leki,
ktore dzialaja przeciwlekowo, a psycholog / psychoterapeuta pracuje nad tym,
zeby pacjent uswiadomil sobie, skad biora sie jego leki i jak im zapobiegac.
Nie ma chyba jednej odpowiedzi na to, skad sie biora leki, bo u kazdego moga
wynikac z czego innego. Odpowiedz, ze z przeszlosci, lub z leku przed
przyszloscia, jako odpowiedzi ogolne, dzialaja w kazdym przypadku. Mozna
jeszcze dodac, ze ze stresujacej terazniejszosci. Jesli chcesz wiedziec wiecej
na temat swoich lekow, to musisz udac sie do specjalisty.
Pozdro
S.



Temat: co zrobić ...
Iść na psychoterapię. I to jak najszybciej. Same leki nie wystarczą, bo one
znoszą tylko objawy. Przyczyna pozostaje i zatruwa cała psychikę. Praca nad
poznaniem przyczyn i usunięciem ich jest długa i często bardzo bolesna, ale
niezbędna - jeśli raz na zawsze chcesz wyzdrowieć. Nevado, czy Twoje lęki
wynikają z nerwicy lękowej, fobii (agorafobia albo fovia społeczna) czy z depresji?
Wiem, co czujesz, bo ja cierpie tak samo...



Temat: ucisk w gardle - kto ma takie objawy?
Oj tak dokladnie tak mam a raczej miewam, jest to jeden z objawow nerwicy
lekowej przynajmniej w moim przypadku, na szczescie szybko ustepuje po lekach
przeciwlekowych (nie sa to jakies bardzo silne leki , i nie trzeba ich brac
caly czas tylko doraznie ale jednak musi je przepisac psychiatra przynajmniej
za pierwszym razem).
Slyszalam tez ze techniki relaksacyjne na ten ucisk w gardle pomagaja ale ja
niestety nie znam sie na tym i nic wiecej nie wiem poza tym ze takowe istnieja
ale moze warto sprobowac.
Pozdrawiam serdecznie



Temat: PILNE! cos dobrego o Anecie10tej potrzebuję
Greto tu nie chodzi o ważenie słów, tak by nikogo nie urazić, tylko o
uświadomienie sobie dlaczego wyzwalasz z siebie tak wielkie emocje, ze
rozpoczynasz jazde po pani Anecie. Komentarze pani Anety sa byc moze
uszczypliwe i zlosliwe czasami, ale możesz im dać ignora , albo jeszcze lepiej
z usmiechem zdystansowac sie do nich, ewentualnie powiedzic jej ze cie rania.
Krytykować można czyny osoby a nie jechac po niej i ostatecznie odmawiać jej
nawet człowieczenstwa. Sam nazwajac cie znerwicowna dziunia nie chcialem cie
obrazac . Za dziunie przepraszam a jesli chodzi o nerwy to nie jest to chyba
braza na tym forum i nie byla taka moja intencja, jak napisalem sam mialem
podobne problemy. Zarzuciłem Ci chamska jazde dlatego ze jak napisalem
urzadzasz polowanie na dziewczyne ktora sama o ile pamietam przyznala sie
kiedys do nerwicy lekowej na tym forum. A jesli chodzi o folwark o ktorym pisze
sklonowana, też życzyłbym nam żebysmy wiecej poruszali tu kwesti zwiazanych z
naszymi dolegliwosciami a mniej zamieniali te forum w publiczna poczte
towarzyską. Od czego sa w koncu meile. pozdrawiam



Temat: Lęk przed chorobą!
Hej, to zalezy jak bardzo masz te objawy nasilone.
Jezeli nie mozesz z tym zc i caly czas masz wrazenie ze zwariujesz to wizyta u psychiatry i leki sa wskazane.
Ale to nie jest rozwiazanie na dluzsza mete.
Psycholog jak najbardziej.
Taka kombinacja jest najlepsza w przypaku nerwicy lekowej.
Zreszta to wszystko zalezy od ciebie.
Moze pojdz do lekarza ogolnego i on cie dopiero skieruje, jezeli nie mialas jeszcze doswidczen z lekarzami.
Pozdr.



Temat: Jak pokonać lęk...

> Nie mniej nie przelamanie leku, pozostawienie go w sobie to zamkniecie sie w
> domu zwykle pojawia sie wtedy schizofrenia

Litosci nie mylmy agorafobii i nerwicy lekowej ze schizofrenia !!! Owszem w
schizofrenii ludzie traca kontakt ze swiatem zewnetrznym i zamykaja sie w sobie
ale to nie jest przyczyna a skutkiem tej choroby.
pozdrawiam



Temat: Antykoncepcja-za czy przeciw?
zalotnica napisała:

> Gość portalu: Kamelka napisał(a):
>
> > Patologią napewno jest też lęk przed ciążą. u niektórych pacjętów możę naw
> et
> > dojść do nerwicy lękowej.
>
> Coraz wiecej czytam o tym panicznym "strachu" przed zajsciem w ciaze.
> Pytam sie, kto je do tego zmusza ? a poza tym, coz to za radosc z takiego
> nerwowego sexu ? Wspolczuje im bardzo...a do tego jeszcze dodac ciagle
> jakies choroby, wiecznie na pastylkach, ciagle wizyty u lekarza...jak
> dla mnie to zbyt duzo..."Strach" pomyslec jak bedzie wygladalo ich zdrowie
> za 10 czy 15 lat...

który z producentów prezerwatyw cie wynajął? przyznaj sie.




Temat: Antykoncepcja-za czy przeciw?
straw-berry napisała:

> zalotnica napisała:
>
> > Gość portalu: Kamelka napisał(a):
> >
> >Patologią napewno jest też lęk przed ciążą. u niektórych pacjętów moż
> ę nawet dojść do nerwicy lękowej.
> >
> >Coraz wiecej czytam o tym panicznym "strachu" przed zajsciem w ciaze.
> >Pytam sie, kto je do tego zmusza ? a poza tym, coz to za radosc z takiego
> > nerwowego sexu ? Wspolczuje im bardzo...a do tego jeszcze dodac ciagle
> >jakies choroby, wiecznie na pastylkach, ciagle wizyty u lekarza...jak
> >dla mnie to zbyt duzo..."Strach" pomyslec jak bedzie wygladalo ich zdrowie
> >za 10 czy 15 lat...
>
> który z producentów prezerwatyw cie wynajął? przyznaj sie.

Czyzby nastepna ofiara pigulek...? Kogo zobaczylas w "szklanej kuli" za
10-15 lat ? ... Pozwolisz , ze Cie zacytuje :

>"straw-berry napisała:
>W szufladzie mam recepty na efectin i logest, pschaitra powiedział że
>efectin jest cool i nie bedzie żadnych interakcji (dla tej pani wszystko
>jest cool) "




Temat: Antykoncepcja-za czy przeciw?
Gość portalu: Kamelka napisał(a):

> Patologią napewno jest też lęk przed ciążą. u niektórych pacjętów możę nawet
> dojść do nerwicy lękowej.

Coraz wiecej czytam o tym panicznym "strachu" przed zajsciem w ciaze.
Pytam sie, kto je do tego zmusza ? a poza tym, coz to za radosc z takiego
nerwowego sexu ? Wspolczuje im bardzo...a do tego jeszcze dodac ciagle
jakies choroby, wiecznie na pastylkach, ciagle wizyty u lekarza...jak
dla mnie to zbyt duzo..."Strach" pomyslec jak bedzie wygladalo ich zdrowie
za 10 czy 15 lat...



Temat: Antykoncepcja-za czy przeciw?
Ciąża jestt stanem fizjologicznym, powjkłania i ryzyko, które ze sobą niesie
niestety nie. Jeżeli kobieta nie chce tego ryzyka ponosić to powinno jej się w
tym pomóc. Podczas ciąży jest dużo więcej powikłań niż przy przyjmowaniu
tabletek.
Patologią napewno jest też lęk przed ciążą. u niektórych pacjętów możę nawet
dojść do nerwicy lękowej.



Temat: czym zastąpić Evrę, może justy podpowie?
czym zastąpić Evrę, może justy podpowie?
stosuję od 3 cykli, nie występują u mnie żadne objawy uboczne, ale nabawię
sie chyba nerwicy lękowej, bo w trakcie każdej kapieli drżę o to, czy plaster
jeszcze jest, czy już sie odkleil, a po 2 takich przypadkach i prawie ciągłym
częściowym odstawaniu plastra nie mam już do niego siły. które tabletki mają
skład zbliżony do evry na tyle, że jest duże prawdopodobieństwo, że będę je
tolerować równie dobrze co evrę? (z plastra uwalnia sie w ciągu doby 150
mikrogramow norelgestrominu i 20 mikrogramow etynyloestradiolu).z góry
dziękuję



Temat: Tarczyca - Pilne
No to super, podstawa to dobry lekarz ktory potrafi sporo wyjasnic i traktuje
czlowieka globalnie. Co do duszen i dlawien to ja tez z okazji nerwicy lekowej
takie cos przezywam, ale juz sie do tego przyzwyczilam i staram sie nie zwracac
uwagi. Dobrze, ze to tylko "zwykle zapalenie":)) Pakuj sie, odpocznij a po
powrocie zrob biopsje i pochwal sie co ci wyszlo - wymienimy poglady:))
pozdrowka
A



Temat: Antydepresanty i co potem...
Nie biorę żadnych leków na ten moment. Rozważam i stąd te pytania.

Swego czasu brałem homeopatię (w tym lek uspokajający) i to był krótki okres
kiedy czułem się super.

Na ten moment mam stwierdzoną nadpobudliwość + objawy nerwicy lękowej... Do
końca roku zobaczę jak będzie i ew. dopiero wtedy spróbuję leków.



Temat: zmiana nastrojów.....?
zmiana nastrojów.....?
To jest takie dziwne pracuje już rok w tym salonie fryzjerskim i jeszcze
niemoge się przyzwyczaić ....nieraz są takie dni ze myślę ze już jest
wszystko ok ale na drugi dzień znowu czuje jak bym była pierwszy raz w tej
pracy....gdy zaczynałam tam pracować to wszyscy mi mówili „minie miesiąc i
się przyzwyczaisz” a już minoł rok a ja się nieraz tak stresuje jak bym tam
pracowała pierwszy dzień....tak samo jest z utrzymaniem znajomości z
kimkolwiek np.: z moja kolezanka z pracy ,jest fajnie gadamy sobie,
wygłupiamy się ,a za pare godzin lub na drugi dzien jest zupełnie inaczej
czuje się spięta , zestresowana tak jak by to była inna osoba...to jest
bardzo uciążliwe bo identycznie jest z moimi klientami nieraz jak przyjdzie
klientka np.: do strzyżenia to się czuje rozluźniona, żartujemy sobie, gadamy
o duperelach a jak za miesiąc przyjdzie ta sama klientka to czuje się spięta
i nie odzywam się wogole i co gorsza niemoge sie skupic na niczym ...przecież
tak niemoże być okropnioe się z tym czyje ...czemu sie tak dzieje ??czy to
normalne przy nerwicy lekowej??



Temat: )>>>-----Policytujmy się, kto ma gorzej!-----<<
Oprócz tego wszystkiego o czym piszecie... wczoraj była spokojna
leniwa niedziela a mnie nagle zaczęło bolec serce, byłam sama w
domu. Po 10 minutach byłam już gotowa do wyjazdu na pogotowie.. gdy
na chwilę przestawało bolec wracałam się i czekałam z
niecierpliwością kiedy wrócą rodzice, przy nich czułam się
pewniejsza.. Tak jakos po godzinie przeszło ale już wyobrażałam
sobie zawał, jutro idę na EKG.
Morał z tego taki, że do nerwicy lekowej dołączyła hipochondria:)
ale.. staram się byc silna! Pozdrawiam



Temat: pomóżcie- nie wiem jak sobie z tym radzic ;(
Ja radzę wizytę u psychiatry.Ja przez ibs dopiero dostałam nerwicy lękowej.Z
czasem nie moglam też podróżować,bo w autobusie nie było toalety,a ja panicznie
bałam się dolegliwosci jelitowych i myśl o nich wywoływała strach.I z drugiej
strony lek przed dolegliwosciami własnie je wywołuje.Teraz przyjmuję leki
psychotropowe i normalnie podróżuję,nie boję się,że właśnie coś mi sie "zachce"
w czasie jazdy,a też jadę długo,bo ok.2,5 godziny.



Temat: pomóżcie- nie wiem jak sobie z tym radzic ;(
tak to ewidentnie problem psychiczny
Ja tez mialam wpadkę w pracy po której moje życie umarło bo wpadałam wręcz w
obłęd ze znów mnie niespodziewanie dopadnie biegunka.

I chyba miałam wlasnie piersze objawy nerwicy lękowej.
Przelomem był dla mnie czerwiec zeszłego roku kiedy szef się zapytał co sie ze
mna dzieje ze ostanio czesto zwalniam sie z pracy albo biorę pojedyncze dni
wolnego.

Tak było bo moja panika powodowała ze nie mogłam siedziec w pracy i dostawałam
ataków paniki.
Każde nawet normalne wypróznienie było dla mnie katorga bo myślalam o tym czy
zaraz nie zacznie sie biegunka.

Jak szef sie tak spytal to wtedy zwalilam na chorujace niby dziecko :-( Ale
przyszlo na mnie otrzezwienie ze tak nie mozna zyc.
Nie mozna łykac codziennie loperamidu i caly czas sie bac.

Wtedy bylam w takim dolku ze tez rozwazalam wizyte u psychiatry. Ale jakos sama
sie przemogłam.

Jest 100 % lepiej niz w zeszlym roku ale nie idealnie i tak juz nigdy napewno
niebedzie.
Np chyba w zyciu nie wsiade de jakiegos PKS-u zeby jechac w dłuższą drogę.
Pociąg jeszcze spoko bo jest wc ale tez nie najlepszy pomysł.

Najbardziej pomoglo mi tlumaczenie sobie ze mam toalete blisko ze mam Loperamid
(ale do uzycia w naglych przypadkach) spokojne wsluchiwanie sie w swoj organizm
a nie wyszukiwanie kolejnych symptomow biegunki no i moze smieszna rzecz ale
niestety nosze pampersy dla doroslych do pracy
To daje mi taki komfort ze gdyby nagle coś...
Wiem moze zalosne ale dzieki temu funkcjonuje w miare normalnie a jeszcze rok
temu chcialm zrezygnowac z pracy i zaszyc sie w domu.



Temat: Czy to ten sam lek?
Czy to ten sam lek?
Witam,
Lekarz przepisał mi połówkę Concor 5. POnieważ zaczęłam podejrzewać że mogę zajść w ciążę zaczęłam brać 1/4 (jakoś dzieliłam to
serduszko). TEraz jeszcze bardziej chciałabym zmniejszyć ten lek. POnieważ w domu mam Concor cor 1,25 chciałabym się dowiedzieć
czy jak podzielę ten lek na połowę to będzie to samo co 1/8 Concor 5. Wiem że to może śmieszne ale nie chcę dzwonić do lekarza w
takiej sprawie tym bardziej że nie mam żadnej poważnej wady, lekką arytmię na tle mojej nerwicy lękowej.Słyszałam też że Concor
nie jest raczej stosowany w ciąży. Do testu jeszcze parę dni wiem wolę odstawiać.
Będę wdzięczna za odpowiedź,



Temat: Wpisujcie kto z Was ma IBS i DEPRESJE
Lek antydepresyjny Anafranil zażywam dopiero tydzień z powodu nerwicy
lękowej,ale depresji na razie nie mam.Jak miałam depresję rok temu nie brałam
nic,bo mój lekarz nie wiedział o tym,natomiast były leki psychotropowe
zmniejszające pobudliwość psychoruchową i lęki.Tak więc nie mam pojęcia,jak
długo to się bierze,bo ja dopiero zaczęłam,a następną wizytę mam na początku
marca.Jak będę coś wiedzieć to napiszę.



Temat: blues trzydziestolatki czy depresja?
> Poranne duszenie i palpitacje to raczej objawy nerwicy lekowej, czesto
bedacej
> podlozem
> depresji.
>

Wiem.A propos "wyrownywania poziomow", to moim zdaniem jednak warto zaczac
terapie od psychologa,ktory oceni,czy niezbedna jest pomoc farmakologiczna.



Temat: blues trzydziestolatki czy depresja?
Kochani, psychiatrzy to tez ludzie, nie robcie z nich robotow, ktore powinny
byc zaprogramowane. Ja ze swojej strony przestrzegam przed ludzmi po 4
miesiecznych kursach, ktorzy biora sie za terapie. Do psychologa lub psychiatry
najlepiej trafic z polecenie - czasami nie ma takiej mozliwosci czy czasu na to
po prostu. Nie bede tu pisala o somatycznosci depresji, nerwicy lekowej czy
zaburzeniach krzyzowych (w ktorych sie specjalizuje)i zwiazanych z nimi
objawach - bo to ten watek ma sluzyc pomocy osobie, ktora tego potrzebuje, a
nie ma byc prelekcja naukowa. Tym niemniej cieszy, ze tyle osob zdaje sobie
sprawe z tego, ze depresja jest zagrazajaca i wybieraja droge leczenia ( w taki
a nie inny sposob).
O lobbingu firm farmaceutycznych moglabym tez lekka reka esej napisac, ale to
temat rzeka i odstaje od postu perwszego w tym watku.
Mowienie osobie w depresji "wez sie stary-stara w garsc" jest bez sensu! jedyne
co mozna zrobic to namawiac na wizyte u lekarza specjalisty. Mam nadzieje, ze
Paciorek sie na taka wizyte zdecyduje. Pozdrawiam




Temat: blues trzydziestolatki czy depresja?
samo napisała:

> Ja pozostaje przy swojej opinii, jakkolwiek bezduszna ona bedzie sie wam
> wydawala. Nic jej nie pomoze, dopoki nie ruszy sie z domu i nie znajdzie
> pracy.
Czyli slynne "wez sie w garsc". Uwielbiam te recepte, bardzo popularna, kazdemu rozsadnemu
psychiatrze lub psychologowi stawia wlosy na bacznosc.
>Nie ma sensu faszerowac sie lekami, skoro przyczyne widac jak na dloni.
Lepiej, jesli ocenia to lekarz lub terapeuta.
> Zamiast psychoterapii tak naprawde przydalby sie kurs skutecznego szukania
> pracy.Jej doly sa typowymi dolami osoby bezrobotnej i samotnej- czy ja naprawde
>
> jestem jedyna osoba, ktora to widzi?
Depresja psychogenna spowodowana dlugotrwalym bezrobociem ma nie tylko wymiar
psychiczny, ale i somatyczny. Zanim zabierzesz sie do pomocy psychologicznej, najpierw
wyrownujesz rozne tam neoadrenaliny i serotoniny. Specjalista powinien zdecydowac, w jaki
sposob do tego doprowadzic.
Przepraszam, ze odpowiadam, bo to do dziewczyn bylo. Ale jakos nie moglem sie powstrzymac.
PS.
Poranne duszenie i palpitacje to raczej objawy nerwicy lekowej, czesto bedacej podlozem
depresji.




Temat: Szósty zmysł z Willisem
brunosch napisał:

> dzieciak zauważył od razu - masz scenę z ucieczką na widok Malcolma.
> A zimno się robiło tylko tym, którzy nie mieli daru widzenia duchów. Chłopiec
> był z lekka "inny", więc to go nie dotyczyło.

Tak tę ucieczkę można tak zinterpretować, ja myslałem, że to było na skutek
nerwicy lękowej.
Co do zimna - chłopcu też parę razy robiło się zimno...




Temat: pomocy
Po pierwsze fobia nie jest zaburzeniem psychicznym tylko
psychologicznym i można ją leczyć. Twoje objawy mogą wskazywać na
fobię, ale fobia jest rówczocześnie odmianą nerwicy lękowej (lęk
przed ludźmi). Ja osobiscie mogę ci polecić bsm, bo mi bardzo pomaga
na fobię. Kupuje się książkę wraz z płytą i tam jest wszystko
napisane jak stosować tę metodę. Polega ona na przykłądaniu rąk do
głowy. (wpisz w google bsmi tam mozesz kupic). Bardzo dobra jest
psychoterapia jeżeli masz na nią środki.(jedna wizyta ok. 80 zł). I
nie martw sie nie jesteś chory psychicznie, trochę wiary a wszystko
minie. Polecam jeszcze ewe foley (mozna sciagnac), bardzo wycisza.



Temat: Stare metody ale czasami skuteczne
Sposob oddychania przez ciebie zalecany nazwany jest w literaturze metoda
Dextera lub Buteyki . Patrz www.buteyko.com. Pisalem o nim wielokrotnie
wczesniej na tym forum oraz na forum Zdrowie i Depresja gdyz jest skuteczny
takze przy napadach nerwicy lekowej . Ale rzeczywiscie nie pomaga w 100
procentach i wtedy trzeba sie uciec do srodkow farmakologicznych . Ale byc moze
regularne cwiczenia takiego oddychania daja pozytywne rezultaty dopiero po
dluzszym czasie i nie nalezy z nich rezygnowac przy pierwszych niepowodzeniach .



Temat: Kiedy nam powieszą ?
0kowita napisała:

> Jeżeli nie chcesz wywołać u mnie silnej nerwicy lękowej to nie przywracaj
> starych wątków.Byli tu tacy co wywracali forum na lewą stronę ...pozostał mi
po
>
> nich uraz psychiczny.
>
> Z gory dziękuję i przepraszam
Ok , postaram się dbac o twoje zdrowie psychiczne



Temat: Maltańczyki
Nie musisz wspolczuc, moja droga
Moj pies nei ma rzadnej nerwicy lękowej za to jest pogodnym i
radosnym szczeniaczkiem, wychodzimy z nim na spacery 5-6 razy
dziennie,je karme Royal Canin, zaprzyjaznil sie juz ze sznaucerem
moich rodzicow i nei mam z nim najmniejszych problemow (oczywiscie
zdaje sobei sparwe ze moga one sie dopiero pojawic) jak na razie
wszyscy pokochali w domu psa a i pies przywiazuje sie do nas z
kazdym dniem , nawet maluch ktory sie go troszke boi uwielbia psa.
Jedynym problemem o ile moga to nazawc "problemem" jest fakt ze pies
mysli ze maly jest najslabszy w stadzie i czasem zawarknie na niego
i mylse ze takiej syt nie mogli by przewidziec najlepsi hodowcy,
piesiek jest jeszcze mlody i wiele jeszcze mozna zrobic w celu
ulozenia go . A Ty grzeszysz mowiac ze wspolczujesz psu, zastanow
sie nad psami ktore sa maltretowane ,krzywdzone , glodzone a potem
oceniaj ludzi ktorzy maja wielkie serce do zwierzecia.
niektorym psiarzom to juz sie w glowie przewraca? moze mam lokaja
psu oplacic i karete z konmi zebys byla zadowolona z czyjes opieki??




Temat: Antydepresanty a badania hormonalne-Pomóżcie!!!
Antydepresanty a badania hormonalne-Pomóżcie!!!
Mam pytanko,może ktoś się orientuje.
W maju jade do kliniki na badania hormonalne,podejrzenie PCO i być może coś z
nadnerczami.
Biore tabletki antydepresyjne Asentre,z powodu nerwicy lękowej.I moje pytanie
to czy muszę odstawiać te leki,czy mogą wpłynąc na badania hormonalne,niewiem
czy dam rade bez antydepresantów,a nie chce żeby wyszły potem wyniki nie
miarodajne.
Miał ktoś podobną sytuacje???
Pozdrawiam



Temat: czuję straszną złość!!!!
Moja matka ma agorafobie, jest to odmiana nerwicy lękowej, oprócz tego ma
problemy z alkoholem. W zasadzie od kiedy pamiętam były awantury w domu. Nie
muszę iść do lekarza, bo wiem co mi powie. A ja jestem nadwrażliwa,
niedowartościowana,ciągle popadam w stany depresyjne. Na szczęście mam
wspaniałego męża a od matki staram się izlować. W ciąży przeżyłam potworny
stres przez nią i mam wrażenie że dlatego moja dzidzia miała takie poważne wady
rozwojowe. Dlatego teraz próbuje "włączyć luz", chociaż czasem nie wychodzi.



Temat: nie potrafie siebie zakceptowac :-(((
Witaj bardzo smutna,
doskonale Cię rozumiem. Wiele przeszłam. Nie słuchaj takich pustych stwierdzeń
jak np."weź sie w garść" itp., bo w przypadku takich dolegliwości jak Twoje,
powodują one,że człowiek jeszcze bardziej się załamuje, ma poczucie winy.
Chociaż bardzo chce się coś zmienić to nie można , bo jest się jakby
sparaliżowanym. To efekt długoletnich złych przeżyć i ciągłego stresu. Wejdź
koniecznie na stronie forum gazeta pl. na forum dyskusyjne "depresja". Nie
martw się, na pewno znajdziesz pomoc. To są takie stany, z którymi czasami
trzeba po prostu pójść do psychologa, do lekarza, jak z każdą inną chorobą.
Teraz może wszystko wydaje Ci się okropnie przytłaczające i bez możliwości
jakiejkolwiek juz zmiany. Ale poszukaj jeszcze dla siebie pomocy!! Teraz bardzo
dużo ludzi cierpi z powodu nerwicy lękowej, w ogóle różnego rodzaju lęków,
depresji. I są to najczęściej takie dolegliwości, z którymi często nie można
poradzić sobie po prostu siłą woli, bo są to normalne choroby jak grypa i inne,
które się leczy farmakologicznie (jest teraz coraz więcej dobrych,
nieuzależniających leków na te dolegliwości) i co najważniejsze udaje wyleczyć.
Jeszcze odzyskasz radość życia.
Pozdrawiam Cię gorąco




Temat: depresja a nerwica lękowa
depresja a nerwica lękowa
Witam

Czy może być tak, że źle postawiona diagnoza i leczenie depresji (Cital) a
nie nerwicy lękowej może zwiększyć nerwice?
W końcu leki antydepresyjne mają pobudzać do życia, a mi być może potrzeba
wyciszenia



Temat: NERWICA lękowa!DO P>DOKTOR!!
NERWICA lękowa!DO P>DOKTOR!!
mam jeszcze jedno pytanko,ktore mnie gnębi -CZy przy nerwicy lękowej mozna
rodzić normalnie czy przez CC?



Temat: Haloperidol na "wzmożone napięcie"?
do alicji
na forum "ciaza i porod" jest dziewczyna ktora ma nerwice lekowa i wlasnie jest
w ciazy. jej nick to ade1. wlasnie jest na forum watek o nerwicy lekowej i
ciazy wiec mozesz sobie posledzic.



Temat: nerwica lękowa czy depresja???????
lęk przed chorobą psychiczną to bardzo częsty i typowy objaw nerwicy lękowej.




Temat: Nerwica lękowa
Ja bym chciał pomóc, ale chyba nie mam nerwicy lękowej:( Mam jednak nadzieję,
że się wam ułoży i z ilością osób i że terapia będzie cool

pozdro




Temat: Fobia społeczna, nerwica lękowa
Dziękuję za tak dokładny opis - może jesteś lekarzem?
Moje dolegliwości kwalifikują się więc do nerwicy lękowej,
a nie jak twierdzi mój psychiatra do zaburzeń schizoafektywnych.
Pozdrawiam




Temat: zapraszam!!! forum o agorafobii i nerwicy lekowej
zapraszam!!! forum o agorafobii i nerwicy lekowej
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22857



Temat: depresja a nerwica lękowa
Najwyraźniej Twoje lęki nie są związane z poziomem serotoniny a cital jest najbardziej selektywnym
lekiem to wlaśnie zmienia.
Probowaleś lekow starszej generacji? w nerwicy lękowej doxepin bardzo dobrze działa przeciwlękowo.




Temat: Skuteczność Biofeedback w leczeniu nerwicy lękow.?
Skuteczność Biofeedback w leczeniu nerwicy lękow.?
Właśnie, mam takie pytanie, czy ktoś może słyszał, bądź z własnego
doświadczenia może coś powiedzieć o skuteczności Biofeedback w leczeniu
nerwicy lękowej?



Temat: czy to forum umiera?
Polecam Wam nasze forum o nerwicy lękowej www.forum.nerwica.com Mamy już prawie
6 tys.użytkowników. Społeczność otwarta na wymianę doświadczeń :)..



Temat: nerwica
no np ja sie lecze i to dokladnie z nerwicy lekowej z atakami paniki, ale nic
na razie nie powiem bo w tej kwestii efektow wielkich nie widze. Ale Brunetka i
Patchwork cos wiecej moga napisac.



Temat: Nadciśnienie a zaburzenia lękowe
U mnie to chyba bardziej zwiazane jest z praca. Ja bardzo dobrze
radze sobie ze stresem i moge dlugo pracowac w stresowej sytuacji,
ale potem jak juz sie sytuacja uspokaja, to wylazi to ze mnie
wlasnie w postaci podwyzszonego cisnienia, nerwicy lekowej i
depresji.




Temat: Spamilan (buspirion) - ktoś to brał?
ten afobam też na lęki czy fobie/nerwice?
mam wrażenie że ten spamilon to dla mnie za mało
nie mam chyba fobi społecznej ani jakejś nerwicy lękowej
a może?




Temat: pomóżcie- nie wiem jak sobie z tym radzic ;(
To o czym piszesz to oprócz IBS-u to może być objaw nerwicy lękowej, a nerwicę
najlepiej leczyć u psychiatry ew.jakaś psychoterapia. Pomyśl także o
ewentualnym leczeniu wspomagającym ziołami one bardzo pomagają w stanach
nerwicowych.Pozdrawiam.



Temat: Nadciśnienie a zaburzenia lękowe
HAJ NIO NIESTETY W NERWICY LEKOWEJ TAK JEST ZE WZRASTA CISNIENIE BO ORGANIZM
TWOJ W PANICE RUSZA JAK MACHINA I STAD TE DUSZNOSCI JA PRZEZ TO PRZESZLAM I WIEM
JAKI TO KOSZMAR TEZ BALAM SIE WYCHODZIC Z DOMU BO ILEKROC WYSZLAM ZAWSZE LEDWO
CO WRACALAM BO ZAWSZE MNIE TO DOPADLO



Temat: czy znacie te leki
Jakieś 20 lat temu lekarz zapisał mi tegretol razem z innymi lekami przy nerwicy
lękowej. To jest lek przy padaczce. Zażyłam raz i myślałam że to już
koniec.Więcej tego nie wzięłam.



Temat: Dokladnosc "diagnozy"
Dokladnosc "diagnozy"
Jak odroznic "czysty" syndrom ddd od np nerwicy lekowej, stanow depresyjnych,
fobii spolecznej? A moze ddd to taki kociolek gdzie wszystkiego po trochu? A
moze to tak jest z niepewnoscia na poczatku "poszukiwan"? Okropny metlik i
chaos.



Temat: Obręcz na gardle
Tak to objaw nerwicy lękowej.



Temat: Przywłaszcam sobie to Forum.
Fakt - cicho i kameralnie,czyli to co lubię.
Szkoda, że nie mam agorafobii ani nerwicy lękowej, ech...;)
Życzę forum burzliwego rozwoju!



Temat: lek
lek
Ponawiam pytanie-jakie macie objawy ze strony nerwicy lekowej,czy to sa tylko
leki,czy tak jak ja np;odretwienia,trzesiawka,ucisk w nosie.Nie spalcie mi
watku bo trzeci raz nie piszzzzzzeeeeee.



Temat: ???
witam,,a to jest problem z przeszlosci i do tego typ nerwicy lekowej,do tego
niska sama ocena i brak zaufania(przyszlosci)..ja mam tak i brak mi juz sil do
podejmowania decyzji :(((ale ciagle proboje,,,i tego samego ci zycze



Temat: chłodzenie turbiny
chcialem jeszcze tylko dodac aby opsesyjnie o tym nie mysles bo mozna nabawic
sie nerwicy lekowej :)
jezdzij normalnie i nie przejmuj sie niczym



Temat: pytanie??
Nie ma szans, rentę z powodu depresji czy nerwicy lękowej możesz sobie z gory odpuścić, no chyba że
masz jakieś ekstra znajomości.




Temat: Psychotropy-kto bral lub bierze?
leczyłam depresję przyczynową 6 miesięcy na Coaxilu, potem długa przerwa i
ponownie od stycznia zaczęłam leczenie nerwicy lekowej Anafranillem, ale
widzę,ze duzo pomaga mi terapia - nie jesteś sama




Temat: Biała lista psychiatrów,psychologów,terapeutó w
Koszalin
Maja Jędrzejewska,psycholog,psychoterapeuta.
Wyciągnęła mnie z paskudnej nerwicy lękowej.
Pełen profesjonalizm,a przy tym mnóstwo ciepła.
Polecam gorąco.
Daga



Temat: REWELACYJNY preparat antykoncepcyjny
Do adama
Czy możliwe jest, że stosowanie antykoncepcji hormonalnej może przyczynić się
do wystąpienia nerwicy lękowej?



Temat: Biała lista psychiatrów,psychologów,terapeutó w
Moze ktoś z dobrego pscychiatrę, pscychoterapetę specjalizującego się w depresji, nerwicy lekowej,jestem DDA z Debicy lub okolic. Do kogo powinnam sie wybrać najpierw. Dodam, że mój stan jest tragiczny.



Temat: Biała lista psychiatrów,psychologów,terapeutó w
Dębica lub okolice
Moze ktoś z dobrego pscychiatrę, pscychoterapetę specjalizującego się w depresji, nerwicy lekowej,z Debicy lub okolic.Jestem mlodą osobą i DDA. Do kogo powinnam sie wybrać najpierw. Dodam, że mój stan jest cięzki, jeśli nie tragiczny.



Temat: Nie mam IBS (?!)
Mógłbyś rozwinąć temt nerwicy lękowej? Objawy, styl życia, jakie
leczenie, leki?



Temat: Tomograf
dobre pytanie czego szukam... mam zawroty głowy zdazaja sie
sporadycznie teraz wiem ze to od nerwicy lękowej ale chce byc na
100 proc pewny ze to od tego...

a długo trwa te badanie ???



Temat: fobia:(
wydaje mi sie ze to jeden z objawow nerwicy lekowej[mam duzo lekarzy w rodzinie
to tak sie troche edukuje:)ale lepiej zajrzyj na forum zdrowie.a najlepiej
zglos sie do fachury:)czyli psychologa ,w realu.po co masz sie meczyc ,takie
obsesyjne myslenie zatruwa zycie.



Temat: pomocy blagaaaaaaam:(((
Nie przejmuj się! Przede wszystkim idź do lekarza! Wszystko będzie dobrze, leki
przyniosą Ci ulgę! To są normalne objawy silnej nerwicy lękowej.



Temat: Zapraszam do opisywania swoich obawow somatycznych
To bardzo wazna sprawa! uważam, że koncentrowanie
się na odczuciach z ciała to podstawowy element nerwicy lękowej!



Temat: gumka ktore pekla
nie nabaw sie nerwicy lękowej:->




Temat: czy wy....?
Dziewczyny, to są objawy nerwicy lękowej, którą leczy się terapią
behawioralno-poznawczą. Naprawdę można sobie dać z tym radę, tylko
trzeba zwrócić się o pomoc do specjalisty - terapeuty.




Temat: Jak wasze samopoczucie??
ta biorę juz od lutego to moja kolejna próba wyjścia z nerwicy
lękowej....działac chyba działa bo jeżdzę sama do pracy ale ataki i tak mam...



Temat: gdzie szukać pomocy
gdzie szukać pomocy
gdzie szukać pomocy w leczeniu ostrej nerwicy lękowej na śląsku??



Temat: Natrętne Myśli mnie wykończą(Pomocy)
przede wszystkim nie wolno przerywac leczenia! przy tego typu objawach, aby sie
WYLECZYC, a nie zaleczyc, czasami konieczne jest kilkuletnie, nieprzerwane
branie lekow.
a co do schizofrenii, to nie obawiaj sie, istotnie masz typowe objawy nerwicy
lekowej.



Temat: rózne objawy!!!
to sa objawy nerwicy -lekowej tez tak mam i i jeszcze wiele wiele innych



Temat: lęk przed jazdą samochodem
eee tam. bez przesady. ja tu nie widze zadnej nerwicy lekowej ani depresji!
smutny nie przejmuj się. słuchaj tylko mnie. ja Ci mowię jasno i wyraźnie, ze
jestes zdrowy. bo tak wlasnie jest :)




Temat: poszukuję dobrego psychologa,pomóżcie!!!!!
poszukuję dobrego psychologa,pomóżcie!!!!!
Czy ktoś może zna dobrego psychologa? Potrzebuję wyleczyć się z nerwicy
lękowej i depresji, strasznie mi to przeszkadza.Będę wdzięczna za każdą
wskazówkę...dziekuję...



Temat: Pramolan
Pramolan
Czy ktos z was mial do czynienia z tym lekiem? czy daje jakies efekty w
stanach depresyjnych i nerwicy lekowej? prosze o info

olga_olga@gazeta.pl



Temat: jest ktos z okolic Zabrza??
jest ktos z okolic Zabrza??
hej..z checia pogadam z ludzmi ok 20 lat o nerwicy lekowej depresjach itp
(sama na to cierpie) wiec jak ktos jest chetny to piszcie na maila. pozdrowki
dla wszystkich uciemiezonych;)



Temat: tylko w leb sobie strzelic
Ja miałam podobnie, że stresowałam się w miejscach publicznych i nieustannie
myślałam o głośnym burczeniu, aż w końcu dostałam silnej nerwicy lękowej.
Dopiero leki psychiatryczne trochę pomogły.



Temat: zastanawiam się nad...
czesc edyta. mam dla ciebie wskazowke na zupelnie inny temat.
pamietasz swoje klopoty/bole ze zdrowymi zebami.
zmniejszylam dawke seroxatu o 1/4 i bola mnie wszystkie zeby po prawej lewej
stronie. przy ataku nerwicy lekowej w lutym tez bolaly mnie zeby. a sa zdrowe.



Temat: lęk, złe samopoczucie
hej kasiu! ja od roku leczę się z identycznych problemów - nerwicy lękowej przy
pomocy effectinu. Dobrze wiem jak to potrafi uprzykrzyć życie.. trzymaj sie
gdybyś miała ochotę podaję adres: 23_ruda@gazeta.pl



Temat: seroxat+afobam
Lekarstwa nie lecza, tylko usuwaja objawy nerwicy lekowej. By calkowicie pozbyc
sie tej choroby, trzeba poznac jej przyczyny i je usunac - a tego dokonasz
tylko na psychoterapii.

Serdecznie pozdrawiam,
Orlando



Temat: Czy ktos slyszal o leku Doxepin?
Czy ktos wie czy doxepin jest skuteczny rowniez w nerwicy lękowej i natrectwach?
Czy tylko w deprsji?



Temat: Czy ktos slyszal o leku Doxepin?
grsi napisał:

> Czy ktos wie czy doxepin jest skuteczny rowniez w nerwicy lękowej i
natrectwach
> ?
> Czy tylko w deprsji?

specjalnie wywalam Twoje wątki "na przód", jest bardzo skuteczny,"obejrzyj
skrzynkę"




Temat: dla osob ktorzy choc troche wierza w Boga
No to tym razem mi ulzylo. Jestem "nowa" i nie bardzo jeszcze wem kto jest kto
a juz myslalam ze oprocz deprechy i nerwicy lekowej mam schizofrenie. No ladnie
pojechales po bandzie.
ps
To piszesz ze najwyzszy ma bermudy? Jak dla mnie moze byc.




Temat: Jakim lekiem jest Coaxil?
Nerwicy lękowej bardzo często towarzyszy depresja. Więc jest przeważnie wskazanie do stosowania środków antydepresyjnych. Tym bardziej, że wszystkie z nich oprócz działania poprawiajacego nastrój i odhamowujacego maja też działanie
przeciwlękowe.



Temat: opiszcie fobie własnymi słowami...
ale ja nie mam czasu na terapie, pracuje caly dzień od rana do wieczora, więc z
terapii nici :( a wiecie może czy jest taka możliwośc zwalczenia Nerwicy
Lękowej samymi lekami nie srtosując terapii?



Temat: Zaczynam brać Velafax ale...
wcale nie, ja sie troche znam na tabletkach. Twoja reakcja na lek to zwykły
objaw nerwicy lękowej chyba, a nie skutek działania tabletki. tak sądzę...



Temat: doktor Bodnar
Dzięki dziewczyny za uwagi. Spróbuję u Tołubińskiego. A może ktoś
ma jakieś pozytywne doświadczenia wyleczenia się z nerwicy lękowej?
i u kogo?



Temat: krążenie hiperkinetyczne
krążenie hiperkinetyczne
Witajcie, czy ktoś wie co to jest i czymoze byc w nerwicy lękowej. Pozdrawiam



Temat: potrzebuję ..
Ja osobiście nie polecam stron o takiej tematyce. Czytasz to i nagle
dostrzegasz u siebie wszystkie objawy fobii społecznej, psychozy
schizoafektywnej, depresji jednobiegunowej, nerwicy lękowej i kto-wie-czego-tam-
jeszcze. Lepiej chyba porozmawiać ze specjalistą...



Temat: Piwo a arytmia
No bo to ewidentnie na tle nerwicowym; nie wiesz, że nawEt niewielka ilość
alkoholu zamiast rozluźnić wzmaga objawy nerwicy lękowej? to juz mi wielu
psychiatrów i znajomych potwierdziło :-(



Temat: Zespół jelita... a zaburzenia psychiczne
Ma duże znaczenie. Nie byłabym czubkiem, gdybym wcześniej nie wpadła w ibs.
Każdy, kto ma ibs wcześniej czy później dostaje nerwicy lękowej. A później to
już tylko coraz gorzej. Tak jest u mnie.



Temat: Psychiatra...Kraków.
Psychiatra...Kraków.
Witam...poszukuje dobrego psychiatry dla osoby doroslej ktory przyjmuje z
NFZ.Chodzi o leczenie nerwicy lekowej.Pozdrawiam i prosze o sprawdzone namiary.



Temat: o stukaniu zębami:)
wiesz takie budzenie sie godzinke przed budzikiem to pierwszy krok do nerwicy
lekowej!a co do zebow to tez mam pewne kłopoty ze szkliwem i calkiem
mozliwe ,ze to od moich "nocnych koncertow" ))))))))



Temat: ::: Ważne - najlepsze studia i zawody dla fobików
Kurcze! nie chcę być niemiła, ale co ty tu robisz na forum o FOBII SPOŁECZNEJ?
Ogólne fora o nerwicy lękowej też są chyba dostępne
Sorry, ale coś mnie dzisiaj ugryzło, fobia mi dogryzła



Temat: cos na uspokojenie-pomóżcie..
a co mozna brac pomocniczo w nerwicy lękowej i fobii społecznej?



Temat: Kiedy nam powieszą ?
Jeżeli nie chcesz wywołać u mnie silnej nerwicy lękowej to nie przywracaj
starych wątków.Byli tu tacy co wywracali forum na lewą stronę ...pozostał mi po
nich uraz psychiczny.

Z gory dziękuję i przepraszam



Temat: Seroxat w nerwicy lękowej
Seroxat w nerwicy lękowej
Mam pytanie. Czy ktoś z Was cierpi na nerwice lekową z napadami lękowymi i
leczy sie seroxatem? Ile seroxatu bierzecie i czy oprócz niego przyjmujecie
jakieś inne leki na te chorobę? Jaka jest jego skuteczność i czy występowalo
u was nasilenie objawów na poczatku przyjmowania leku?
Od 6 lat mam nerwice lekową, przez ostatnie 3 lata brałam Fevarin + rudotel.
ale ostatnio moje samopoczucie sie pogorszyło,zaczęły wystepowac epizody leku
napadowego i zwiększenie lęku szczegolnie poza domem więc zmieniłam leki na
seroxat 0,20 mg i afobam 0,5 mg( xanax).
Biore te lekarstwa od poczatku lipca i ...czuje się źle.A podobno seroxat
dobrze działa w przypadku stanów lekowych,więc może lekarstwo nie jest
własciwe w moim konkretnym przypadku albo biorę za małą dawkę. Przez pierwszy
tydzień brania seroxatu czułam się wyjatkowo źle, nastapilo znaczne
pogorszenie mojego samopoczucia w porownaniu z tym jak czułam sie ostatnio
przy fevarinie. Nawet w domu czułam sie bardzo źle, stasznie sie meczyłam
nawet meczyło mnie chodzenie po mieszkaniu i miałam zawroty glowy. Później
trochę lepiej sie poczułam: w domu czuje się w miare dobrze ale po wyjsciu z
domu nadal mam lęk, ktory utrudnia mi normalne funkcjonowanie .Własciwie od 2-
3 tygodni czuje sie bez zmian, w dodatku jestem strasznie nerwowa- działanie
uboczne leku albo przez to ,ze siedze w domu i juz mam tego dosyć.Teraz
lekarz kazał mi zwiększyc seroxat do 30 mg, a ja nie wiem czy to przyniesie
jakiś pozytywny skutek, perspektywa siedzenia w domu przez resztę lata i
czekania na poprawe, ktora nie wiadomo czy nadejdzie,jest strasznie dołująca.
Jeżeli macie jakies doświadczenia w przyjmowaniu seroxatu ,napiszcie!
pozdrawiam



Temat: A ja sie boje ciazy.Help!
ja jestem w 18 tc i tez cierpie na nerwicę lękową. Mam juz jedno dziecko, po
jego urodzenie ze wzgledu na pewne przezycia ( niezwiazane z dziecmi) nabawilam
sie wlasnie nerwicy lekowej. bralam leki codzienne pozniej gdy wydwawalo mi
sie ze jest ok je odstawialam, a to cholerstwo wracalo. jednak bardzo chcialam
miec drugie dziecko, ale prawdziwym problemem stalo sie dla mnie swiadomosc
tego ze przez ciaze nie bede mogla brac tabletek- nabawilam sie kolejnej schizy
z tego powodu bo bardzo chcialam, ale lek przed tym ze mi nerwica znowu sie
objawi paralizowal mnie. Poszlam wiec na psychoterapie- rewelacja- bardzo mi
pomoglo, uspokoilo, odstawialm leki. Ale podswiadomie nadal byl strach co
bedzie jak mnie w cizy dopadnie. Postanowilam pokonac lek i zajsc swiadomie w
ciażę. Mówie Ci " robienie" dziecka bylo dla mnie koszmarem, w trakcie stosunku
czulam taki lek, strach ze myslalam ze mi serce z gardla wyskoczy. pozniej sama
sie nakrecialm znowu z ta nerwica ze na pewno wroci itd. gdy dowiedzialam sie
ze jestem w ciazy najgorszy byl pierwszy miesiac, ale wbrew pozorom nie taki
straszny- chodzi o to ze nie moglam uwolnic sie od mysli ze zaraz wezmie mnie
lek. poniewaz bylam po psychoterapii to juz lepiej umialam sobie z tym radzic i
nie musialam brac tabletek. po miesiacu myslenie o tym ze mi lek moze wrocic
tak mnie juz znudzilo ze zaczealam sie czuc znacznie lepiej tzn normalnie,
teraz zaczynam 5 miesiac i musze ci powiedziec ze czuje sie calkiem niezle i
jestesm z siebie dumna ze sie zdecydowalam na dziecko co jednoczesnie dodaje mi
sily. przez ten caly czas nie bralam zadnej tabletki normalnie funkcjonuje tzn
sa chwile ze czuje sie gorzej ale generalnie radze sobie szybko i bez lekow.
oczywiscie dowiedzialam sie juz ze sa leki w razie czego ktore mozna brac w
ciazy- to mnie tez uspokoilo. duzo osob mi mowilo ze ciaza leczy wiele rzeczy,
mi w tym przypadku pomoglo, ale zalezy to od nastawienia bo wiedzialam ze
musze sobie umiec z tym faktem poradzic. tak wiec jesli naprawde chcesz miec
dziecko too mysle ze z nerwica sobie poradzisz. kwestia usuniecia tej ciazy-
moze to jednak powinno zostac omowione podczas psychoterapii?



Temat: Depresja
Depresja
Witam!
Jestem w depresji spowodowanej tym, iż od wielu lat jestem chora na bardzo
ciężką nerwicę lękową i mimo iż bardzo się staram nie umiem tej choroby
pokonać.Stosowałam już różne metody aby sobie pomóć
(farmakologia,psychoterapia, hipnoza, egzorcyzmy, bioterapia itd.)i niestety
nadal nie jestem w pełni zdrowa choć czuję się trochę lepiej.Moja choroba
uniemożliwia normalne funkcjonowanie już 12 lat, nie widzę już tak na prawdę
sensu życia...
Nie traktuję tego forum jak kosza na śmieci, chciałam tylko pokazać jak się
czuję i prosić o pomoc, jeśli ktoś zna skuteczną metodę na pozbycie się
nerwicy lękowej, depresji,to proszę o zabranie głosu.
Stosowałam przez pewien czas następujące afirmacje (czy dekret afiramcyjny :))
które miały pomóc przy depreji ale jakoś nie pomogły nie wiem dlaczego?

Akceptuję siebie,akceptuje się całkowicie tutaj i teraz.Lubię siebie.Kocham
siebie. Troszczę się o siebie i dbam o siebie. Jestem wystarczająco dobrą
osobą,aby żyć. Akceptuję swoje życie.Życie jest dla mnie bezpieczne.Ufam
biegowi życia.Z radością idę naprzód.
Akceptuję siebie w strumieniu życia.Zgadzam się z sobą i z życiem,które jest
dla mnie. Lubię siebie i troszczę się o siebie oraz o swoje życie.
Ufam,że Boska mądrość i Boskie przewodnictwo zawsze mnie ochrania,wspiera i
prowadzi.Chcę być tu i teraz i chcę odpowiadać na wyzwanie życia.Otwieram
serce dla ludzi i porozumiewam się z serca.Jestem w podróży przez wieczność i
mam dużo czasu na wszystko.
Jestem bezpieczna.Z łatwością i w spokoju odzrzucam stare i witam nowe w moim
życiu. Z łatwością podejmuję wszelkie decyzje w moim życiu.Jestem
chcianym,akceptowanym i kochanym dzieckiem Wszechświata.
Sama troszczę się o swój umysł i serce oraz o swoje życie.Jestem silną i
dynamiczną kobietą,uosobieniem kobiecości. Kocham swoje kobiece ciało.Kocham
siebie jako kobietę,kocham swoją kobiecość.
Spokój ducha otacza mnie i mieszka we mnie

Myślałam, że te afirmacje są dla mnie właściwe bo kiedy pierwszy raz je
czytałam to nie mogłam powstrzymać się aby nie płakać... Może zbyt krótko je
stosowałam ( około miesiąca raz lub dwa razy na dzień)???



Temat: arytmia a stres,nerwice
arytmia a stres,nerwice
W moim przypadku to chyba właśnie stres jest przyczyna arytmii ,chociaż
chodzi wtenczas głównie o tachykardię zatokową bo napady częstoskurczu miewam
w nawet najspokojniejszych okresach. Tak sie składa ,że miewam skłonności do
nerwic ,choć w przypadku zaburzeń rytmu serca zdarza się to dość często.
Najbardziej męczącym objawem jest u mnie bezsenność,gdzie budzę się w nocy
zlana potem z walącym sercem . Zazwyczaj takie nerwice pojawiają mi się po
kontaktach ze szpitalami ,problemami zdrowotnymi bliskich osób. No i strach
przed napadem częstoskurczu też robi swoje .Kiedyś kardiolog powiedział
mi,że "jestem słaba psychicznie" / w maksymalnym apogeum mojej nerwicy
lękowej/ na co psychiatra odpowiedział iż takiego pojęcia nie ma i to własnie
on a nie kardiolog wyciagnął mnie z paskudnego stanu.Od tamtej pory tego
kardiologa mijam szerokim łukiem ,chodzę do innego :) Najśmieszniejsze jest
to ,że chciał mnie wysłać do jakiegoś swojego kumpla psychoterapeuty do super
ośrodka i w ogóle /na pewno za niezłe pieniądze - nie pytałam/ Stwierdził,że
jestem na wykończeniu psychicznym i sama sobie nie poradzę /głupek/ ,ale że
zazwyczaj rewiduję opinie i diagnozę lekarską /sama szukam albo z innym
lekarzem/ nie dałam się omamić.Wystarczyło pół roczne leczenie i wszystko jak
ręką odjął bez napychania kabzy kumplowi. Piszę o tym jak lekarze potrafią
być solidarni w swoim środowisku a pacjent im zwisa /mimo,że leczyłam sie
prywatnie/ Zapewne nie wszyscy są tacy ale moja wrodzona nieufnośc do lekarzy
zawsze mi pomoże :) a płacąc wymagam tym bardziej od kardiologa dobrego
traktowania i prawdziwej pomocy a nie wyciągania kasy....




Temat: nerwica
tom_j23 napisał:

> Nie jestem fachowcem, ale trochę wątpię w homeopatię na tym polu.

Ja generalnie wątpię w homeopatię na 2 polach (pomijam oczywiście grupę schorzeń
nie do wyleczenia ze wzgledów oczywistych): 1. kiedy mamy do czynienia z ludźmi
niewrażliwymi na lek, 2.kiedy choroba charakteryzuje się b. dużą zmiennością
objawów i trudno wtedy wyciągać na bieżąco wnioski odnośnie reakcji na lek.

> W czasie,
> kiedy Lucyna walczyła pisałem o zmianie trybu życia, diecie, itp. i dostało mi
> się, że niby nie rozumiem problemu i lekceważę go.

I słusznie Ci się dostało:) Gdyby każdą dolegliwość psychiczną (ogólnie rzecz
nazywając) dałoby się wyleczyć metodami proponowanymi przez Ciebie, po co w
ogóle byłyby jakiekolwiek leki?

> Sam
> doświadczyłem (może nie nerwicy lękowej), ale delikatnie to nazywając -
> "długotrwałego obniżenia nastroju".

Problem chyba w tym, że każdy człowiek podczas udzielania rad ma tendencję do
odnoszenia się do własnych doświadczeń.

> I próbowałem wtedy homeopatii ze skutkiem mizernym.
I chyba nie Ty jeden.

> Zgłębiłem w tym okresie
> trochę literatury na ten temat i doszedłem do wniosku (co nie jest oczywiście
> żadnym odkryciem), że za taki stan odpowiedzialna jest podświadomość, a
> precyzyjniej rzecz ujmująć pewien tor, na który myślenie człowieka zostaje
> zepchnięte. Ten tor - schemat myślowy (pamięć, odruchy) jest zakodowany w
> podświadomości i należy go zmienić.

Uświadomienie sobie pewnych zależności, powiązań, przyczyn, to dopiero pierwszy
krok, który wcale nie musi gwarantować wyleczenia.

> pracę i tak musi wykonać nasz mózg świadomie przez nas do tej pracy zmuszany.
> Istotna w terapii jest zmiana toru, po którym podąża nasza podświadomość i
> sprzyjają temu wszelkie działania niezgodne z naszym dotychczasowym trybem
> życia. A więc zmiana rozkładu dnia, zmiana diety, itp. powodują przełamywanie
> schematów zakodowanych w podświadomości i ułatwiają tworzenie nowych wzorców
> działania. W literaturze spotkałem się z takim sformułowaniem,
> że "podświadomości trzeba zaimponować". Kiedy swoim świadomym działaniem
wstaję o szóstej rano i wychodzę na mróz, żeby pobiegać, to świadomość "imponuje
> podświadomości". W tym momencie pokazujemy i ustalamy, kto tu rządzi.
> Dobra, a teraz możecie mnie skrytykować :-).

Chwała Bogu, że nie jesteś lekarzem, co oczywiście nie oznacza, że Twoje
spostrzeżenia nie będą przydatne dla określonej grupy cierpiących :)



Temat: POMOCY-CO TO JEST???
Milo mi, ze choc troche Ci pomoglam. Mam duzo informacji na temat nerwicy
lekowej od mojego doktora, ktory "uratowal mi zycie".
Otoz jest ona genetyczna, moze sie nie ujawniac przez kilka lat az przychodzi
okreslony moment. U mnie to byl bardzo silny stres, po ktorym wyladowalam w
szpitalu na ostrym dyzurze choc jeszcze wtedy nie wiedzialam co to za choroba.
Ataki maga przychodzic na "zawolanie" jesli o nich myslisz, z drugiej strony
czujesz lek przed atakiem i stad faktyczny atak sie pojawia. Uczucie obawy,
strachu lub niepewnosci odbiera Twoj mozg i stad atak sie pojawia.
Na to nie mozna umrzec ani sie udusic, choc samej mi sie wydawalo, ze to
nastapi lada moment. Uczucie jest straszne, nie do opisania. Myslalam ze przez
te ataki strace wspaniala prace, bo w pracy ataki byly najsilniejsze.
W procesie leczenia najwazniejszy jest dobry lekarz, ktory Cie zrozumie,
wytlumaczy skad sie to bierze i przypisze odpowiednie leki. Nie sugeruj sie
wymienionym przeze mnie Cypramilem, moze u Ciebie nie zadzialac a moze sprawic
cuda. Najlepiej porozmawiac z doktorem. Jak wczesniej pisalam, u mnie
zadzialal dopiero po 3 tygodniach. Jestem inna osoba, szczesliwa i rozesmiana.
Dodam jeszcze ze ten lek nie uzaleznia. Choc nadal na nim jestem, biore jedna
tabletke codziennie nie dlatego ze czuje sie bez niej nieswojo ale dlatego ze
musze kontynuowac kuracje do calkowitego odwrotu choroby. Lekarz zdecyduje
kiedy nadejdzie dobry moment.
A cha, Cypramil to lek antydepresyjny. Na poczatku mialam obawy i mowilam
doktorowi ze nie mam depresji tylko nerwice. On sie rozesmial i powiedzial ze
ten lek jest "kwiatem psychologow i psychiatrow", nie ma interakcji z
antybiotykami i alkoholem.
Trzymam kciuki. Mam nadzieje, ze wkrotce dolaczysz do grona odrodzonych.



Temat: nerwica

kama58 napisała:

> Fachowcy odpowiedzą, że tak. Niektórzy znają to też ponoć z autopsji.
> Ostatnio niejaka lucyna_n próbowała

Nie jestem fachowcem, ale trochę wątpię w homeopatię na tym polu. W czasie,
kiedy Lucyna walczyła pisałem o zmianie trybu życia, diecie, itp. i dostało mi
się, że niby nie rozumiem problemu i lekceważę go. Otóż nie jest tak. Sam
doświadczyłem (może nie nerwicy lękowej), ale delikatnie to nazywając -
"długotrwałego obniżenia nastroju".
I próbowałem wtedy homeopatii ze skutkiem mizernym. Zgłębiłem w tym okresie
trochę literatury na ten temat i doszedłem do wniosku (co nie jest oczywiście
żadnym odkryciem), że za taki stan odpowiedzialna jest podświadomość, a
precyzyjniej rzecz ujmująć pewien tor, na który myślenie człowieka zostaje
zepchnięte. Ten tor - schemat myślowy (pamięć, odruchy) jest zakodowany w
podświadomości i należy go zmienić.
Pytanie - jak homeopatia miałaby to zrobić? - Jak homeopatia miałaby wykasować
stare wzorce zachowania i utworzyć nowe? Mamy tu do czynienia z bardzo
skomplikowanym interfejsem. Wzrok, słuch, węch, itd. dostarczają mózgowi
bodźców. Bodźce te są przetwarzane na jakieś dane i gdzieś gromadzone (nie
wiemy jak i gdzie). Jedyny sposób jaki widzę na "naprawienie" myśli - to
ponowne ich pobranie przez świadomość, ponowne ich przetworzenie i ponowne
zapisanie w postaci "naprawionej". Nie wydaje mi się, aby lek homeo był w
stanie zrobić to bezpośrednio - bez aktywnego udziału mózgu (czyli bez aktywnej
pracy świadomości).
Tak więc - moim zdaniem - lek homeo może co najwyżej pomóc nam, natomiast całą
pracę i tak musi wykonać nasz mózg świadomie przez nas do tej pracy zmuszany.
Istotna w terapii jest zmiana toru, po którym podąża nasza podświadomość i
sprzyjają temu wszelkie działania niezgodne z naszym dotychczasowym trybem
życia. A więc zmiana rozkładu dnia, zmiana diety, itp. powodują przełamywanie
schematów zakodowanych w podświadomości i ułatwiają tworzenie nowych wzorców
działania. W literaturze spotkałem się z takim sformułowaniem,
że "podświadomości trzeba zaimponować". Kiedy swoim świadomym działaniem wstaję
o szóstej rano i wychodzę na mróz, żeby pobiegać, to świadomość "imponuje
podświadomości". W tym momencie pokazujemy i ustalamy, kto tu rządzi.

Dobra, a teraz możecie mnie skrytykować :-).

Stefan




Temat: Proszę o pomoc!Zmartwiona
Proszę o pomoc!Zmartwiona
Wiatm!
Na wstępie zacznę od tego,że od Nowego Roku nie biorę Flueksetyny (lekarz
zapisał mi ja na 3 miesiące po 1 tebl.dziennie)Miała mi pomóc-bo jak lekarz
pierwszego kontaktu stwierdził-mam objawy nerwicy lękowej.W sumie przyszłam
do niego ,ponieważ miałam takie dziwne objawy w nocy,że np często występowały
u mnie (tzw zrywy senne)które jak się pojawiły to napędzłay mój organizm nie
opisanym strachem.Bałam się zasnąć,myslałam że umieram,serce waliło mi jak
diabli...to były 3 najgorsze dni w moim życiu.No więc zapisał mi Flueksetyne
i Signopan(ale miała go brać tylko przez 2 tygodznie).
Kiedy już skończyłam brać Flue..czyli tak około 3 tyg temu zauważyłam,że coś
jest ze mną nie tak.Jestem bardzo przybita,miewam koszmary senne,rano jestem
spocona.Ogólnie b.rzadko się uśmiecham,nie mam na nic ochoty chce mi się
tylko płakać.Natomiast jak brałam Fluo...byłam zadowolona ze
wszystkiego,pełna energi.Wogóle jestem hipochondrykiem i nawet wtedy nie
martwiłam się niczym.Teraz natomiast wydaje mi się,że jestem na coś chora itp.
Zauważyła też że miewam takie dziwne uczucia w głowie.Mogę Wam opisać w ten
sposób,że np.jak się czegoś wystraszycie to od góry w dół czujecie
takie "uczucie strachu"taka chwilowa reakcja.To ja właśnie miewam takie
rzeczy...mam nadzieje,ze zrozumieliście co napisałam.
Zauważyłam,że również nie mogę przytyć.Jak brałam Fluo to straciłam 8
kg..rodzice zaczęli podejrzewać że mam anoreksję a mi poprostu nie chciało mi
sie jeść.Teraz jak już nie biorę apetyt powrócił,jem za 3 słodycze,dosłownie
wszystko a waga ciągle niska....Najlepiej jakbym znów brała Fluo..ale nie mam
skąd wziąsć recepty bo jak pójde do lekarza to mój tata się na pewno
dowie...Buźka!Poradźcie Coś!!



Temat: nie wiem, czy potrafię kochać...tak bez niczego...
nie wiem, czy potrafię kochać...tak bez niczego...
kocham, gdy mam poczucie winy, wyrzuty sumienia,gdy muszę ratować miłość,
oczywiście w przenośni,
uświadamiam sobie to uczucie, gdy targają mną różne sprzeczne emocje,
nie jestem zdolna do uniesień, ochów i achów, słodzenia, ciumciania,
od dziecka nienawidziłam ojca za to,jaki był "fajny", terapia uświadomiła mi,
że moja ucieczka w pracę, perfekcjonizm, to ucieczka przed życiem, takim
rodzinnym, jak z elementarza z czasów prl-u,
czuję się pusta, jak słoik, nic nie warta (to oczywiście ekstremalne emocje w
dole)bo najważniejszy mężczyzna nie zrobił nic, by mi pokazać, ze mu na mnie
zależy....
chcę żyć szczęśliwie, wejść w relację - mam lęki, przerażenie, że zupełnie nie
udźwignę tej roli, powoli wykluczam "winnych" mojego nieszczęścia (teoria
spychologii odpowiedzialności)....
w terapii doszłam do kwestii partnera, jak jest dobrze, to się boję i nie
wiem, co czuję, jak są konflikty, to nienawidzę, bluźnię, pakuję, wyzywam i
gdy złość przechodzi czuję,że kocham, nawet podwójnie i mam żal do siebie, że
jestem taka wredna.....
macie jakiś sposób? zmiana faceta wykluczona, żadnemu innemu nie zaufam i
gdyby mój związek nie przetrwał, nie spojrzałabym na żadnego gościa...
jestem dzieckiem rozwiedzionych rodziców, perspektywa rodzica, żony (bony, jak
to śmiesznie brzmi) mnie irytuje, śmieszy, tylko że koniec śmiechów, kariera
zrobiona, 30 lat stuknie niedługo.....zupełnie nie pasuję do tego świata, gdy
patrzę na innych, zazdroszczę znajomym rodzin, przede wszystkim pełnych,
wielopokoleniowych, gdzie nabywa się poczucia wartości, tożsamości, ja
jedynaczka zostałam sama z partnerem,nie wiem, może uciekam od
odpowiedzialności za siebie....
jak ddd....radzą sobie w dorosłym życiu?
Ps. mam pamiątkę w postaci nerwicy lękowej




Temat: pustka
To, ze masz wszechogarniajaca pustke, to nie musi byc bpd. W nerwicy lekowej tez
jest pustka i depresja. W depresji dwubiegunowej rowniez.W depresji
jednobiegunowej jest znow calkiem inaczej: wszystkie objawy sa lagodne. To co my
przezywamy w bpd, to w zadnej chorobie psychicznej nie ma takiego cierpienia,
nawet w shizofrenii. To jest jedna z najpodlejszych chorob XXI wieku. Ale jak
przypomne sobie zyciorys SCHUMANNA - wybitnego kompozytora, to juz XVIII/XIX
wieku ta choroba miala miejsce. Otoz jego wszystkie prawie siostry, a mial ich
duzo,popelnily samobojstwo. Marilyn Monroe zyla 36 lat. Popijala wodka
barbiturany. Przez okragly rok nie grala w filmie. W ogole nie wychodzila z
domu, nie myla wlosow. Upijala sie do nieprzytomnosci. Cierpiala na ciezka
depresje - utrwalona. Ogladalam o niej film. Wtedy nie bylo serotoniny, wiec
musiala sie w ten sposob usmierzac. Zyla tak jakby umarla za zycia. Ludzie
majacy bpd nie lubia mowic o swoim cierpieniu. Caly czas ukrywaja go. To terapia
dopiero nauczyla ich otwartosci, ale to trwa dopiero 3 lub 4 lata, kiedy to
bardzo madry /wg mnie/ Dawid Calinski/ stworzyl forum dyskusyjne, z ktorego
dopiero lekarze uczyli sie. W Polsce ta choroba znana jest od 2004 roku.
Pamietajmy, ze ma ona podloze organiczne, dlatego terapia jest malo pomocna.
Chorujacy na bpd maja inna strukture mozgu, zatem inna chemie mozgu. I wlasnie
cala filozofia polega na tym, aby lekami poprawiac te wlasnie chemie, bo
struktura jest na miare traumy w dziecinstwie. Jaka trauma, takie bpd. To nie
jest tak, ze bpd jest jednakowe. Jedni maja silne bpd, inni lekkie. To tak jak
ktos ma lekka grype, a drugi ciezka z powiklaniami. Moim zdaniem ten kto bez
samobojstwa dojdzie do naturalnej smierci, ten bedzie bohaterem w oczach BOGA.
Pisze to wszystko z autopsji i wiem jak WY WSZYSCY CIERPICIE> chodzimy po tym
swiecie jakbysmy juz dawno umarli. I to jest prawda. Ale jak bedziemy trzymac
sie razem i z Bogiem t o naprawde WYGRAMY TO ZYCIE. JESTEM tego pewna.....W GORE
SERCA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Temat: Czy nie jest wam wstyd
heh... a ja zaczynam 4 (sic!) studia z kolei bo pod koniec pierwszego roku
zawsze dopadały mnie cholerne lęki, odsuwałam się od wszystkich i zamykałam się
w domu i gapiłam się w sufit... przez depresję z mózgu mam zrobioną jakąś papkę,
kiedyś czytałam po 4 książki tygodniowo a teraz nawet 4 na rok nie przeczytam bo
nie mogę się na niczym skupić ;( uważałam się kiedyś za inteligentną osobę i dla
mnie to tragedia :( z oczytanej i wygadanej dziewczyny zrobiło się jakieś
bezmózgie zombie... najlepiej bym z domu nie wychodziła bo jak np. jestem w
autobusie to mam napady paniki i mam obsesję, że wszyscy się na mnie gapią i jak
jeszcze ktoś mnie dotknie to albo się popłaczę albo umrę lub zwymiotuję :/ do
kościoła też nie chodzę bo tam po prostu umieram - nogi mi drętwieją, oblewam
się zimnym potem i czuję jakbym miała zwalić się z nóg... ŻAL :/ ale na
szczęście poznałam wspaniałego chłopaka i od września znalazł mi dobrego
psychiatrę... na studia idę najprostsze z możliwych - pedagogikę - żeby tylko do
przodu... i sama nie wiem czy dam radę :/ w tamtym roku porwałam się na AM i nie
dałam rady - intelektualnie, psychicznie i fizycznie... a praktyki to był dla
mnie koszmar... mam w nosie ambicje - zostanę biednym nauczycielem w przedszkolu
albo nauczania początkowego w szkole, ale będę miała spokój w porównaniu ze
szpitalem, gdzie pracuje się świątek, piątek czy niedziela po 12 a czasem 24
godziny... miałam ciężkie dzieciństwo, rodzice na szczęście nie są bezpośrednio
winni mojemu stanowi, ale i tak nawet nie próbują mnie zrozumieć... generalnie
króluje standardowe "weź się w garść" albo "skończ wreszcie jakieś studia"...
szkoda, że nie widzą, że jestem wrakiem człowieka... a i dzięki nerwicy lękowej
jestem przekonana, że mam raka i że i tak długo nie pożyję :/ co za BEZSENS :(

"Potężne siły wewnętrzne spychają ofiarę na boczny tor. Niby cień przemyka się
ona peryferiami życia, z trudem uczestnicząc w systemie społecznym i dążąc
jedynie do socjalnego minimum, na poziomie wegetacji."

J.L. Titchener




Temat: zakazana miłość :/
Nie jestem az tak daleko bo w Irlandii, tylko 3 godz lotu. Mimo to mosty
troszke za soba spalilam, bo ostatnie 2 lata mieszkalam z bylym i urzadzilismy
sobie mieszkanie, a w rodzinnym domu nie mam juz swojego kata. Nawet jak teraz
bylam z bylym w polsce na 4 dni to spalam u niego bo jakos sie tam czulam
lepeij niz w domu rodzinnym w ktorym nie moge sie odnalezc, mimo zyczliwosci
mamy jej meza i siostr ktorzy sytuacje znosza dobrze i nic mi nie wypominaja a
wiedza wszystko co do grosza. Z mama jestem bardzo zzyta wiec nie mam przed nia
tajemnic.

Macie racje ze z bylym byloby mi prosciej i tyle razem przeszlismy ale nie ja
tu wybiore czyje dziecko, nie chce sie na nic nastawiac ale nie chce tez sobie
przekreslic szansy na ulozenie sobie poprawnych stosunkow z ojcem dziecka i tu
jest pies pogrzebany, bo obaj sa niecierpliwi i wymagaja ode mnie wylacznosci.

Niby mam sie zdecydowac juz i urwac kontakt z tym drugim, ale ja mysle o
dziecku i tlumacze im ze nie moge tak postapic bo zaden z nich wychowywac
nieswojego nie chce. Juz nie mowiac o tym ze ja chce by przy porodzie byl moj
byly, ktory potrafi i wie doskonale jak mnie wesprzec. Przeszlismy razem 10
miesiecy mojej nerwicy lekowej i psychoterapi i potrafil byc przy mnie, moze
nie pomoc ale czuwal i wykazal anielska cierpliwosc do mnie. Potem wszystko nam
sie pogmatwalo...

Z zonatym nie wiem czy chcialabym zycie sobie ukladac ale jesli dzidzia jest
jego to chce miec to na papierze ewentualnie gdybym miala klopot z alimentami
kiedykolwiek, przezorny zawsze ubezpieczony

ale mnie dzis wzielo na zwierzenia, chyba czas rozliczenia sie z przeszloscia i
przygotowania do nowego rozdzialu w moim zyciu nadszedl z koncem roku.



Temat: Do Tess - pytanie o T3
. T3 stymuluje wzrost komórek (w tym również nowotworowych) [1].

2. T3 stymuluje produkcję i konsumpcję energii w komórkach, zwiększa
zużycie tlenu, zwiększa przenikalność protonu do mitochondriów [2].

3. Hormony tarczycy wpływają również na ośrodki sytości w mózgu. Niedobór
T3 powoduje zarówno zmniejszenie efektywności leptyny, hormonu sterującego
szybkością metabolizmu, jak i nasilenie poczucia głodu [3]. Niska metaboliczna
przemiana spoczynkowa związana jest z niskim stężeniem FT3; jest ona czynnikiem
ryzyka nadwagi i otyłości [4].

4. Hormony tarczycy wspomagają działanie neuroprzekaźników w mózgu.
Większość zdolności kognitywnych (koncentracja, pamięć, uwaga) jak również
nastrój i emocje zależą od ich działania. T3, znajdowana w synapsach, reguluje
poziomy serotoniny, noradrenaliny i GABA (główne neuroprzekaźniki istotne w
depresji i nerwicy lękowej). Większe ilości T3 znajdowane są w układzie
limbicznym, regulującym nastrój i emocje. Poziomy serotoniny w mózgu obniżają
się, jeśli T3 nie jest wydzielany w odpowiedniej ilości. T3 jest więc hormonem
niezbędnym do pracy mózgu [5].

5. Deficyt T3 zmniejsza efektywność działania noradrenaliny, co jest
chemiczną przyczyną depresji [6]. W USA 20% pacjentów (głównie kobiety)
hospitalizowanych z powodu poważnej depresji cierpi na zapalenie tarczycy
Hashimoto [7]. Przy najsłabszej depresji spada poziom serotoniny w mózgu. Jeśli
jednocześnie tarczyca jest niedoczynna, poziom serotoniny stale obniża się i
depresja się nasila. Niedoczynność tarczycy uniemożliwia naturalną obronę
organizmu przed depresją.

6. Stan połowy z tych chorych na depresję, którym nie pomagają leki
przeciwdepresyjne, poprawia się po włączeniu T3 do leków przeciwdepresyjnych.
Hormon tarczycy przyspiesza działanie leków przeciwdepresyjnych. Efektywność
jego jest porównywalna z efektywnością litu [8].

7. Rozważa się leczenie wcześniaków T3 (nie następuje jeszcze samodzielna
zamiana T4 w T3) [9].

Ściągnęłam to z linku znajdującego się u góry. I w pkt 7 jest wyjaśnione, że T4
samodzielnie przemienia się w T3.
Mój endo w ogóle nie chciał na ten temat rozmawiać. może właśnie tylko w wieku
niemowlęcym organizm z tą przemianą sobie nie radzi.
Będę szperać dalej, jak znajdę dam znać.
Poza tym Lu zwróć uwagę na stronę UMCS. Szkod, że dalej nie jest prowadzona.
Pzdr Tess

Aha, jeszcze jedno. możnaby się pokusić o pytanie, czy zawsze T4, w
odpowiednich dawkach, zmienia się w T3. Może stąd są te nasze dziury w pamięci.

Ostatnio na forum zdrowie przewinęła się dyskusja n/t piracetamolu.



Temat: Czy jest tu Ktoś z nerwicą lękową?
largeman napisał:

> Wg tego opisu ja mam nerwice lękową. W nerwicy lękowej chory ma obniżoną
> samoocenę, poczucie mniejszej wartości, stale nastawiony jest na możliwość
> porażki czy niepowodzenia. Jest przeczulony na punkcie opinii innych,
wycofuje
> się z kontaktów z otoczeniem. Zwykle towarzyszy temu obniżony nastrój. Jednym
z
>
> objawów mogą być różnego rodzaju fobie - u mnie spoleczna. Trudno to
oddzielic
> od siebie.

To ja mam właśnie takie objawy, co do joty. Łącznie z fobią społeczną to u mnie
występuje. Nie byłam nigdy u psychologa czy psychiatry, chociaż wiele osób z
mojego otoczenia mi to sugerowało (rodzina, konkretnie babcia, a w szkole
wychowawczyni w liceum jeszcze). Jakoś sobię radzę, chyba nie jest aż tak źle.
To znaczy, nie uciekam nigdy w panice, ale nigdy nie odczuwam spokoju,
harmonii, zawsze towarzyszy mi lęk, nawet nie wiem przed czym, nawe kiedy
jestem sama, bo przeważnie jestem sama. Jest dokładnie jak pisze largeman,
czyli obniżona samoocena, przewrażliwienie na swoim punkcie, duża zależność
własnej oceny od opinni innych, jeśli podejmuję jakieś działanie, nawet jeśli
inni mówią, że robię to dobrze, ja tylko czekam aż się okaże, że sobie z tym
nie radzę. Do tego problemy w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich, poczucie
niższości od innych, gorszości, najczęściej kiepski nastrój, zwłaszcza kiedy
jestem w nowym otoczeniu, czuję się nie pewnie, tylko czekam, aż ktoś powie coś
złega na mój temat. No i ten lęk przed ludźmi, nawet idąc ulicą wydaje mi się,
że ci wszyscy obcy ludzie myślą sobie, że jestem gorsza. Teraz jeszcze jakoś
funcjonuję, zawarłam nawet nowe znajomości, takie bardziej zażyłe nawet.
Najgorzej było w liceum, mało brakowało, żebym była nieklasyfikowana z powodu
nieobecności, ciągle wagarowałam, albo przesiadywałam w starym kościele
czekając na autobus, albo jeździłam autobusami w kółko, w końcu i to zaczęło
mnie męczyć, więć przestałsam udawać przed rodzicami że chodzę do szkoły i po
prostu oświadczałam rano, że do szkoły nie jade kończyło się na krzyku i
płaczach mamy, to był najgorszy okres w moim życiu. Nikt w mojej rodzinie nie
rozumiał co się ze mną dzieje, po prostu zakładali, że jestem leniem, nie chce
mi się uczyć i dlatego nie chodzę do szkoły. Siostra stale robiła mi wyrzuty,
żebym przestała się tak zachowywać, bo się rodzice przeze mnie martwią, a ja
nie byłam w stanie nic z tym zrobić, oni nie rozumieli co się ze mną działo.
Wypychali mnie na jakieś imprezy, zachęcali do kontaktów z rówieśnikami, ale to
było na takiej zasadzie "jeśli będziesz tak ludzi ignorować, to w końcu wszyscy
się od ciebie odwrócą" (to był komentaż, na odmówienie przeze mnie propozycji
pójścia na imprezę z koleżankami). Myślę, że rodzice na swó sposób może i
chcieli pomóc, tyle, że nie wiedzieli jak i wychodziło im to bardzo niezdarnie.
Np. moja mama, która pracuje w miejscu, w którym ciągle styka się ludźmi,
często, przy każdej sprzeczce, co zdarzało się praktycznie codziennie,
powtarzała mi, że jestem dziwadłem, że nikt mnie nie lubi, że przychodzą do
niej pdo pracy moje koleżanki z klasy i opowiadają jej że mnie nie lubią etc.
Napewno nie było to prawdą, albo moja mama specjalnie o coś podpytywała
apóźniej interpretowała to na swó sposób, domyślam się, że miało to w jej
mniemaniu mnie zmobilizować do "zachowywania się normalnie", ta sytuacja pewnie
ja przerosła i puściły jej nerwy. W każdym razie nie myśle o tamtym okresie bo
to bardzo przykre.




Temat: KOCHA mnie ale nie chce ze mną BYĆ ?!?!
Witam Rudy_g!
Jestem tak jak obiecałam.
Moge powiedzieć,ze w zachowaniu Twojej dziewczyny widzę samą siebie sprzed
ponad pół roku(tak około).
A było tak...
Byłam (i jestem nadal!) w związku z Moim Ukochanym.
Nie rozumiałam samej siebie(naprawdę!),gdy pojawiały się kilkakrotnie podczas
naszego bycia razem okresy,dni,kiedy "wydawało" mi się,wmawiałam sobie,ze ja
chyba Go nie kocham,albo nie jestem pewna czy to ten człowiek na całe życie,ten
odpowiedni.Chyba bylo mi się trudno zdecydować i przyznać przed samą sobą,ze
takiej osoby szukałam całe życie.Czepiałam się jakiejś wady i wyolbrzymiałam ją
do tego stopnia,ze postanawiałam rozstać się z Moim Ukochanym.Nie było żadnego
konkretnego powodu,żadnej przyczyny,nie potrafiłam tego uzasadnić ani pojąć
rozumowo.
Rozmawialiśmy.
To były bardzo trudne rozmowy.Przykre.
Teraz widzę,ze bardzo potrzebne.
Mówiłam,ze będzie lepiej,gdy się rozstaniemy.
Dlaczego chciałam odejść?
Nie wiem.
Mój chłopak mówił wtedy,ze mu "próbuję uciec,że uciekam".
Ale on i tak mnie nie zostawi-dodawał po chwili.I nie pozwoli mi odejść.
Nie dawałam mu bowiem żadnego komkretnego powodu naszego rozstania,dlatego
dopytywał.A tak w ogóle wcale w to nie wierzył,ze naprawdę chciałabym od Niego
odejść,chociaż na pewno rozmowa o tym sprawiała mu ogromy ból.
Ja wiedziałam,ze go ranie,ze krzywdzę takim zachowaniem.Nie chciałam tego!!!
Naprawdę nie chciałam.
Paradoks polega na tym,ze jednoczesnie Mój Ukochany był jedyna osobą,z którą
chcialam o tym mówić!Szczerze.Trudne.
Proponowałam,ze może się rozstaniemy na jakiś czas,ze może jak wrócę do formy
(czyli uporam się ze swoją nerwicą lękową)to sie spotkamy,itp.
Miły stanowczo nie wyrażał na to zgody.
Zwrócił mi słusznie uwagę na fakt,ze o związku decyduje dwoje ludzi a nie tylko
jedna strona.
Bardzo pomogła mi w tym psychoterpia,na którą wtedy uczęszczałam.
Gdyby nie ona to może nie bylibyśmy dzisiaj ze sobą.
Tam o tym mówiłam.
O swoim irracjonalnym,nie dającym się zrozumieć zachowaniu.
Nie rozumiałam samej siebie.
Nie rozumiałam swojego postępowania.
Kochałam i chciałam odejść.Potem trochę spokoju(czyli normalnie bez
tendencji"ucieczkowych")a za jakiś czas znowu...
Bardzo mnie to męczyło...Jeszcze bardziej na pewno mojego partnera.
Jestem Mu wdzięczna,ze tak murem przy mnie stał!
Mogłam na Nim(i mogę) zawsze polegać.Nawet bardziej niż na samej sobie.
Był ze mną w najtrudniejszych chwilach mojego dotychczasowego życia.
Wiem,ze było to związane z lękami,które przeżywałam(pisałam wyżej o nerwicy
lękowej).
Poza tym moj trudny,bolesny związek z matką.Bliskość.
Lęk przed bliskością?Przed krytyką,zaangażowaniem,bo wtedy ktoś może zranić?
Może...
Zobacz czy twoja dziewczyna nie ma jakiś trudnych relacji w domu albo z jakąs
bliską jej osobą.
A może ostatnio miało miejsce jakies trudne i przykre dla niej doświadczenie?
Spróbuj wziąć poprawkę na to co mówi o odejściu.Wiem,ze trudne.Ale tego nie da
się wyjaśnić.Ona naprawdę Cie kocha,może sama nie zdaje sobie sprawy jak
bardzo!!!
Może woli być niezależna i Cie nie potrzebować?(tak myśli)Chociaż głęboko
pragnie z Tobą być,kochać Cie.
Wiem,ze to niełatwy dla WAS czas.
Spróbujcie razem przez to przejść,jesli wam na sobie naprawde zależy.
Może wybierzecie sie do psychologa po poradę?
Mnie to dużo dało.
Jestesmy obecnie z Moim Umiłowanym szczęśliwymi narzeczonymi:)))
Już nie nękają mnie takie myśli.
Nie mam żadnych wątpliwości,nie chcę sie rozstawać.
Chcemy być razem,kochamy sie:)
Nie wiem,może moja historia,moje dośw. w czyś Wam pomogą.
Pozdrawiam i zyczę,zeby między Wami dobrze sie wszystko "poukładało".
Powodzenia!
Najważniejsze:Mój Miły przez cały ten czas dawał mi
zrozmienie,akceptację,miłość,był przy mnie,ze mną,czułam Jego miłość,nie
potepiał mnie,nie odwrócił się ode mnie.Nie krytykował,niczego nie zarzucał.
BYŁ.




Temat: Nowa Mała Czarna na Koszykowej
Lęk

Występują różne rodzaje stanów lękowych. Powracające regularnie uczucie lęku,
utrzymujące się przez dłuższy czas, nosi nazwę nerwicy lękowej. W przypadku
uczucia strachu, pojawiającego się nagle w postaci ataku z dodatkowymi
dolegliwościami, takimi jak przyspieszone bicie serca lub poty, mówimy o ataku
paniki. Poza tym występują tzw. fobie. Są to stany lękowe, pojawiające się w
konkretnych sytuacjach, np. na dużej wysokości (akrofobia) lub w zamkniętych
pomieszczeniach (klaustrofobia).
Ocenia się, że stany lękowe występują u 2-3% społeczeństwa, przy czym u
kobiet mniej więcej dwa razy częściej niż u mężczyzn. Stany lękowe - z
wyjątkiem fobii - pojawiają się zazwyczaj nieoczekiwanie, czasem w nocy. Często
nieznana jest ich przyczyna. Nagle pojawia się nieprzyjemne uczucie lęku,
którego nie można się pozbyć przy pomocy logicznych argumentów.
Podczas stanów lękowych i ataków paniki występują następujące dolegliwości:

duszności;
uczucie dławienia w gardle;
przyspieszony rytm serca;
wrażenie ucisku na klatkę piersiową;
niepokój, dreszcze, mrowienie w rękach, nogach i twarzy;
nudności, wymioty;
poty, pocenie się rąk;
utrata głosu;
trudności w przełykaniu;
parcie na pęcherz, biegunka;
zakłócenia snu.
Strach jest naturalną reakcją na określone sytuacje życiowe. Strach sygnalizuje
świadomości: ''uwaga, niebezpieczeństwo!'' i jest czynnikiem ochronnym. Dopiero
wtedy, gdy stany lękowe przekroczą pewne granice, należy uznać je za chorobowe.
Do nasilonych i przesadnych stanów lękowych mogą prowadzić następujące czynniki:
liczne sytuacje stresowe połączone z wycieńczeniem fizycznym lub psychicznym;
choroba i śmierć w rodzinie lub kręgu przyjaciół;
zagrożenie pozycji zawodowej;
przejście w nowy okres życia (emerytura, wiek przekwitania);
negatywne przeżycia (np. klaustrofobia po utknięciu w windzie lub strach przed
ciemnymi ulicami po przeżyciu napaści);
choroby psychiczne, takie jak depresja lub schizofrenia.
W następstwie nieopanowanych, długotrwałych stanów lękowych może rozwinąć się
depresja, która będzie nasilać stany lękowe.
Długotrwały strach może doprowadzić do nadużycia alkoholu, nikotyny, narkotyków
lub leków.
Ciężkie stany lękowe mogą prowadzić do myśli samobójczych.
Wyczerpująco porozmawiaj o problemie z zaufanym partnerem.
Odwiedź miejsce, w którym czułeś się do tej pory bezpiecznie i szczęśliwie.
Pójdź do kina lub restauracji.
Zaplanuj coś, co sprawi ci przyjemność, np. interesujący weekend lub wyjazd na
urlop.
Weź lek uspokajający dostępny bez recepty. Leki takie, również homeopatyczne,
są dostępne w aptekach. Recepta jest niezbędna jedynie w przypadku silnych
leków.
Wieczorem kładź się wcześnie spać i wyśpij się. Możesz wziąć łagodnie
działający lek nasenny. Rankiem wszystko zazwyczaj wygląda lepiej.

Kiedy należy udać się do lekarza
Gdy lęk jest dokuczliwy.
Gdy pojawią się myśli samobójcze.
Gdy nie można samemu poradzić sobie z własnym lękiem.
Jeśli z powodu lęku istnieje zagrożenie nadużywania alkoholu, narkotyków lub
leków.
Jeśli występują dolegliwości towarzyszące (np. silne bicie serca, zakłócenie
snu, mdłości).
Gdy stan lękowy utrzymuje się dłużej niż 1-2 dni.
Gdy stany lękowe się powtarzają.
Jeśli chcemy się przed kimś wygadać.
Co zrobi lekarz
Postara się sprawdzić, co leży u podłoża stanów lękowych. Przeprowadzi badanie
oraz wnikliwą rozmowę z pacjentem. W lżejszych przypadkach poleci lek
uspokajający, w cięższych - skieruje cię do specjalisty (psychologa,
psychiatry).
Można zapobiec stanom lękowym, rozmawiając jak najczęściej z zaufaną osobą o
uczuciach, potrzebach, życzeniach. Jeśli wystąpią sytuacje wywołujące strach,
nie należy tego faktu ukrywać, lecz trzeba z kimś o tym porozmawiać. W
zapobieganiu nawracającym stanom lękowym może pomóc odpowiedź na zadane sobie
następujące pytania:

Co ostatnio wywołało lęk?
Co robiłem i o czym myślałem bezpośrednio przed pojawieniem się uczucia lęku?
W jaki sposób mógłbym przerwać nadchodzące uczucie lęku?





Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 223 postów • 1, 2, 3  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.