nerwica a bezsenność

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: nerwica a bezsenność





Temat: Mm nadzieje ze komuś pomoge
Mm nadzieje ze komuś pomoge
Witam wszystkich ktorzy czytaja moj list. Tak wiec zaczne od pocztku
jak wiele z nas kobiet nie cierpi swojego ciala tak kazda z nas may
o tym by wygladc jak super bomba poprostu "gwiada z telewizji" i
jak tak chcialam wygladac po urodzeniu dwojki dzieci niestety nasze
ciala tracca dotychczasowe ksztalty ; a to brzuch jest za duzy a to
pupcia za okragla tak wiec i ja mialam ten dylemat dopuki nie
uslyszlaam od znajomej jakie to cudowne sa tabletki Meridinic
prostszego by po prostu je kupic i zaczac brac. wazylam 87
kilogramow i chcisalam zzucic je tak do 75 mam 176 cm wzrostu wiec
stawialam duze wymagania apetytu wcale nie mialam tylko pilam i
jakdlam owoce i warzywa by miec sily po pierwszym opakowaniu
stracilam kolo 5 kg a z drugiego opakowania wybralam tylko polowe i
w sumie stracilam lacznie kolo 19 kg.Czulam sie super szczesliwa
mialm to co chcialam ale skutki uboczne sa tragiczne , bezsennosc,
depresja , i najgorsze co moze byc nerwica ( drazni cie wszystko ,
krzyczysz i nie mozesz sobie dac rady) po kuracji Meridia niestety
musialam brac leki na uspokojenie i jakos teraz juz doszlam do
siebie. minelo ponad 8 miesiecy od zaprzestania brania tabletek ja
waze teraz 68 kilogramow jestem szczesliwa chodz z drugiej strony
leki te zrobily spustoszenie w moim organizmie ktorych niestety nie
da sie juz cofnac. Przestrzegam tylko kobiety ktore chca sie
odchudzic nie dajcie sie zwariowac, pujdzcie do lekarza po porade to
nic nie kosztuje , ale mozecie uniknac wielu skutkow ubocznych .

Pozdrawiam i zycze wszystkim powodzenia. Anna





Temat: czy przepiszą mi prozac?
Dziękuję, że odpisujecie i to tak szybko. Trzy lata temu poraz pierwszy
trafiłam do psychiatry, to była nerwica, dostałam lekarstwo, które mnie
naprawdę powalało z nóg ( gdy biorę je teraz żeby "zapomnieć" mam kilka dni z
głowy, straszne bóle głowy i jeszcze gorszego dołka potem). Ponoć to było na
schizofrenię - ale lekarz przepisywał je prawie każdemu ( to był państwowy).
Od dwóch lat cierpię na depresję, tak naprawdę gdyby nie moi rodzice ( których
mi żal) po prostu bym to wszystko skończyła...ale jakoś próbuję przetrwać,
choć presja jest ogromna, a czuję się coraz gorzej.
Leki nie rozwiążą moich problemów, nic ich nie może rozwiązać, ale jak mówiłam:
chcialabym przetrwać, rozumiecie? Nie dla siebie, dla nich.
Teraz idę do prywatnego lekarza i bardzo się boję, co mam powiedzieć, jak się
zachować. Czasami wybucham płaczem na ulicy, czasami złością, czasami nie
wstaję z łóżka.

Nevado, czytałam Twoje posty no i chyba Twoja historia daje mi jakąś nadzieję?

( A, i znowu ta bezsenność - bycie przeraźliwie zmęczonym i nic..)






Temat: Medytacja i stany lekowe
ja jestem depresyjna, a ostatnia jesień to był czas obrzydliwej nerwicy lękowej

ale jak mam depresję (nie chandrę, czy dołek) to nie jestem w stanie cwiczyć...
Natomiast, gdy tylko pojawia sie swiatełko w tunelu - zaczynam. Od najprostszego
rozciagania, minuta po minucie. Z początku to nie są asany nawet.

Nie wiem, czy są konkretne asany "na lęki". Wiem, że gdy spokojnie ćwiczę,
koncentrując się na całym ciele i współgraniu z oddechem - nie ma siły - powoli
wracam do równowagi, a potem dość szybko wraca energia i chęć do życia.
Rewelacyjnie działa cwiczenie w plenerze, od dwóch dni znów to robię świtem, w
parku.

O lękach zapomniałam i mam nadzieję to utrzymać jak najdłużej.

A bezsenność likwiduję głebokim relaksem przed snem. Taki relaks w stanie lęku
zapewne jest super, ale mnie chorej było trudno zmobilizowac się do jego wykonania.

Życze zdrowia

namaste

jakby co - pisz na mail gazetowy




Temat: bioxetin - nie wiem, co robić
No, tak, ja nasennych niestety nie dostałam. Perspektywa 4 tyg (a przynajmniej
dwóch do powrotu z wyjazdu) lekko mnie przeraża. Bezsennosci od bardzo dawna
nie miałam, więc to prawie na bank efekt Bioxetinu.
A czy te bóle głowy to w ogóle charakterystyczny efekt uboczny? Dla mnie to
spore obciążenie, zwlaszcza, że mam w tej chwili problemy z wątrobą (w
perspektywie wycięcie pecherzyka) i powinnam unikać lekow p/ból, a dzisiaj łażę
po ścianach. Ja w ogole mam tendencję do bolów głowy, miewam wielodniowe serie,
więc wcale nie wiem, czy tym razem rzecz w bioxetninie, czy nie.

Najgłupsze w tym wszystkim jest to, że wcale nie mam porządnie zdiagnozowanej
depresji, bioxetin przepisał mi lekarz rodzinny. Nie bez powodu, bo mam
przewlekłe problemy ze sobą, nienajlepszą sytuację życiową,itd, itp, ale nie do
końca odnajduję siebie w "formularzu depresyjnym"; bardziej spełniam chyba
kryteria nerwicy depresyjnej albo choroby dwubiegunowej. W kazdym razie nie
jest tak, że bez bioxetinu w ogóle nie mogłam zyć, lepiej lub gorzej jakoś
sobie radziłam.

A nieprowadzenie samochodu w ogóle nie wchodzi w grę!:-(( Jestem wściekła, ze
lekarz nie uprzedził mnie o tych wszystkich atrakcjach.

Tak czy inaczej dzięki za info
mary_ann



Temat: Nie znoszę karmienia!!!
O.K., ale wiedz, że ja też miewam problemy z żołądkiem. U mnie to zwykła nerwica
jest ;)

Powiem Ci jeszcze, że ja już nauczyłam się nie ufać lekarzom i jak nam coś
dolega, to sama też szukam rozwiązania i zdarza się, że idę do lekarza z gotową
diagnozą po recepty. Zdarzyło mi się już w życiu tyle przykrych niespodzianek ze
strony lekarzy, że szkoda mówić. Na szczęście to były drobiazgi zazwyczaj.
Dziwię się, że Wam lekarz nie zalecił żadnego probiotyku (Dicoflor30, Bio Gaia i
inne) przy alergicznych dolegliwościach Twojej córeczki. Jeśli mówiłaś lekarzowi
o bezsenności córki, to też się dziwię, że nie zareagował.

Jeszcze jedno przyszło mi do głowy. Skoro mała ma reakcje skórne, to może ją to
tak strasznie swędzi i dlatego jest rozdrażniona i nie może spać? Może trzeba by
zastosować jakiś preparat przeciwświądowy, np. Fenistil? Skonsultuj to jednak z
lekarzem.
Mój mały drapał się do krwi, tak go swędziały zmienione miejsca, ale on był już
znacznie starszy wtedy.




Temat: Najlepszy lek przeciwdepresyjny?
Najlepszy lek przeciwdepresyjny?
Hej,
mam nerwice z obnizeniem nastroju (glownie obj. somatyczne tj. cisnienie
150-180/60, pocenie, zwiekszona perystaltyka, bezsennosc). Bralem rozne leki
ale kazdy z jakiegos powodu mi nie pasowal
- fluoksetyna - powodowala za duzy lek i mysli samobojcze
- efectin - w zasadzie ok, tylko po nieopatrznym odstawieniu zaczelo sie
takie pieklo ze juz nie wrocilem
- aurorix - dzialanie mial ok poza jeszcze wiekszym napieciem
- lerivon - tutaj lek jest pod kontrola ale spie po 12h...

Wlasciwie najbardziej odpowiadalo mi branie (doraznie) Xanaxu i Stilnoxu,
ale tak sie niestety na dluzsza mete nie da.

Czy sa jeszcze jakies leki p/depresyjne ktore warto rozwazyc? Bo jak na
razie to jestem w kropce i czuje sie beznadziejnie :|

Myslalem o sulpirydzie i tianeptynie...



Temat: jak odmawiać
e mam nerwice
> lękową jestem po rocznej terapii i dlatego nie pijam alkoholu. No więc zaczęły
> się pytania czy nie jestem alkoholiczką czy narkomanką.

Głupota rodaków (komentujących) jest niezmierzona.

O alkoholizm i narkomanię zostałam posądzona, kiedy oznajmiłam, że jestem na
lekach i mam kłopoty z zaśnięciem.

Nie wiem, czy babon wyobrażał sobie, że z tej bezsenności ruszam w miasto i
piję? [wali łbem w ścianę dobita beznadziejnością bliźnich]

Ogólnie mów, że bierzesz leki i dlatego nie możesz. A jakie, to już bliźnim wara.



Temat: Co się ze mną dzieje? Proszę o jakąś radę:-(((((((
Wiesz wszystkich badań świata nie robiłam ale jak zacznę tak myśleć to chyba
zwariuję na starcie. Pociesza mnie fakt że bóle serce, pleców, bezsenność i
wahania nastrojów ma mod urodzenia. Rodzice mnie nawet leczyli na nerwicę
dziecięcą więc to raczej nie HIV ani SM. Bo już bym była w krainie wiecznych
łowów:-)



Temat: musze sie wyladowac, bo jestem wsciekly.
martaji,rozumiem Cię aż za bardzo,z ta różnicą,że ja mam inne objawy fizyczne w
kontaktach z ludźmi-bóle w mostku i to takie,ze mnie skręca,to nerwica,która
się ujawnia w sytuacjach społecznych.drugie to bezsenność.dzisiaj całą noc nie
spałam,bo czułam lęk przed tym co wydarzy się następnego dnia,a wydarzy się
to,że dziś idę pierwszy raz na terapię i wyobrażam sobie kilkanaście par oczu
wpatrzonych we mnie,wygłodniałych wiedzy o mnie,będę tam nowa.wyobraźnia
powiększa ten obraz do rozmiarów psychodelicznych.teraz mam mdłości.ciesz
się,że tylko się pocisz.
hi!ale Cię pocieszyłam;-)



Temat: ja mam nn od 8 lat.
ja mam nn od 8 lat.
glownie dokucza mi natlok mysli, planowanie ,przejmowanie sie wszystkim,czasem
lęki ze sobie nie poradze ,panika, oslabienie,sennosc w dzien,bezsennosc w
nocy,podwyzszone tętno,brak apetytu,częste oddawanie moczu i kalu.lecze sie
skutecznie hydiphenem tzn znikaja mi objawy ale to nie leczy choroby.piję
melisę.niestety po odstawieniu leku choroba wraca.slyszalam że na nerwice
dobre sa takie ziola-mierznica czarna-czy ktos to stosowal.
jakie leki wy przyjmujecie.czy komus udalo sie z tego wyjsc.jak sobie z
tym radzicie.



Temat: Syndrom złamanego serca
Syndrom złamanego serca
[...]

Tymczasem brytyjscy specjaliści twierdzą, iż nieodwzajemnioną miłość lekarze
i psychologowie powinni traktować wręcz jak rodzaj choroby, która może
doprowadzić nawet do próby samobójstwa. Walentynkowe rewelacje - powie ktoś.
Ale jest to opinia prof. psychologii klinicznej Aleksa Gardnera, członka
Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego, wyrażona na łamach
magazynu "Psychologist".

Zdaniem Gardnera nieszczęśliwie zakochana osoba może mieć objawy typowe dla
innych chorób - m.in. depresji (bezsenność), manii (pobudzenie, podwyższony
nastrój i samoocena), a nawet nerwicy natręctw. Czekaliście kiedyś na telefon
od ukochanej osoby (ci młodsi - na e-mail)? Zdaniem prof. Gardnera to typowy
przypadek. Podobnie jak przesadne analizowanie zachowania ukochanej
osoby. "Stan zakochania, zwłaszcza gdy miłość jest nieodwzajemniona, może
doprowadzić człowieka do wyczerpania fizycznego i psychicznego" - uważa prof.
Gardner.

[...]

Cały tekst:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050215/nauka/nauka_a_1.html



Temat: czym zasłużyłam na brzydką twarz?nie chcę żyć
Gość portalu: Buka napisał(a):

>Moze tak być?

Może...

Bardzo mi żal tej dziewczynki... Jakie to smutne, że mała będzie przechodzić
przez cały ten koszmar... Kolejna pretendentka do nerwicy za sprawą
nieodpowiedzialnego, bdurnego zachowania osób, od których powinna otrzymać
miłość i zaufanie.
Buka... jesteś świadoma tego wszystkiego, prawda?

Piszesz o ojcu... i o potrzebie bycia zauważoną przez mężczyznę... Dla małych
dziewczynek to właśnie ojciec odgrywa rolę tego "pierwszego i najważniejszego"
mężczyzny. Bardzo ważne jest by w odpowiednim momencie okazał zainteresowanie
córką, aby ją wspierał, był "rycerzem", który w razie czego ją obroni. Jest to
tak ważne, że w przyszłym życiu podświadomie wybieramy na swoich partnerów
mężczyzn w jakimś stopniu podobnych do ojca.

Psychosomatyka to nie czary-mary. Sama odczułam to na sobie. Bezsenność,
kołatanie serca, rozmaite bóle, ba nawet niewyraźne widzenie... Wszystko znikło
jak zaczęłam porządkować swoje emocje. Zresztą sama to widzisz po sobie.

Dlatego tak ważne jest poznanie siebie, zrozumienie własnych emocji i przebiegu
własnego życia.



Temat: Moja Matka mnie niszczy
oldbay napisała:

a na dodatek przyplątał mi się
> jakiś reumatyzm czy coś (lekarze nie wiedzą), bóle stawów itp.

To może być (może, nie musi) objaw nerwicy. Często u ludzi, którzy żyją w tak
stresujących warunkach jak Ty emocje "wychodzą" poprzez objawy somatyczne,
takie jak np. rozmaite bóle, suchość w gardle, nadmierne pocenie się,
bezsenność, niewyraźne (okresowo) widzenie, drżenie rąk, kołatanie serca. Ja
tak miałam. Objawy ustąpiły dzięki psychoterapii. Nie musiałam zażywać żadnych
leków.
Piszesz o płaczu. To nic złego. Widać jest w Tobie tyle emocji, które muszą być
wyrzucone. Nikt na Ciebie nie będzie krzyczał, że płaczesz. Płacz oczyszcza. Ja
ryczałam jak bóbr przez całą psychoterapię. Stopniowo było go coraz mniej.

Trzymaj się ciepło i myśl o sobie.



Temat: Uwaga, kleszcze!
Uwaga, kleszcze!
Fakty:

* Kleszcze występują powszechnie w lasach i na łąkach na terenie całego
kraju. Można je spotkać również na terenach zielonych przylegających do
osiedli mieszkaniowych oraz w parkach.
* Przenoszą groźne choroby zakaźne: kleszczowe zapalenie mózgu (KZM),
boreliozę oraz wiele innych. Mogą nas zarazić nimi w czasie ukłucia i
wysysania krwi.
* Rocznie około 200–250 osób zapada na kleszczowe zapalenie mózgu i opon
mózgowych. Jest to liczba szczególnie ciężkich przypadków. Przypuszcza się, że
chorzy korzystający z pomocy medycznej stanowią jedynie 10% zakażonych.
* W przebiegu kleszczowego zapalenia mózgu mogą wystąpić różnego rodzaju
powikłania. W przypadku wystąpienia postaci mózgowej oraz mózgowo-rdzeniowej
mogą wystąpić trwałe uszkodzenia układu nerwowego (np. porażenia, niedowłady).
Choroba może także pozostawić objawy ze sfery psychicznej, takie jak:
depresja, nerwice, zespoły psychoorganiczne, charakteropatie, zespoły
paranoidalne, zmiany osobowości, zaburzenia koncentracji, bóle głowy czy
bezsenność.
* Ostatnie publikacje medyczne wskazują, że zarówno w Polsce, jak i w
Europie zapadalność na kleszczowe zapalenie mózgu wyraźnie wzrosła.

abc.onet.pl/2030,1228922,kontent.html




Temat: znowu nie moge spac:(
ja tez tak mam, ze nie moge zasnac....
i to jest koszmar,
ale u mnie to chyba bierze sie z jakiejs ukrytej "nerwicy":)
teraz jak regularnie musze wstawac o 6:30 i wiecznie chodze niedospana,
to troszke mi sie moja bezsennosc unormowala ... ale tylko troszke, czasem
zdarza sie, ze wybieram sie do spania ok 23, bo jestem po prostu bardzo senna,
a potem nic...
spac nie moge!
ale mam nadzieje, ze dzis bedzie inaczej, czego i WAM zycze:)



Temat: spanie - bardzo dziwne!
Bezsenność jest najczęściej spowodowana przez jakieś zaburzenia psychiczne,
najczęściej przez nerwicę. Depresji chyba nie da się do końca wyleczyć. Ja
kiedyś się leczyłem. Przez pewnien okres czasu było dobrze, jednak objawy po
jakimś czasie wróciły. Teraz też mam takie okresy że nie wiem co się ze mną
dzieje - człowiek niby śpiący ale jak się położe to nie mogę usnąć, zmęczony,
zaćmienie umysłu, uczucie niepokoju, zmęczenie. U mnie występują takie objawy z
przęmęczenia i z nerwów. Ja biorę delikatne psychotropy - Pramolan - na sen i
naprawdę mi pomagają. Jedynie wtedy mogę normalnie spać. Polecam wizytę u
psychiatry. On Ci powie co jest nie tak, albo pokieruje gdzieś dalej.



Temat: Minerały Schindele`s tylko 96 zł
Minerały Schindele`s tylko 96 zł
Tylko u nas Minerały Schindele`s w rewelacyjnej cenie 96 zł.

www.naturalnezdrowie.bazarek.pl

MINERAŁY SCHINDELE`S 1000 g jest to materiał pochodzenia wulkanicznego o
doskonale zbilansowanym - pod kątem oddziaływania na organizmy żywe -
składzie. Zharmonizowany skład mączki kamiennej Schindele łagodzi i uzupełnia
niedobory pierwiastków kluczowych dla życia. Minerały Schindele są produktem
czysto naturalnym - uzyskanym bez chemicznej interwencji człowieka,
posiadają - potwierdzone badaniami - unikalne właściwości magnetyczne i
elektryczne.
Wskazania: Według dotychczasowych obserwacji minerały Schindele mają
następujące zastosowanie:
wewnętrznie: profilaktyka nowotworowa, nowotwory, bezsenność, regulacja
poziomu cukru i cholesterolu, anemie (ważne szczególnie dla kobiet), nerwice,
nerwobóle, łagodzenie objawów stresu, regulacja układu trawiennego,
nadkwaśność, osteoporoza, dolegliwości związane z menopauzą, wzmocnienie
włosów i paznokci, leczenie impotencji, łuszczyca, poprawa witalności i
oczyszczenie organizmu oraz wiele innych. dawkowanie: Zażywać rano i
wieczorem po 1 pełnej łyżeczce, popić obficie wodą lub innym płynem. Minerały
Shindele można też we wspomnianej ilości wymieszać w wodzie, herbacie lub
innym płynie.
zewnętrznie: Minerały Schindele można stosować jako krem do twarzy o
działaniu przeciwzmarszczkowym. Należy w tym celu rozmieszać je z
jakimkolwiek dostępnym na rynku kremem w stosunku 1 : 1.

Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą.



Temat: MASZ STANY LEKOWE? - OTO PRZYCZYNA.
Mam identyczny problem, bezsenność, paraliżujący lęk przed wszystkim. Oprócz tego gronkowca złocistego w migdałkach. POczytałam sobie na tym forum o Candidzie (chyba tak sie odmienia) ale wszyscy maja tam jakiś konkretny problem albo ze skórą albo z jelitami. Nie przeczę, że nie mam Candidy, słyszałam o tym ale jakie badania mam jeszcze zrobić. Jakie badania u Ciebie potwierdziły, że masz Candidę, jak byłaś leczona, ile to trwało. Wiesz, jak bym czytała o Tobie to jak bym czytała o sobie ale ja żyję tak 7 lat.Obecnie mam nawet wprowadzony lek na serce gdyż u mnie to głównie nerwica serca.



Temat: STRES W PRACY - IŚC DO PSYCHOLOGA?
Zrob tak jak ci inni forumowicze doradzaja - pojdz do psychologa, na pewno nie
zaszkodzi a oprocz tego domowe sposoby na zapanowanie nad stresem to picie 3
razy dziennie herbaty z melisy z dodatkiem 2 lyzeczek miodu lipowego ( w ogole
miod jest dobry na wszelkie stany lekowe, nerwice, stres, bezsennosc) i glebokie
oddychanie.



Temat: (wasze) nasze dziecinstwo-poczatki choroby
Od dziecka miałam tendencje do zmian nastrojów bez widocznej przyczyny,
zwłaszcza dołki pojawiały sie często i ojciec nazywał mnie "melancholijnym
dzieckiem". Ale najbardziej dokuczały mi raczej nerwicowe objawy, lęki, które
jednak w dużym stopniu ukrywałam i nigdy nie szukałam pomocy lekarskiej.

Po pierwszym roku studiów, w wakacje, naprawdę poważny dół. Byłam sama i nie
miał kto zauważyć, że popijanie środków nasennych wódką może się zle skonczyć.
Przespałam kilka dni, przeleżałam w ciemnym pokoju kilka następnych tygodni, w
końcu wyszłam, wróciłam do szkoły...Nikt o niczym się nie dowiedział.

Potem bardzo dobry rok (teraz chcą mi go odebrać, twierdząć że to była mania).

A potem coraz gorzej, az w koncu zdecydowałam się pojsc do internisty z powodu
bezsennosci, ktora byla najbardziej konkretna przypadloscia do ktorej moglabym
sie przyczepic. No i te lęki. Ale jak można bać się wyjść z domu?

Lekarka od razu zasugerowała diagnozę epizod depresyjno-lękowy i psychologa.

Psycholog - psychiatrę. Potwierdzenie diagnozy. Pierwsze antydepresanty, bez
większych rezultatów.

Kolejny psychiatra. Diagnoza: fobia społeczna + nerwica/depresja/chad. Kolejne
antydepresanty.

Kolejny psychiatra. Diagnoza: chad. Stabilizator+antydepr. + skierowanie do
szpitala, ale nie korzystam.

cd. epizod hipomaniakalny. odstawienie antydepresantów. Obecnie subdepresja na
stabilizatorze. Oby nie było gorzej, a brak mi wiary, że będzie lepiej.




Temat: Przepraszam was :(
Sorry jeśli kogoś oburzyłem czy obraziłem w ten sposób pisząc, ale ja tylko
pisze co o tym myśle i co ja miałem, też miałem różnego rodzaju bóle brzucha,
głowy, czeste gazy, biegunki zaparcia, czeste choroby, bezsenność... pozniej to
sie wszystko przemieniło się w lęki, płacz, trzęsło mnie, coś mnie dusiło,
mialem napady gorąca, doslownie nie wiedzialem co sie dzieje... to wszystko
NERWICA! a ona wziela sie stąd że szukalem u siebie choroby caly czas no i
wynalazlem hehehe tydzien w szpitalu naprawde duzo zmienil zaczalem normalnie
spać wkoncu i ogolnie sie lepiej czuje ale do psychologa trzeba isc i sie
podleczyć również...
Nikogo tu nie obrażam mówiąc że nie macie KANDIDY ale mówie wam, tez myslalem
ze mam wszystko na to wskazywalo a te drogie lekarstwa nigdy nic nie dawały
Więc teraz mysle ze to jest jakas urojona choroba, wiec najlepiej sie przebadać
bo przyczyna tkwi gdzie indziej
No i teraz tylko czekam na ten zabieg usunięcia tego czegoś z nerki i dopiero
zobaczymy co bedzie dalej, najważniejsze to być spokojnym
Z okazji świąt życze wszystkim DUŻO ZDROWIA!!!
Wesołych świąt pozdrawiam



Temat: Niskie FT3 - proszę o interpretację
Niskie FT3 - proszę o interpretację
Witam.
Mam 26 lat, jestem wysportowanym mężczyzną, żyję obok wspaniałej kochającej mnie kobiety... Pół roku temu pojawiły się u mnie zaburzenia równowagi a od powiedzmy 2/3 miesięcy czuje się permanentnie przemęczony, zaspany, mam bardzo uciążliwe mdłości i zaburzenia równowagi, zaburzenia widzenia - problemy z widzeniem po zmierzchu natomiast w dzień wszystko jest takie "nierealne" niby widzę ale obraz do mnie nie dociera, mam lodowate dłonie i stopy, ciągle mi zimno, a czasami miewam opady temperatury ciała do 35'C do tego niestrawności, bezsenność i bóle mięśni oraz podbrzusza.

Zaliczyłem już chyba wszystkich lekarzy i badania od morfologi po rezonans magnetyczny mózgu... Żaden z lekarzy nie wpadł na pomysł aby sprawdzić tarczycę... Podejrzewałem nerwicę. Kilka dni temu wykonałem na własną rękę badanie TSH,FT3,FT4
Oto wyniki.

TSH - 4,087 m lU/l (0,270-4,700) - 87% normy
FT4 - 9,300 pmol/l (9,000-20,000) - 3% normy
FT3 - 3,460 pmol/l (4,000-8,300) - 12% poniżej normy

Proszę Forumowiczów o interpretację

Pozdrawiam Serdecznie
Michal
yautay@poczta.onet.pl




Temat: Kiedy miłość zabija
Kiedy miłość zabija
Nieodwzajemniona miłość może nawet zabić - alarmują angielscy psychologowie
na łamach magazynu "Psychologist".

"Stan zakochania, zwłaszcza gdy miłość jest nieodwzajemniona, może
doprowadzić człowieka do wyczerpania fizycznego i psychicznego" - uważa prof.
psychologii klinicznej Alex Gardner, członek Brytyjskiego Towarzystwa
Psychologicznego.

Jego zdaniem, człowiek "chory z miłości" może mieć objawy typowe dla różnych
chorób psychicznych, np. depresji (bezsenność, poczucie beznadziei, nadmierna
płaczliwość), manii (pobudzenie, podwyższony nastrój i samoocena), a nawet
nerwicy natręctw.

Objawem tej ostatniej bywa obsesyjne sprawdzanie skrzynki mailowej, czekanie
na telefon lub przesadne analizowanie gestów i słów ukochanej osoby. W
skrajnych wypadkach "choroba miłosna" może doprowadzić do próby samobójczej i
śmierci pacjenta.

Dlatego przed świętem zakochanych - 14. lutego - prof. Gardner razem z innymi
psychologami apelują, by lekarze zaczęli traktować "chorobę miłosną" jako
poważne schorzenie, wymagające profesjonalnego leczenia. (PAP)




Temat: wnioski
pelago :-)))
Dłuuuugo na ta tolerancje pracowałam - wczesniej głownie sie szarpałam i z
zyciem i z ludźmi - dopracowałam sie nerwicy serca i paru lat bezsenności
A teraz juz mi sie poprostu nie chce....
Dalej sa rzeczy i sprawy, które mnie ruszaja , ale jest ich coraz mniej...
I chwale sobie ten stan - rodzina zadowolona, mąż zadowolony i z była stosunki
nad wyraz dobre :-)

Szkoda tylko, ze z wlasna matka od 20 lat nie rozmawiam...ale to juz sie nie
zmieni - może gdybym kiedys była bardziej tolerancyjna byłoby inaczej




Temat: efectin er 75
teraz pojecie nerwicy wyszlo troche z obiegu. prawdopodobnie cierpisz na lęk
napadowy. efectin to dobry lek na takie sprawy (wiele osob z lękiem napadowym go
chwali).
jednak musze Cie ostrzec, ze ten lek wywoluje bezsennosc i u mnie wywolywal
utrate sil. teraz biore lek z grupy ssri, ktory ma takie same zastosowania, a
jest wedlug mnie duzo lepszy. w ogole nie czuje ze cos biore. to znaczy nie
czuje skutkow ubocznych, bo poprawa jest:)
jakbys nie mogla spac po efectinie to najlepiej popros lekarza o lerivon. czesto
sie laczy te leki. pol malej tabletki lerivonu na noc rozluznia nadmiernie
napięty od efectinu organizm (i nie uzaleznia).
p.s. efectin w ciągu dwoch tygodni wyciagnal mnie z naprawde fatalnego stanu
(depresja). wiec jest to skuteczny lek. dziala po dwoch tygodniach jak wiekszosc
lekow.
p.s.2 efectin tak jak inne leki antydepresyjne NIE UZALEZNIA. tak jak innych
lekow antydepresyjnym NIE WOLNO GO ODSTAWIAC Z DNIA NA DZIEN - (wywoluje wtedy
takie same efekty uboczne jak na poczatku brania zanim organizm sie
przystosuje). robi sie to powoli zmniejszajac dawke, albo wydluzając czas
pomiedzy przyjeciem nastepnej dawki.



Temat: męczę się ze sobą
u mnie chad wykryto dopiero 3 miesiące temu mimo 3 letniego leczenia lekami
antydepresyjnymi bo myślano że to depresja a potem że nerwica.U mnie nie było
takich dużych stanów manii albo po prostu nie umiałem tego określić.U mnie
ciągle były depresje nawracające mimo stosowania leków no i jak dobrze sobie
przypominam kilka razy miewałem taką lekką manię objawiającą się
bezsennością-wtedy łykałem benzodiazepiny bo myślałem że to wina leku
antydepresyjnego.Potrafiłem nie spać do 2 i nawet jak się położyłem to
zasypiałem dopiero o 3-4.Jakoś byłem wtedy energiczny bardzo zwłaszcza w nocy i
bywało że miałem euforię albo się ze wszystkimi kłóciłem o byle co i łatwo mnie
było zdenerwować.Od 3 miesięcy po wykryciu chad biorę depakinę 600mg wieczorem i
cital 20mg rano.Jak narazie muszę przyznać że jest ze mną normalnie bo depresji
dawno nie miałem a euforię miałem tylko kilkugodzinną bez powodu raz.Mieszkam w
Warszawie-jeeli mieszkasz blisko to możemy się spotkać i podyskutować.



Temat: A co na to powiecie?
A co na to powiecie?
Jest to wypowiedz kogos kto sądzi ze to wszystko dzieje sie wnaszej psychice
a nie w ciele.Przeczytajcie -pewnie to lekarz skoro tak sądzi
ewax100 napisała:
"Jeśli się jednak niewiele wie to myslę że lekarz chociaż nie powinien
szkodzić i
bezpodstawnie uznawać chorych za hipochondryków z urojeniami,nie powinien
ignorować objawów wielu bezradnych pacjentów.Jak można potworny ból
wszystkich stawów,mięsni,całego ciała,obezwładniajacy,rozrywający
ból,słabość,omdlenie,brak koncentracji-zycie w ciągłym cierpieniu i bólu -
uznać za urojenia????"
Części lekarzy traktuje ich jak hipochondryków, bo mają wiele wspólnych cech -
ból rozgrywa się w ich umyśle a nie w ciele.Fibromialgię leczy się środkami
psychotropowymi oraz psychoterapią. Warunkiem fibromialgii jest brak zmain
zapalnych w tkankach i wykluczenie chorób organicznych (np osteoporoza, rzs,
sm)
które mogłyby dawać podobne objawy.
Współwystępowanie dolegliwości o charakterze psychicznym (bezsenność,
depresja,
nerwica, bóle głowy, ciągłe zmęczenie) również nie sprzyja traktowaniu tej
choroby za na poważnie przez lekarzy nie traktujących psychosomatykę na
poważnie.
Ponadto jest to choroba niedawno odkryta ( a raczej wyodrebniona z zaburzeń
psychosomatycznych) która wciąż jest badana i nie wszystko jeszcze o niej
wiadomo.




Temat: Do P. Doktor - nacinanie krocza
Też nie umiem tak optymistycznie spojrzeć na tę kwestię - i właśnie chyba
właśnie ta postawa, z której wynika, że nacięcie to coś normalnego, przez
co "każda musi przejść" przyprawia mnie o bezsenność. Nie rozumiem dlaczego
miałabym iść jak kurczak na rzeź nie mjając nic do powiedzenia.. Doceniam
pociszenia, że da się to przezyc i nie jest takie straszne, ale czy to w
jakikolwiek sposob ma złagodzić koszty psychiczne takiego "zabiegu".
przepraszam, jeżeli ktoś uwaza, że jestem małostkowa i sie nad soba rozczulam,
ale jakoś cięcia najintymniejszych okolic ciała nożycami chirurgicznymi nie
potrafię potraktować jako czegoś ot po prostu - naturalnego. na szczęście na
poród wybieram się do szpitala, gdzie ponoć są położne, które starają się tego
uniknąc, bo gdybym byla skazana na taką postawe lekarza i poloznej do konca, to
chyba zamiast na porodówce skonczylabym w psychiatryku na oddziale leczenia
nerwic..



Temat: JAKIE NAJLEPSZE NATURALNE LEKARSTWA NA STRES
Cierpie na nerwice histeryczną, a co za tym się ciągnie- bezustanny stres! Brak
snu, wypadanie włosów, ból głowy, ogólne rozdrażnienie, kołatanie serca,
nadciśnienie tętnicze, płaczliwość itd...
Niedawno usłyszałam w radiu o melatoninie (melatonina- horman snu). Daje ona
naturalny i zdrowy, bardzo odprężający sen. Odkąd zaczęłam się porządnie
wysypiać, wstawałam rano potulna jak baranek. Byłam szczęśliwa, na nowo odkryłam
uroki życia. Oczywiście nadal jest mnie łatwo wyprowadzić z równowagi, ale to
już nie jest to co kiedyś. Polecam melatoninę wszystkim ludziom cierpiącym z
powodu bezsenności i streu. Jestem zachwycona rezultatami. Wszystki moje
dolegliwości minęły, jestem innym człowiekiem :). Musze dodać że melatoninka nie
ma żadnych skutków ubocznych, jest całkowicie bezpieczna, zapobiega wielu
chorobom min. nowotworom i zawałom serca, udarom mózgu. Mnie obniżyła nawet
ciśnienie. Nie mam uciążliwych kołatań serca, nie wypadają włosy!!! Do tego nie
ma żadnych interakcji z innymi lekami. Mnie wystarczyło zażywać ja przez tydzień
i teraz sen przychodzi juz sam o godz 21 śpie jak bobas. Już nie musze jej brać,
nie jest mi potrzebna, Lek ten nie uzależnia. :) A zresztą poczytajcie sami,
zostawiam dwa linki: www.resmedica.pl/zdart1013.html
www.resmedica.pl/zdart12007.html
POlecam gorąco :)

Gosia




Temat: Torbiel,niskie tsh;ft3,ft4 - norma. Prośba o pomoc
Torbiel,niskie tsh;ft3,ft4 - norma. Prośba o pomoc
Witam serdecznie!
Bardzo proszę o pomoc, ponieważ źle się czuję. Mam depresję,bezsenność,ciągłe
zmęczenie, lęki i nagle pojawiły mi się różnego rodzaju alergie skórne. Rok
temu stwierdzono u mnie na tarczycy zabliźnioną, pękniętą już jakiś czas temu
torbiel z hormonami. Pamiętam, że miałam okres kiedy potwornie się czułam, ale
kładłam to wszystko na karb stresów i nerwicy - myślę, że to był wtedy ten
czas gdy ona pękła i hormony zaczęły "szaleć."W każdym bądź razie później to
przeszło i nie myslałam o tym. Od jakiegoś roku znów źle się czuję - jednak
bardziej depresyjnie niż nerwicowo. Lekarz skierował mnie na usg tarczycy no i
wyszło, że mam tę zabliźnioną torbiel. Zrobiono mi biopsję (nie było to
rakowe)i przepisano jodid. Niestety nic nie pomaga, a ja czuję się dalej jak
się czuję. Moje wyniki to:
TSH - 0,50; NORMA 0,47 - 5,01
FT4 37.93% [wynik 1.22, norma (0.89 - 1.76)]
FT3 32.50% [wynik 2.58, norma (1.8 - 4.2)]
czy moje samopoczucie może być spowodowane tarczycą? A może to po prostu
depresja? Może ktoś ma podobnie, albo potrafi mi coś doradzić, z góry będę
wdzięczna za pomoc




Temat: Seroxat lekiem rewolucyjnym
Seroxat lekiem rewolucyjnym
Seroxat moim zdaniem jest lekiem dla wszystkich.Jest to najlepszy lek i
świetnie działa:) Ma dosyć mało skutków ubocznych.Nie dość że pomaga na
nerwice,depresje,lęki,fobie,fobie społeczne czy natręctwa to jeszcze
odchudza.W dodatku jest stosowany u byłych narkomanów i alkoholików bo ponoć
zapobiega ponownego wzięcia narko czy alko;p W dodatku działa na migrenę
świetnie przeciwbólowo oraz leczy bezsenność.Ten środek jest naprawdę na
niemal wszystko i jest świetny.



Temat: Zakochałem się! :)
miriam11 napisała:

> My z obrządków spełniliśy dzisiaj: rytualne utopienie w Odrze marchewek!
> Uprzednio wypowiedzieliśmy nad nimi przekleństwo, a zatem utopiliśmy: depresję,
> nerwicę, fobie, cyklotymię, agresję, bezsenność i co tam jeszcze do głowy nam
> przyszło. Tylko że moja marchewka wcale się nie utopiła, popłynęła z Odrą do
> morza, buu. Ale obrządek spełniony!

niech was cholera
teraz wszystkie te marchewki płyną do mnie




Temat: Zakochałem się! :)
tarja30 napisała:

>
> a ja udziele wam slubu:))))))

To w jakimś wymyślnym obrządku chyba? ;-)

My z obrządków spełniliśy dzisiaj: rytualne utopienie w Odrze marchewek!
Uprzednio wypowiedzieliśmy nad nimi przekleństwo, a zatem utopiliśmy: depresję,
nerwicę, fobie, cyklotymię, agresję, bezsenność i co tam jeszcze do głowy nam
przyszło. Tylko że moja marchewka wcale się nie utopiła, popłynęła z Odrą do
morza, buu. Ale obrządek spełniony!




Temat: Bezpłatne zabiegi masażu już w Lubinie!
Bezpłatne zabiegi masażu już w Lubinie!
Bezpłatne Zabiegi Masażu w ramach akcji "Na Zdrowie" już w Lubinie.

Skorzystaj z bezpłatnego programu walki z bólem pleców, karku, krzyża, mięśni, stóp oraz głowy.
Przyjdź także, jeśli masz problem z bezsennością, nadwagą, cukrzycą, nerwicą, drętwieniem rąk, zaparciami, niewydolnością nerek, opuchlizną nóg, halluksami.
Sześć dni zabiegowych bezpłatnego masażu dla każdego.
Zabiegi wykonujemy na materacu MM239 ENABIO
Program finansowany przez producenta aparatury medycznej firmę Vitberg i jej partnerów.
Wystarczy przyjść do naszej siedziby lub zadzwonić pod numer (76) 845-63-36 i umówić się na najbliższy wolny termin masażu. Zapraszamy do nowo otwartego centrum bezpłatnego masażu przy ul. Pawia 24A , w Lubinie.
ZAPRASZAMY




Temat: Warszawa Pis-owi mówi Tak
bogucjusz napisał:

> Jestes jedna z milionow biednych, zmanipulowanych ludzi w tym kraju.

Boszszsze, melisa to na uspokojenie ciemnego ludu chyba...

;)

A coż za działanie! W sam raz dla Kaczyńskich:

# Działanie :

* ma działanie uspokajające, stosowana też w bezsenności, depresji oraz nerwicy
* pomaga w bólach głowy, bólach menstruacyjnych i zespole przewlekłego zmęczenia
* zmniejsza wzdęcia i gazy, pomaga przy rozstrojach żołądka i przewodu
pokarmowego
* zmniejsza napięcie jelita grubego, rozkurcza mięśnie gładkie jelit, działa
przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo
* pomaga w wywołaniu menstruacji
* podczas gorączki schładza organizm
* pobudza trawienie, zwiększa wydzielanie soku żołądkowego
* zwalnia napięcie obwodowych naczyń krwionośnych, odpręża i regeneruje
system nerwowy
* maść z melisy łagodzi zranienia i ukąszenia przez owady
* kompresy likwidują bolesne obrzęki
* inhalacje pomagają przy atakach alergii i kaszlu
* stosuje się ją również do płukania jasnych włosów przy wypadaniu i łupieżu

pl.wikipedia.org/wiki/Melisa_lekarska
:PPP




Temat: makabra,przeczytalem w przekroju
makabra,przeczytalem w przekroju
japonczycy pracuja po 60h tygodniowo.. cierpia na bezsennosc, jakies nerwice itd. do tego
kilka malowniczych przykladow, np o pilocie,ktory zasnal za sterami samolotu pasazerskiego-
koszmar!!! czy to taka kultura, czy ci ludzie sa naprawde tak psychicznie zniewoleni, ze sie
na to godza, ja bym tam nawet tygodnia nie wytrzymal,jakbym mial pracowac 10h dziennie i
jeszcze potem spac 6. moze to nie najlepsze forum na takie spostrzezenia, ale jestem w
szoku!!



Temat: Dziwne rzeczy dzieją się ze mną!!!! długie
Dziwne rzeczy dzieją się ze mną!!!! długie
Vitay-cie!
Wszystko zaczęło się 2 tygodnie temu. Lądowanie na schodach zakończyło się
ogólnym potłuczeniem całego ciała, złamaniem kosci krzyżowej i potwornym
przerażeniem. Zalecenie lekarza - leżenie, leki przeciwbólowe i
rozluźniające. Po 2 tygodniach leżenia czuję sie tak źle jak jeszcze nigdy
wcześniej. I właściwie nie chodzi tu o ból fizyczny, mam wrażenie że otacza
mnie pancerz, towarzyszy temu uczucie parzenia i pieczenia pleców, i uczucie
ściskania w klatce piersiowej. Bezsenność totalna, praktycznie przestałam
spać, trzęsę się jak galareta. Zawsze miałam niskie ciśnienie, a teraz można
powiedzieć pobijam rakordy w dołach. Wczoraj miałam 90/60 przy pulsie 89. Jak
to jest możliwe nie wiem. Krążenie fatalne, lodowate i wilgotne stopy i
dłonie. W między czasie byłam u neurologa - niczego niepokojącego nie
stwierdził. Przy moim niskim ciśnieniu przepisał mi uspokajające leki
ziołowe. EKG też nie było najgorsze. Zaczęłam brać Magne B6 i propranolol na
uspokojenie serca. Czyżby dopadła mnie nerwica , depresja a może jeszcze coś
innego. Jeżeli tak to jak mam sobie pomóc. Mam dopiero 27 lat, a czuje się na
80. Czy można byc bardziej skomplikowanym przypadkiem niż ja jestem w tej
chwili?! :((((
Jak Wy mi nie pomożecie to już nikt mi nie pomoże.
Zrozpaczona lobellia.



Temat: Czy istnieje taka choroba...
Świat był wolny od fobii i trosk, bo nikt się masowo nie psychoanalizował i
nie dorabiał do każdego zachowania jakiejś teorii uzależnienia, choroby albo
przymusu cywilizacyjnego. Jakbyśmy nie wiedzieli, że to jest "choroba" to nikt
by się nie przejmował. Ja bym to nazwała rozrzutnością i dała sobie spokój z
zastanawianiem się.
A teraz człowiek mrugnie- nerwica. Nie mrugnie- oziębłość. Śpi- na pewno ma
depresję. Nie śpi- pracoholik i cierpi na bezsenność. Nie dajmy się zwariować.
Nie ma żadnej libromanii. Poza tym libromania lepsza jest niż librofobia...



Temat: Biała lista psychiatrów,psychologów,terapeutó w
P o l e c a m ! Dr Połykowski pomaga osobom cierpiącym z powodu
przewlekłego stresu i będących jego następstwem licznych zaburzeń,
takich jak: nerwice, lęki, depresje, bezsenność, strach, depresje
przed i poporodowe, bulimia. Opracował metody leczenia takich chorób
jak: astma oskrzelowa, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, menopauza
oraz specyficznych dolegliwości (np. "zgrana" ręka u muzyków).
Pomaga również osobom uzależnionym od alkoholu, nikotyny, narkotyków
i hazardu stosując autorską metodę biohipnoterapii - metoda ta
umożliwia zablokowanie objawów i zachowań nałogowych z jednoczesnym
wyeliminowaniem objawów abstynencyjnych. Dzięki temu osoba
uzależniona może bez trudności utrzymać abstynencję i cieszyć się
postępującą poprawą formy fizycznej i psychicznej. W trakcie sesji
leczniczej pacjent jest w pełni świadomy co angażuje go w przebieg
terapii i daje mu pełne poczucie bezpieczeństwa, a także świadome
wspieranie procesu leczenia. Profesor stosuje zarówno klasyczne
techniki hipnozy, jak i naturalne metody oddziaływania na struktury
energetyczne organizmu pacjenta.
Jest autorem ekskluzywnych programów rozwojowych dla młodzieży, w
których doprowadza do: stanu wewnętrznego spokoju, zwiększenia wiary
w siebie, podwyższenia poziomu odporności na stres, polepszenia
pamięci i koncentracji. Jest również autorem programu "Antystres dla
biznesmenów".
Z prof. Połykowskim współpracują doświadczeni specjaliści: lekarze,
psycholodzy i psychoterapeuci posiadający certyfikaty i pracujący w
renomowanych ośrodkach publicznej służby zdrowia.
Pozdrawiam




Temat: Też czasem macie takie schizy?
Też czasem macie takie schizy?
że np. jedna rozmowa na gg albo jeden sms od faceta potrafi was wpędzić w
nerwicę, bo z powodu jakiegoś drobiazgu tworzycie czarne scenariusze? Że
sobie coś tam o was pomyślał nie tak, albo że zerwie, albo że zrobiłyście coś
nie tak, albo no nie wiem co, cokolwiek złego, co nie ma logicznego
uzasadnienia, ale doprowadza do bólu brzucha i bezsenności? Czy tylko ja
jedna jestem tak pokopana?

Bo ja właśnie jestem po takiej rozmowie na gg, krótkiej, bo on szybko poszedł
spać, trochę nam się ta rozmowa nie kleiła, umówiliśmy się na jutro na jakąś
kolacyjkę, ale mimo to się strasznie denerwuję, a dlaczego... nie mam
pojęcia:/ A widzę się z nim dopiero jutro wieczór i dopiero jutro się okaże
czy wszystko jest ok, czy nie... do tego czasu będę przeżywać katusze, bo
jestem nienormalna:/



Temat: pytanie o relanium
pytanie o relanium
Witajcie,mam nadzieję,pomimo,że moja ciąża do zgrożonych nie należy,pomożecie
mi.Czytam to forum od jakiegoś czasu i jestem pod wrażeniem atmosfery jaka
panuje u was.Otóż mój problem dotyczy nerwicy.jestem obecnie w 21tc. i do tej
pory jakoś sobie radziłam. niestety teraz objawy
powróciły,bezsenność,kołatania serca,lęki.Dostałam relanium 2mg.I moje
pytanie do dziewczyn ,które brały,czy jeśli mam brać 2*dzienie będę mogła
normalnie funkcjonować,chodzić do pracy.Czy po prostu będę otępiała i
powinnam pójść na zwolnienie?proszę powiedzcie mi jak na was działało
relanium.Za wszelką pomoc z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie was i
dzieciaczki
aneta



Temat: potrzebna rewolucja na poczcie
A gadajcie sobie co chcecie, ja juz nie mam siły. ja jako pracownik tej
instytucji zawsze chcialam dobrze dla klienta ale nie moge tłumaczyc
wszystkich. Wiem tylko jedno- za ciężką harórę po całych dniach i nocach aby
doprowadzic wszystko do porządku nie usłyszałam nawet slowa dziękuję. laury
zbierali ci ktorzy mają układy- starzy wyjadacze ktorzy nic nie robią a
wszystkie zaslugi przypisują sobie- i co najgorsze są za to chwaleni- i to
najbardziej boli.
Pracując cięzko, kosztem rodziny, obowiązków oraz zwyklego odpoczynku przez te
kilkanaście lat nabawilam się nerwicy, wrzodow żolądka i bezsenności oraz
ciężkiej depresji. W domu wyżywałam sie na własnej rodzinie. W międzyczasie
odszedł mój mąż. Ale będę pracować bo muszę dać jeść moim dzieciom. Niedawno
dowiedziaalm się że mam nowotwór- nie wiem juz kogo winić- siebie że tak się
zaniedbałam- nie miaalm czasu na lekarza bo praca byla ważniejsza, czy winic
pracodawcę- za tak skandaliczne warunki pracy- chodzi o godziny oraz o presję
psychiczną.
Nie pisze tego żeby się żalić, nie oczekuje także współczucia. Może jeszcze
kiedyś uchyle wam rabka tajemnicy ukladów panujacych na poczcie.
Nie mam juz sily na tłumaczenia dla klientów. Przyjęłam zasadę- lepiej sie nie
wychylać i siedzieć cicho bo za wygórowane ambicje można dostać po głowie.
Niech dalej trwa era niewykwalifikowanych kierowników gdzie połowa z nich robi
błędy ortograficzne w prostych słowach, nie umieją się wysłowić a najgorsze
jest to że nie znaja przepisów. Pozdrawiam.



Temat: EFECTIN I TRITTICO
EFECTIN I TRITTICO
Witajcie!
Moja dziewczyna bierze w/w leki w takiej kolejnosi ze efectic rano a trittico
na noc. Jej problemem jest bezsennosc (spowodowana prawdopodobnie nerwica),
slyszalem ze takie polaczenie leków moze utrudniac sen. Czy to prawda, co o
tym sadzicie, jakie macie doswiadczenia?



Temat: Co u Was ciażówki?
Jak jak Astra zaczynam 13 tydzień. Mdłości pojawiają się sporadycznie, innych
objawów niewiele. Cierpię za to od miesiąca na powracającą falami bezsenność,
ale to raczej nerwica niż objaw ciążowy :)Jestem wtedy nie do życia, a sporo
pracuję i chciałabym pociągnąć do końca semestru. Zobaczymy, czy się
uda.Brzuszka z rana prawie nie ma, za to po południu już się w spodnie nie
mieszczę.W pierwszej ciąży przytyłam 9 kg, w drugiej 12, więc jak widać
tendencja zwyżkowa :)Pozdr.




Temat: CZY TO NADCZYNNOSC??
Objawy jakie mi najbardziej dokuczały to były - skoki ciśnienia (do 150/100!),
kołatanie serca, bezsenność, nerwowość, wypadanie włosów, temperatura - na
zmianę: 35,5 lub 37,7, osłabienie. Oczywiście na początku wszystkie badania
były prawie idealne, tylko TSH w "szarej strefie" bo na dolnej granicy normy
ale ponieważ Ft3 i Ft4 były w normie to pierwszy endokrynolog zlecił jedynie
biopsję, która wykazała co prawda guzki i nieznacznie powiekszoną tarczycę -
lecz Pan dr. d e f i n i t y w n i e wykluczył nadczynność i wyznaczył wizytę
za ......rok! Czułam się coraz gorzej więc moja internistka skierowała mnie do
neurologa który gdy tylko przekroczyłam próg gabinetu stwierdził - d e p r e s
j a! i wypisał recepty, przepisane przez niego leki brałam ok. tygodnia co
skończyło się wezwaniem pogotowia - 3 doby bez snu, cisnienie znów 150/100 i
tetno ponad 100! Potem był kolejny neurolog, znów pogotowie ..........i pewnie
skończyłoby sie na psychiatrze (co sugerowała internistka!) ale zaczęłam robić
sama, już prywatnie badania hormonów, USG i różne inne. Kolejne TSH miałam już
= 0,009! Kolejny (trzeci!) endokrynolog od razu na pierwszej wizycie przepisała
mi Propycil i wystarczyły 2 tygodnie żeby większość moich objawów uznanych
przez kilku lekarzy za depresję lub nerwicę - minęła bez śladu!

Pozdrawiam



Temat: zamotanie,brak koncentracji..a moze derealizacja??
o co tu chodzi? proszę o pomoc!
Witam serdecznie!
Czytam wasze wypowiedzi i cieszę się że są tacy jak ja !Bo już myślałam że
takich świrów nie produkują!Zachorowałam jakieś 4 lata temu na "coś"nie wiem
sama czy to nerwica czy depresja!czasami mam wrażenie że jedno i drugie!
Zaczęło się od delirek,miałam takie trzęsiawki i bóle brzucha i cuda na
kiju,kołatanie gul w gardle i tak dalej!czasami takie napady ,że całą noc
chodziłam po pokoju żeby dojśc do siebie! Oczywiście bezsenność!
z czasem trochę nad tym zapanowałam przy pomocy leku "Rudotel" w malutkiej
dawce,ale widzę że nikt tu takiego nie brał. pozatym na kołatania serca biorę
"metokard" też małe dawki ale one mi obniżyły ciśnienie i czuję wieczną senność
,nie mogę się na niczym skupić ! Najgorsze jest to że co chwila wynajduję u
siebie nowe dolegliwości a to krążenie słabe a to słabości czasami mało się nie
przewalę!
no i oczywiście mam różne obawy typu:czy jestem zdrowa? jak prowadzę auto to mam
jakieś shizy! boję się i jakoś dziwnie odpływa mi umysł!CZY WY TAK MACIE?
mam lepsze chwile oczywiście latem!
ale mam już dość tej gó..anej choroby bo nie widzę opcji wyleczenia a wiem że
to kiepsko wpływa na mojego męża i córeczkę! jestem pedantyczką i nerwusem!
I mam dość ! napiszcie skąd to cholerstwo się bierze ijak się tego pozbyć?
Pozdrawiam serdecznie ! proszę o podpowiedz!!!



Temat: Może ktoś mi pomoźe???
< Mojee problemy zdrowotne rozpoczęły się kilka miesięcy temu
z układem pokarmowym. Diagnozowałem się ale nic nie wykryli>

Zespół jelita drazliwego-tez może być od nerwicy,poczytaj na ten
temat.Gdy się nie wyprozniamy tez może nas od tego głowa boleć,zawroty
możemy mieć depresję,stany lekowe,bezsennosc...

<drętwienia rąk, lekkie drgawki>
takie objawy miałam przy depresji lekowej
i do tej pory mi się zdarzają(bardzo zadko)
ale nauczylam się to kontrolować i się nie bać-panikowac

Życzę powrotu do zdrowia,na migrene to mi nie wyglada,ale to tylko ja
sobie tak myśle co nie znaczy ze mam racje.



Temat: Alprox, Seronil, Trittico - i zero efektu
PRZED rexetinem (jak jeszcze brałam Alprox) mogłam spać 24g na dobe, jak po
głupim jasiu sie czułam, a to chyba nie o to chodzi, prawda? Efekt jaki ja i
lekarz chcieliśmy osiągnąć to stworzyć moj nieistniejący optymizm i pozbyć się
lęków/nerwic/napadów paniki. A moja serotonina ani drgnęła. Może teraz, po tym
rexetinie, zobaczymy.
POza tym rexetin nie jest na spanie, ale jest to kolejny lek z grupy SSRI, ale
już nie fluoksetyna (jak np. Seronil) tylko paroksetyna. (Moim problemem jest
nie bezsenność ale głęboka depresja.)
pozdrawiam,
borboletinho



Temat: Szukając psychologa...

>
> Otoz to,co piszesz wskazuje na to ze cierpisz na tzw.
> nerwice wegetatywna,ktora pojawia sie swykle w wieku
> oklo 20 lat(a TY ile masz?) i na poczatku jest dosc
> nieprzyjemna.Zatem rzeczywiscie radze udac sie do
> zwyklego lekarza,jezeli takiego masz,ze moze Ci wypisac
> recepte na pierwsze sprobujmy tzw.Xanax,jest to lek
> uspokojajacy bez zydnych skutkow ubocznych (wlasciwie
> czsami zazywany jako nasenny);
To ja opiszę Ci jako kuchta domowa działanie Xsanaxu wyczytanie z
opisu w encyklopedii leków:
Zastosowanie:Stany lękowe o różnym natężeniu. Depresja. Agorafobia. Niepokój,
napięcie, bezsenność.
Ostrzeżenia:
Leku nie wolno podawać pacjentom cierpiącym na napadowy bezdech nocny. Lek może
spowodować uzależnienie. Stany zaburzeń emocjonalnych w związku z problemami
życia codziennego nie powinny być wskazaniem do stosowania preparatu.
Xanax może upośledzać sprawność psychofizyczną, dlatego też nie należy
prowadzić pojazdów mechanicznych, ani wykonywać czynności precyzyjnych w
trakcie jego stosowania.
Szanowny Panie, po resztę jak powiadasz super leków wysyłam na
www.przychodnia.pl/el/leki/leki.php3?lek=2889
Nie pozdrawiam
Maryla



Temat: nerwica
nerwica
czy ktos moze mi powiedziec gdzie mam sie leczyc?
mam nerwice (tak sadze) nie moge juz normalnie pracowac i zyc.
Czestoskurcze klucie w srcu niestrawnosci bezsennosc nocny lek nerwobole itd.
Nie wiem czy mam isc do psychologa a moze do psychiatry?




Temat: BEZSENNOŚĆ
BEZSENNOŚĆ
CZY BEZSENNOŚĆ CZESCIEJ JEST EFEKTEM DEPRESJI CZY NERWICY?




Temat: Biorezonans
Biorezonans
Czytalem dzisiaj reklame przychodni leczacej biorezonansem.Obiecuja pozbycie
sie bezsennosci,nerwicy,alergii.Czy to moze byc skuteczne? Cierpie na nerwice
i lekka alergie.



Temat: BEZSENNOŚĆ
BEZSENNOŚĆ
JESLI KTOS WAS ZMAGA SIE Z TYM PROBLEMEM, PROSZĘ O KONTAKT.
ZAPRASZAM RÓWNIEZ OSOBY WALCZĄCE Z DEPRESJA I NERWICĄ.
POZDRAWIAM.



Temat: na zatoki WSZYSTKIE możliwe sposoby
Mam jeszcze pytanie-czy oprocz tych nieszczesnych zatok ten lekarz pomaga na
nerwice,bezsennosc itp.? Moze slyszalas ze komus na to tez pomogl?



Temat: Homeopatia?
Homeopatia?
Czy pomaga na depresję, stany lękowe, bezsenność, nerwicę? Jakie sa Wasze
doświadczenia?



Temat: ziola na nerwice
ziola na nerwice
Jakie ziola stosowac na nerwice wegetatywna /kolatanie serca przyspieszone
akcje serca arytmia bezsennosc niepokoj/nie toleruje waleriuanu a melisa jest
za slaba jakie jeszcze inne ziola Dzisiaj kupilem szyszke chmielu



Temat: gronkowiec złocisty w migdałkach, nerwica lękowa..
Dzięki, spróbuję tych dwóch pierwszych na migdałki jak polecacie. Co do mojej nerwicy to objawia się przewlekłym lękiem, kołotaniem serca, bezsennością i czasami także atakami paniki.
POzdrowienia



Temat: Czy w nerwicy możliwe są....
Aha. A jak wygląda kwestia senności /bezsenności?
I odporności na przeziębienia?
Czy kłopoty z pamięcią ("dziury" w pamięci) są typowe (powszechne) w
nerwicy?

pozdrawiam



Temat: Bezsenność - Melatonina
Melatonina pomaga u osób po 40 r. ż. lub u uzeleżnionych lekowo od środków
nasennych. W odróżnieniu od leków nasennych nie działa przeciwlękowo. Więc jak
ktoś ma bezsenność będącą skutkiem nerwicy lub depresji to raczej za wiele nie
pomoże.



Temat: PROSZĘ COŚ DOBREGO NA NERWICE BEZ RECEPTY!!!
Podobno działa lek homeopatyczny L72 (ok. 20 zł). Na nerwice, depresję,
bezsenność.



Temat: modne rownouprawnienie :/
Czat z disą? jeszcze nie zwariowałam
a Disie życzę małej nerwicy, depresji , bezsenności... może wtedy nareszcie
skapuje, że nie wszystko od nas zależy

a najchętniej - żeby spędziła tydzień w mojej skórze, ale to niemożliwe,więc jak
wyżej



Temat: ...nie wiem od czego zaczac...
Tak czytam sobie to forum i powoli dochodze do wniosku, że nerwicę i depresję
mam na pewno .....taki mix.... ze wszystkimi objawami..bezsenność, drętwienia,
bóle głowy i karku, zmęczenie, zniechęcenie... ale czy leki i terapia to jedyne
wyjście??



Temat: Sprzedam aurorix, Trittico, Mirzaten
na fobię społ, nerwice lękową, bezsenność.



Temat: Psychoterapeuta we Wrocławiu potrzebny!!!!!!!!!!!!
Są tam Panie które są psychiatrami i podyplomowych studiach
psychoterapeutycznych.Są to m.i.n.nerwice, stresy, depresje i mase różnych
sytuacji po przejściach. Bezsenność itp.



Temat: Pocieszcie, proszę
Uważam,ze jeśli faktycznie to nerwica lękowa to wskazane są leki+terapia. Jednak
aby dobrać leki lekarz musi przeprowadzić z Tobą długą rozmowę np co mogło
spowodować taki stan, czy cierpisz na bezsenność, płaczliwość, agresje itd.



Temat: Czy ktoś się wyleczył???
mskaiq napisał:

> Pozbylem sie depresji i nerwicy nie uzywajac lekow.

Zapomniałeś dodać, że pozbyłeś się również schizofrenii, omamów, halucynacji,
bólów morficznych, lordozy i bezsenności. Tylko mitomanii nie udało Ci się
wyleczyć....




Temat: Sulpiryd
Moja mama brala to na nerwice, strasznie przytyla, po odstawieniu
nie czula sie dobrze, brak apetytu, bole, mdłosci, bezsennosć.
Wrocila do nich spowrotem i chyba tak juz do końca zycia.



Temat: CO PRZYSPIESZA GOJENIE DROBNYCH RANEK???
wlasnie...moja mama kiedys poszla do straszego, zabwnego lekarza z problemami
nerwicowymi - glownie z bezsennoscia...jeszce nic nie zdazyla powiedziec, a on
tylko spojrzal, drapnal ja kolo szyi i powiedzial "oj, nerwica"...:)



Temat: Udokumentowany przypadek powstrzymania białaczki
Udokumentowany przypadek powstrzymania białaczki
Jestem mieszkanką województwa Pomorskiego, Moja choroba jest choroba ciężką,
Jest to białaczka na którą zachorowałam w sierpniu 2003 roku, Co dwa tygodnie
miałam przetaczaną krew w klinice medycznej w Gdańsku, W między czasie
wyczytałam że jest taka możliwość przekazu energii na odległość, która w mojej
chorobie może mi pomóc, Skontaktowałam się telefonicznie z bioenergoterapeutą
Jerzym Zawadzkim z województwa Świętokrzyskiego, zapytując czy istnieje taka
możliwość usunięcia moich dolegliwości przekazując energię na odległość,
Odpowiedź otrzymałam pozytywną, Przekaz energii na odległość otrzymałam od
miesiąca września 2005 przesyłając swoje zdjęcie Panu Jerzemu, Kontrolne
wyniki badań wykonywane w Klinice z tygodnia na tydzień z miesiąca na miesiąc
poprawiały się, Od stycznia 21 roku lekarze stwierdzili, że wyniki badań są na
tyle korzystne, że nie zachodzi potrzeba przetaczania krwi, Do chwili obecnej
tzn, do końca maja 2006 r, proces mojej choroby w organizmie nie występuje za
co jestem wdzięczna Bogu Najwyższemu i Panu Jerzemu Zawadzkiemu

************************************************************

Dyplomowany Bioenergoterapeuta Jerzy Zawadzki
Skutecznie działam na w następujących przypadkach chorobowych:
• Nowotwory
• Parkinsjonizm
Nerwice - bezsenność
• Choroby serca - arytmia
• Choroby tarczycy - wola, guzki
• Choroby skórne - trudno gojące się rany
• Choroby kobiece - bóle miesiączkowe
• Choroby kobiece - mięśniaki / torbiele / guzki piersi
Bezsenność
• Choroby nerek
• Choroby układu pokarmowego - wrzody dwunastnicy i żołądka
• Bóle głowy - kręgosłupa, stawów
• Zaburzenia słuchu i wzroku
• Świecowanie i Konchowanie
• Terapia Indian Hopii

Przyjęcia wyłącznie na zapisy

Wszelkie pytania i wątpliwości proszę kierować na adres e-mail:
informacja@jerzy-zawadzki.med.pl

Wiecej informacji na stronie - www.jerzy-zawadzki.med.pl/




Temat: Re: Dlaczego jesteś feministką?
> Powtórzę to, co już napisałam na którymś z wątków: cechy charakteru,
> zainteresowania, sposoby zachowania, itp NIE MAJĄ PŁCI. Płeć została im nadana
> przez kulturę i określone wzorce są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Z
> płcią anatomiczną nie ma to nic wspólnego. Kobiety również potrafią być
> agresywne, władcze, potrafią świetnie posługiwać się mapą i orientować się w
> przestrzeni, itp, ale cechy i zachowania kulturowo i zwyczajowo uznane
> na ''''niekobiece'''' są w nich tłumione w procesie wychowania (na szczęście, nie
> zawsze). A mężczyźni ''''uzurpują sobie'''' prawo do cech zwyczajowo określanych ja
> ko
> męskie, uważając, że są właściwe tylko im. I stąd Twoje przekonanie, że niektór
> e
> kobiety zachowują się ''''jak faceci''''.
>
> pzdr des

no ale niewatpliwie pnie roznia si eod panow ot chociazby sila,wiec jak si enie
bedziesz wysilac,za kilof sie nie chwycisz i na przodek nei polecisz.
W historiach o roznicach w naturze meskiej i damskiej jest sporo prawdy i troche
wplywu kultury.Ale nie popadaj w skrajnosc,z egdyby nei nasza kultura,to baby
latalyby z karabinem i rzadzilaby Jolka kwasniewska a Olek by udzielal sie
charytatywnie. Sa cechy wybitnie babskie i wybitnie meskie. czesc pan nawet do
wladzy sie nie rwie,a ze sa takie co sie rwa to tez nic zlego,ale dalej POZOSTANA
KOBIETAMI!!!!!!! innymi niz kazdy facet na tej kuli.
wogole nei rozumiem o czym mowa.
Rownosci nei bedzie i nie nalezy sie tym pieklic ina to wsciekac.
Ci ktorym to nei rpzeszkadza-jak mnie zycze milych przespanych nocy,
a tym ktorzy sie rzucaja na walke plci i nierownosc kobiet wobec mezczyzn zycze
powodzenia i pogodnej walki z bezsennoscia i nerwica :)
pa :)



Temat: Psy głosu nie mają - nowe porządki w Łodzi
Prawnik radzi - adwokaci i radcowie zapraszają.
Są przepisy o uciążliwościach przekraczających stosunki miejscowe i
wykraczających poza granice nieruchomości, bez wątpienia nadmierny i
ciągły hałas psa jest taką uciążliwością. Wysyłacie sąsiadowi listem
poleconym pismo z wezwanie do zaniechania wytwarzania hałasu z
określeniem terminu (np. 7 dni), zaznaczając że zastrzegacie sobie
prawo do wystapienia na drogę sądową z roszczeniem odszkodowawczym.
Jeśli sąsiad się nie zastosuje to zbieracie materiał dowodowy:
notatka z powiadomienia straży miejskiej, oświadczenie np. kolegi,
listonosza, innego sąsiada mówiąca kiedy i jak długo pies szczekał,
nagranie ujadania z określeniem czasu kiedy było rejestrowane,
ewent. badanie laboratorium środowiskowego (kosztowne, ale po
wygranej sprawie i tak zapłaci sąsiad). Najlepiej po kilka tego typu
dowodów z których będzie wynikać, że uciążliwość jest ciągła. Można
udać się do neurologa lub psychiatry który wystawi opinię lekarską,
że hałas spwodował bezsenność, nerwicę itp. Idziecie z tym do
dobrego prawnika, który sporządzi pozew o odszkodowanie od sąsiada.
Wysokość (dużą, sąd i tak obetnie) należy uzasadnić utratą zdrowia,
obniżeniem komfortu w miejscu zamieszkania, uniemożliwieniem uczenia
się lub pracy itp. Możecie też wystawić wasze mieszkanie do
sprzedaży po czym uzyskać od agenta nieruchomości oświadczenie, że
byli kupcy za określoną cenę ale zrezygnowali ze wzgledu na ujadanie
psa, a inny kupiec który godził się na hałas dawał mniejszą kwotę -
macie konkretną stratę. Tak to się od dawna robi w cywilizowanych
krajach (dlatego tam psy nie ujadają), polskie przepisy są podobne.
Były już takie sprawy także w Polsce, wygrane.



Temat: Wyjazd na wakacje na kredyt to megaobciach
iberia29 napisała:

> jakos ludzie w USA cale zycie splacaja jakies kredyty i jest ok.

Nie do konca jest ok. Jest wieczna niepewnosc jutra, jest o wiele wieksza niz w
innych krajach tendencja do popadania w zakupoholizm i wydawanie bez
opamietania (karty kredytowe temu sprzyjaja, niestety). Splacanie przez cale
zycie jakiegos kredytu bardzo zle wplywa na subiektywne poczucie
bezpieczenstwa, na umiejetnosc racjonalnego planowania wydatkow. A jezeli
zdarzy sie utrata pracy - przejdz sie przez nowojorskie slumsy...

> dla ludzi, kredyty tez a tu nikt nikogo nie zmusza do wziecia kredytu i
> akzdy normalny czlowiek zanim wezmie jakakolwiek pozyczke to sobie robi
> analiza czy go stac, czy mu sie to oplaca.

Owszem, kazdy robi. No i musi jeszcze jakos przed bankiem zaswiadczyc, ze
bedzie mial z czego splacic. Tyle tylko, ze fortuna kolem sie toczy - o to mi
chodzi. Dzis masz na rate, jutro nie masz pracy. Takie mamy czasy.
Nie wiem, moze to ja mam takie szczescie, ale obserwujac znajomych, jezeli ktos
ma naprawde powazne klopoty, to one w 95% przypadkow wynikaja z wziecia jakegos
kredytu. W jednym ja pomagalam splacac samochod, bo stracili prace, a gdyby
przestali placic raty od razu by im go zabrano. W innym - ktos wlozyl majatek
calego zycia i 'troche' na kredyt w projekt, ktory wypalil - szkoda tylko, ze
wspolnik go oszukal i ten czlowiek zostal z niczym + kredytem do splacenia. W
jeszcze innym - ktos wzial kredyt na rozwoj firmy, po czym okazalo sie, ze ktos
odpowiedzialny za sprawy finansowe oszukal. Ten czlowiek stracil dom. W jeszcze
innym - zaczelo sie od kredytu na samochod, potem na wesele, potem na cos tam
jeszcze - dzis mieszkaja u rodzicow i usiluja splacic dlugi. Ja takich
przykladow moge wymieniac mnostwo. I jeszcze wiecej przykladow ludzi, ktorych
lecze z depresji, lęków, nerwicy, bezsennosci itd. Przyczyna: długi.

Jest na tym swiecie naprawde malo ludzi, ktorzy potrafia 'bezpiecznie' wziac
kredyt i go potem splacic. Dla calej reszty wziecie kredytu oznacza poczatek
problemow.

cc.



Temat: prosze o pomoc
dama_pik napisała:

> Witaj!
> Elektrowstrzasy to paskudztwo, ktore w UE jest juz dawno zabronione.

Ok. Poprzednie posty juz mnie do tego przekonaly.

A przeciez
> Ty nie powinnas zapomniec dziecinstwa tylko powinnas umiec z dystansem
> popatrzec na swoje przezycia. Tego nie zapewnią Ci ani elektrowstrzasy ani
> leki.
Uff. Wiem tylko ze ... troche mi straszno i trudno. Dopiero po dwudziestu paru
latach odwazylam sie powiedziec o swoich przejsciach otwarcie swojemu mezowi.

> Moze powinniscie< na pewien, czas zapomniec o dziecku i zajac sie wlasnym
> zdrowiem. Zastanow sie czy tak zestresowani rodzice to dobrzy rodzice?

Problem jest taki, iz maz jest prawie 40 latkiem a ja jestm 30 latka. Czas nam
nie sprzyja. Boje sie, iz takie terapie trwaja latami a po "pewnej granicy
wiekowej" nie zdecyduje sie na dziecko bo balabym sie o jego zdrowie. Dziecko
jest moich sensem zycia. Moim celem zycia. Mam prace, mieszkanie, przyjaciol i
co z tego ? Nic. Jedyne wyjsciem jest jednoczesne leczenie psychiczne
i "ciazowe"
>
> A tak w ogole to leki hormonalne, ktore z pewnoscia przyjmujesz, moga
> powodowac bezsennosc, nerwice, depresje i wiele innych niekorzystnych stanow,
> o czym lekarze nie informuja. Moze wiec warto na pewien czas odstawic hormony.

Po ostatnim poronieniu ( po In Vitro) odstawilam leki na prawie rok. Leczylam
sie homeopatycznie o odtruwalam nie pijac nawet cherbaty. Niestety bez
stymulacji hormonalnej nie mamy szans na dziecko. :-((( Dlatego musialabym
skonsulatowac z lekarzami czy leki na "glowke" nie przeszkadzalyby mi w planach.

> Zycz Ci powodzenia.
Dziekuje.



Temat: Nie wiem jak było w Waszych szpitalach, ale...
Titula, gdzie rodzilaś?

U mnie bylo tak: Lekarze tlumaczyli, co trzeba, ja bywałam przy wizytach,.
Wprawdzie nikt mnie specjalnie nie zapraszal, po prostu wchodzilam, sluchalam,
przegladalam papiery bez pytania, a potem zameczalam pytaniami. Nikt mnie nie
opieprzyl, az dziwne
Ale też mieszkałam w pokoju z Natusią w inkubatorze. I powiem szczerze, to byl
koszmar. Bo byly pielegniarki-kochane kobiety, ktore wszystko pokazały,
poczekaly cierpliwie, nakarmily dziecko. Ale byly tez i takie, ze lepiej nie
mowic. Wściekle, ze musza się wczesniakami zajmowac, a to tyle roboty. Najlepiej
nie pojawialyby sie u nas wcale a mnie polecily realizowac zalecenia p. doktor,
czyli karmić nietrawiace jeszcze dobrze dziecko sonda po palcu w inkubatorze.
Postawilam się okoniem i cały personel, w tym lekarski wiedział, że mi taki
sposob nie odpowiada i tego robić nie będę. Trudno- widzialam nie raz moje
zachlystujace sie dziecko. Gdybym byla sama, co mialabym robic? ratować je, czy
po pomoc leciec? W nocy zwlaszcza? Podobnie odmowilam karmienia kubeczkiem.
Z przewijaniem i ukladaniem po kilku dniach dawalam sobie rade, fakt, siostry z
tych kochanych pokazały mi wszystko.
Nastepna kwestia-wyjący pulsoksymetr. Byl powodem mojej bezsenności i nerwicy.
Alarm wlaczal się jakies 3 razy/godz i za kazdym razem w panice wolalam lekarza.
Kiedy jedna p. doktor powiedziala: Przeciez widzi pani, że dziecko rózowe,
odpysknęłam, że mnie nie uczyli ludzi leczyć i nie widze, czy ono jest szare,
pomarańczowe, czy w zielone kwiatki. A kolory uczylam się rozrózniac na
kredkach, a nie na ludziach.
Bywalo,nie tak rzadko, że na wycie nikt się nie pojawiał. Wrzeszczalam wtedy na
pol oddzialu w slowach nie przebierając(a glosu mi bozia nie poskąpiła). Doszlo
do tego, że kiedy szlam do toalety, informowalam o tym lekarza dyzurnego i
pielęgniarki oraz zalatwialam potrzebe przy uchylonych drzwiach. Bałam się, że
stanie się z mala coś złego i nikt nie przyjdzie. Co innego, kiedy dyżurowaly
moje ulubione pielegniarki-wtedy na moją prosbę jedna siedziala przy Natce
Żebym mogla się bez stresu przespac 3 godziny, przyjeżdzał moj mąż. On czuwal
nad małą, a ja spalam.
Malo fajne bylo coś jeszcze-kiedy nocą odbywaly się czasami cesarki, pediatra
(jeden na dyżurze) + 2 pielęgniarki szly na inne piętro. Zostawała jedna na cały
oddział. Szczeście, że nic się wtedy nie wydarzyło z moim dzieckiem, nie wiem,
co mialabym robic.
Generalnie pobyt w szpitalu po porodzie wspominam jako koszmar. Uwazam, że
wrzucenie inkubatora do pokoju matki to zbyt wielkie dla niej obciążenie, przede
wszystkim psychiczne.
Nie mamy obowiazku wiedziec, zwłaszcza w przypadku totalnie nieustabilizowanego
dziecka, czy cos jest norma, czy patologią.



Temat: arytmia a stres,nerwice
arytmia a stres,nerwice
W moim przypadku to chyba właśnie stres jest przyczyna arytmii ,chociaż
chodzi wtenczas głównie o tachykardię zatokową bo napady częstoskurczu miewam
w nawet najspokojniejszych okresach. Tak sie składa ,że miewam skłonności do
nerwic ,choć w przypadku zaburzeń rytmu serca zdarza się to dość często.
Najbardziej męczącym objawem jest u mnie bezsenność,gdzie budzę się w nocy
zlana potem z walącym sercem . Zazwyczaj takie nerwice pojawiają mi się po
kontaktach ze szpitalami ,problemami zdrowotnymi bliskich osób. No i strach
przed napadem częstoskurczu też robi swoje .Kiedyś kardiolog powiedział
mi,że "jestem słaba psychicznie" / w maksymalnym apogeum mojej nerwicy
lękowej/ na co psychiatra odpowiedział iż takiego pojęcia nie ma i to własnie
on a nie kardiolog wyciagnął mnie z paskudnego stanu.Od tamtej pory tego
kardiologa mijam szerokim łukiem ,chodzę do innego :) Najśmieszniejsze jest
to ,że chciał mnie wysłać do jakiegoś swojego kumpla psychoterapeuty do super
ośrodka i w ogóle /na pewno za niezłe pieniądze - nie pytałam/ Stwierdził,że
jestem na wykończeniu psychicznym i sama sobie nie poradzę /głupek/ ,ale że
zazwyczaj rewiduję opinie i diagnozę lekarską /sama szukam albo z innym
lekarzem/ nie dałam się omamić.Wystarczyło pół roczne leczenie i wszystko jak
ręką odjął bez napychania kabzy kumplowi. Piszę o tym jak lekarze potrafią
być solidarni w swoim środowisku a pacjent im zwisa /mimo,że leczyłam sie
prywatnie/ Zapewne nie wszyscy są tacy ale moja wrodzona nieufnośc do lekarzy
zawsze mi pomoże :) a płacąc wymagam tym bardziej od kardiologa dobrego
traktowania i prawdziwej pomocy a nie wyciągania kasy....




Temat: biorę Cloranxen, Zotral od miesiąca
z ulotek:

DAWKOWANIE:

Doustnie. Dawkę i częstotliwość przyjmowania leku ustala lekarz.

Lek należy odstawiać stopniowo, gdyż nagłe przerwanie jego podawania może
wywołać drżenie mięśniowe, pobudzenie, bezsenność, halucynacje i zaburzenia
orientacji (objawy te mogą się pojawić w 4-8 dniu po odstawieniu).

W leczeniu nerwic, psychonerwic i zaburzeń snu nie podawać dłużej niż przez 3
tygodnie.

Podczas leczenia nie należy pić alkoholu.
__________________________________________________________________
Lek może wywoływać uzależnienie psychiczne i fizyczne, jego stosowanie powinno
odbywać się pod dokładną kontrolą lekarską i w większości przypadków być
ograniczane w czasie. Ryzyko uzależnienia zwiększa się wraz z dawką i czasem
trwania leczenia, jest też większe u pacjentów z uzależnieniem od alkoholu lub
leków w wywiadzie. Czas stosowania leku nie powinien być dłuższy niż 4 tygodnie.
Należy zachować szczególną ostrożność w przypadku stosowania leku u osób, u
których podejrzewa się skłonność do nadużywania leków lub alkoholu. Lek należy
odstawiać stopniowo.

Nagłe odstawienie może wywołać zespół abstynencyjny objawiający się drżeniem
mięśniowym, pobudzeniem, bezsennością, omamami, dezorientacją, derealizacją
(poczucie zmiany otaczającego świata), depersonalizacją (poczucie zmiany obrazu
własnej osoby), bólami głowy, bólami mięśniowymi, niepokojem, drażliwością,
napadami padaczkowymi, nadwrażliwością na światło, dźwięk i kontakt fizyczny.
Objawy te mogą wystąpić 4-8 dni po odstawieniu preparatu.

Przerwanie leczenia, zwłaszcza nagłe, może powodować bezsenność i niepokój „z
odbicia”. Zaleca się stopniowe odstawianie leku.
_________________________________________________________________
z innego forum:
www.forum.nerwica.com/odstawianie-lekow-t11130.html_________________________________________________________________




Temat: Mniej wartościowa, co dalej z życiem...
Mniej wartościowa, co dalej z życiem...
Od wielu lat choruję na nerwicę lekową.
Przebrnęłam już przez najostrzejszy jak dotąd etap
kiedy nie byłam w stanie w ogóle normalnie funkcjonować.
Dobrze wiem co znaczy atak leku paniki, zawroty głowy, tiki, bóle brzucha, napady płaczu, agresji spowodowanej bezradnością, bezsenność, strach przed wyjściem z domu albo odwrotnie - uciekanie na ulice oby tylko nie być sama w domu, napady paniki w środku nocy, ataki bóli, duszności itd.... i lęk lęk lęk i niepokój.
I niestety poradziłam sobie z tym sama, ponieważ wizyty u psychologów i psychiatrów nic mi nie dały.
A po lekach nie byłam w stanie normalnie pracować.
Nauczyłam się akceptować nerwicę, żyć z nią i radzić sobie z nią.
Obiecałam sobie że w tym roku zadbam o siebie, i wybiorę się na pchychoterapię, dlatego że ona cały czas jest.
Mam nadzieję że to mi pomoże poradzić sobie z poczuciem bezwartościowości związanym z nerwicą, czasami depresją.
Czasami się czuję bezuzyteczna, i mam wrażenie że powinnam być w śyciu sama żby nikomu nie gmatwać jego życia.
Nie wyobrażam sobie tez obarczania moją nerwicą innej istoty jaką jest dziecko. Na szczęście jeszcze go nie mam.
Ale mam męża. Boję się że nie sprostam jego marzeniom o rodzinie itd...
Zastanawiam się czy nie lepiej takim osobom jak ja iśc w życiu samym.

Nie jestem w stanie wytrzymać normalnie w pracy, nie w każdej.
Dlatego załatwiłam sobie pracę na pół etatu, ale mój mąż ma do mnie trochę pretensje. Bo powiniśmy razem pracować normalnie na naszą przyszłość, a ja po prostu nie mam siły...
Czuję się nie do końca wartościową żoną i kobietą...




Temat: Elenium
1 draż. zawiera 5 mg, 10 mg lub 25 mg chlordiazepoksydu.

Działanie
Pochodna benzodiazepiny głównie o silnym działaniu uspokajającym,
przeciwlękowym (działa na system GABA-ergiczny, blokuje aktywność układu
limbicznego i siatkowatego). Wykazuje również działanie nasenne oraz
umiarkowane działanie przeciwdrgawkowe i rozluźniające napięcie mięśniowe.
Dobrze wchłania się z przewodu pokarmowego, osiągając po około 8 h maksymalne
stężenie we krwi. T0,5 wynosi 6-28 h. Jest metabolizowany w wątrobie. Wydala
się powoli - głównie z moczem. Lek przechodzi przez barierę łożyska, do mleka
matki oraz do żółci.

Wskazania
Stany lękowe, niepokoju, nadmiernego napięcia nerwowego, nerwice (depresyjne,
narządowe), depresja reaktywna, bezsenność, alkoholizm (leczenie odwykowe) i
toksykomanie (przy objawach abstynencyjnych), stany napięcia miesiączkowego, w
schorzeniach układu ruchu (zespół szyjno-barkowy).

Przeciwwskazania
Nadwrażliwość na chlordiazepoksyd. Miastenia, jaskra z wąskim kątem
przesączania, ciężka niewydolność oddechowa, ciąża (szczególnie I trymestr) i
okres karmienia piersią. Ostrożnie u chorych w podeszłym wieku i osłabionych, w
niedoczynności wątroby i nerek, w porfirii, u osób ze skłonnością do
nadużywania leków i alkoholu.

Działanie niepożądane
Senność, zmęczenie, ataksja, zawroty głowy, nudności, zaparcia, omdlenia,
niedociśnienie - ustępują po zmniejszeniu dawki. Lek upośledza sprawność
psychofizyczną, oraz funkcje poznawcze. Objawy paradoksalne (niepokój ruchowy,
drżenia mięśniowe, bezsenność, agresywność), dotyczą najczęściej osób w wieku
starszym i uzależnionych od alkoholu. Inne objawy niepożądane: nadwrażliwość na
światło, alergiczne zmiany skórne, objawy pozapiramidowe, zaburzenia
miesiączkowania, obniżenie lub zwiększenie libido. Czasem leukopenia,
agranulocytoza, żółtaczka. Długotrwałe stosowanie może spowodować stan
zależności. Po nagłym odstawieniu leku po długotrwałym stosowaniu może wystąpić
zespół abstynencyjny (pobudzenie psychoruchowe, bezsenność, zaburzenia
wegetatywne, rzadziej - zaburzenia świadomości i drgawki).

Interakcje
Nasila działanie leków wpływających depresyjnie na o.u.n. (barbiturany,
pochodne fenotiazyny, inhibitory MAO), alkoholu, leków zwiotczających mięśnie.
Wzmaga przeciwcholinergiczne działanie atropiny, leków przeciwdepresyjnych,
leków przeciwhistamionowych. Nasila toksyczność leków przeciwpadaczkowych
(hydantoina).




Temat: MASZ STANY LEKOWE? - OTO PRZYCZYNA.
MASZ STANY LEKOWE? - OTO PRZYCZYNA.
SPRAWCCIE SOBIE WSZYSCY CZY NIE MACIE CANDIDY.
Candida objawia sie pasmem czarnych mysli, ogolnym spadkiem optymizmu,
nerwicami, depresja.
ja osobiscie odczuwalam na poczatku przez jakies 5 lat nie tyle depresje , bo
to przyszlo pozniej, ale wlasnie NERWICE LEKOWA + BEZSENNOSC, + notoryczny
STRES + ogolne ROZDRAZNIENIE, + brak akceptacjii SIEBIE, brak wiary we wlasne
sily ....i tak powoli az doszlam do mysli samobojczych.

Oczywiscie 85 % lekarzy nie wie o czyms takim jak candida.Jednak 75%
pacjentow w przychodniach pychiatrycznych maja candide a lecza sie na
nerwy.....Bez skutku, bo po odstawieniu prochow to dalej wraca.
Nielkeczona candida sie poprpstu poglebia.
Jest choroba zaburzen flory bakteryjnej i stad namnazania sie flory
patogennej, ktora tworzy niesamowite ilosci toksyn, ktore atakuja ukl nerwowy
miedzy innymi powodujac, ze czlowiek boi sie wszytskiego,nie moze zasnac, ma
telepawki nerwowe, traci wiare w siebie, czuje staly lek, obawe, stres.
I tak zamyka sie bledne kolo. Bedac ciagle w stresie napedzamy tylko machine
candidy. Ona rozwija sie mianowicie kiedy spada nam odpornosc pod wplywem
stresu.

JEST na tej stronie GAZETA.PL FORUM CANDIDA.
Na gorze znajdziecie FAQ i sprawdzcie czy to nie jest przypadkiem to co
objawia sie nerwica lekowa.

Ja mialam nerwice lekowa latami..., duzy stres bez powodu, strach przed
wyjsciem z domu....przez okres 5-6 lat spalam po 4-6 godzin na dobe,.. Bylam
wykonczona.
I to byla poprostu CANDIDA.

*** Jest jeszcze taka choroba jak borelioza, ktorsa ma 90 % tych samych
objawow co candida.
Rowniez warto sie przebadac w tym kierunku.

Bo chore nerwy to nie same nerwy to tylko objaw choroby wewnetrznej.

to forum jest pod nastepujacym adresm:

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155




Temat: pytanie o relanium
Witam Cię serdecznie. Moja odpowiedź będzie szczera. Po tabletce relanium 2mg
na noc Twoja noc będzie bardzo spokojna, ogarnie Cię błogi sen, bezsenność
zniknie. Rano wstaniesz "normalna" - raczej nie będziesz się
czuć "przytłumiona", będziesz za to wypoczęta, bo po długim, spokojnym, kojącym
śnie. Ale tabletka w ciągu dnia otępi Cię nieco. I w zależności od ciśnienia
(pogody) i atmosfery dnia (czy będzie się działo coś ciekawego, co podniesie
tzw. adrenalinę, czy też będzie nieciekawie - "codziennie") reagować możesz
różnie - albo bezwzględnie będziesz czuła potrzebę drzemki i przestaniesz
kontaktować marząc tylko o śnie, albo - gdy będzie się coś działo - dasz radę
bez spania, ale na wszystko będziesz reagowała o wiele spokojniej i z
dystansem. Nie ma się co oszukiwać - po relanium gorszy jest refleks
(niewskazane prowadzenie samochodu), kojarzenie, cięższe jest "myślenie" i tak
dalej. Ale w zamian relanium daje mnóstwo dobroczynnych efektów: nerwowość i
napięcie znika, zmniejsza się intensywność zmiany nastrojów (nagła chęć płaczu,
skłonność do depresji itp), mi osobiście dodaje pewnej pogody ducha - bo jestem
spokojniejsza (a z natury jestem "wulkanem" co + hormony daje wybuchowy efekt i
dość opłakany..). Ja biorę relanium akurat na patologiczne przedwczesne skurcze
macicy (już druga taka skurczowa ciąża), ale i na bezsenność. Myślę sobie w
duchu, że i na nerwicę, o której mój ginekolog nie wie. Generalnie polecam.
Wyciszysz się i po prostu.. odpoczniesz. A czy dasz radę pracować - jeżeli
jeszcze nie podjęłaś decyzji - może po prostu przetestuj?..
W razie jeszcze jakichś pytań, pytaj śmiało. Pozdrawiam serdecznie - Perissa
(14 t.c. i 2,5 roczny synek).



Temat: Może ktoś mi pomoźe???
Może ktoś mi pomoźe???
Proszę o podpowiedź co mam robić lub czy może ktoś miał pofdobne
objawy. Mojee problemy zdrowotne rozpoczęły się kilka miesięcy temu
z układem pokarmowym. Diagnozowałem się ale nic nie wykryli.
Niestety miałem potężne problemy z wypróżnianiem się i coraz większe
zawroty głowy. Pod koniec września wróciłem ze spaceru na którym
czułem się wyjątkowo źle i w domu zasłabłem . Najpierw spadło mi
ciśnienie na okolo 80/50,wystapił potworny ból z tylu głowy,
drętwienia rąk, lekkie drgawki ale nie zemdlałem. Od tamtej pory nie
mogę dojść do siebie. Ciśnienie przez około 2 miesiące wahało się
ale raczej było bardzo niskie co jest do mnie nie podobne. oprócz
tego pojawiły się stany lękowe,bezsenność, zmiany nastroju, potężne
osłabienie. Najgorzej było po jakimkolwiek wysiłki. Przez miesiąc
nie chodziłem do pracy ponieważ pojawił się po tym 'napadzie"
straszny bół łydek. Od tamtej pory kilkakrotnie miałem przetaczane
kroplówki ponieważ po nich mi przechodziło zarowno osłabienie jak i
ból lydek. Zaliczyłem od tamtej pory neurologa(mri l-s +
krzyżowy),oddział wewnętrzny(kolonoskopia,gastroskopia,usg;holter
ekg,rtg kl.pierś) i nic. Zrobiono mi masę badań i wystapił jedynie
spadek duży spadek wapnia jonizowanego co podobno może świadczyć o
ukrytym napadzie tężyczki. W połowie listopada urwał mi się film
tzn. w jakiś dziwny sposób straciłem kontakt ze światem zeętrznym.
Psychiatra powiedział że to bardzo silna nerwica. Dostałem
antydepresant i wróciłem do siebie już po kilku dawkach ale zaczęły
mi jakby szaleć hormony. Pojawiły się nagłe potężne skoki ciśnienia
do 200/100 oraz tętna do 170. odjazd totalny. wszystko to
poprzedzone dziwną aurą. I jeszcze to ogromne osłabienie.
Praktycznie nie licząc wyjśc z wielkim trudem do pracy cały czas
leże bo jest mi przy jakimkolwiejk wysiłku słabo. To wszystko do
dnia dzisiejszego. Przed kilkoma godzinami znów złapałem odlot i ból
głowy po prawej stronie ale skończyły jak ręką odjął osłabienia i
skoki ciśnienia. Mam pytanie? Zwariowałem, mam nerwicę, padaczkę a
może migrenę? Czy ktoś ma pomysł? Będę wdzięczny za odpowioedź.



Temat: Bardzo plytki sen.. jaka na to rada??
Bardzo plytki sen.. jaka na to rada??
Hej wszystkim
Od kilku lat od czasu do czasu mam problemy z bezsennoscia,tzn takie okresowe
napady bezsennosci, ostatnio mialem w sierpniu pare dni takich i przeszlo.No i
znow to powrocilo, zaczely sie problemy ze snem.Od paru dni chodze
nieprzytomny gdyz spie krotko, albo nie moge dlugo zasnac albo zasne i zaraz
sie budze.Ten drugi objaw jest czestszy, taka hustawka zasypiam sni mi sie cos
i zaraz sie budze.Zasypiam ponownie i sie buedze znow,zdarzami sie ze jestem
lekko zlany potem gdy sie budze po tych kilkunastu minutach.Wiem ze to
spowodowane jest plytkim snem i od tego brak kondycji w dzien.. w sumie uda mi
sie przespac czasem te 5-6 h ale to nie ciaglym snem tylko tak czesciami ktore
opisalem.. niewiem czy tomoze byc spowodowane nerwica jakas? depresja?
Niestety obawiam sie kolejnej nie przespanej nocy i moze to tez nasila?
Wczesniej jak na poczatku wspomnialem t z mialem problemy ze snem, zdarzalo mi
sie nie przespac calych nocy w ogole i wtedy lekarz przepisal mi zolpic, ktory
okazal sie skuteczny, pozniej po paru tygodniach to mi przeszlo odstawilem
zolpic (o dziwo bez zadnych konsekwencji itp) i byl spokoj.W lecie
poprzedniego roku mialem podobne bezsenne noce jakies i tez przeszlo poparu
dniach.Oczywiscie musialem sobie pomoc znow zolpiciem ktory pozostal po
poprzednich wizytach niezuzyty do konca.Byl spokoj az do tych paru
dzisiejszych dni.Przez ten niezbyt przyjemny objaw moge naliczyc ze 100 snow
jakie mi sie snily jednej nocy.Macie jakies sposoby na plytki sen? Moze macie
podobne objawy jak sobie radzicie z nimi?? O i jeszcze bym zapomnial te
hustawki senne wystepuja zazwyczaj w godzinach porannych, tzn od 3 czy 4
rano.Tak to jeszcze mi sie udaje przespac w miare, choc tez sie budze jak
przekrecam powiedzmy sie na drugi bok..




Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 206 postów • 1, 2, 3, 4  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.