nęcenie ryb

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: nęcenie ryb





Temat: 1
Moja wczorajsza wyprawa. Podnęciłem zanętą trapera + aromat w płynie. Z początku brania na robaka strasznej drobnicy. Po 1 godz. brania ustąpiły. Na haczyk powędrowała pszenica. Nadal przez 15 minut nic. Ponęciłem jeszcze trochę i w momencie nęcenia doszło do gwałtownego brania. Jedną ręką w wiadrze drugą trzymam wędkę i udało mi się zaciąć. Dosyć się zdziwiłem gdyż od najkiegoś czasu na pszenicę wziął mi okoń. Zaraz po odhaczeniu zarzuciłem ponownie na pszenicę i znowu branie ale bardzo powolne wynurzanie i uciekanie spławika w trzciny. Udało mi się poderwać rybę do powierzchni i po wynurzeniue ujrzałem sporego leszcza. Był z 2 m od brzegu gdy wszystko szlak trafił. Uderzył płetwą o lustro wody i już go więcej nie zobaczyłem. Nie zdążyłem załapać podbieraka bo był za daleko ode mnie.





Temat: to może na rybki...?
Lin to moja specjalnosć. Uwielbiam go łapać. Wybieram się na niego zawsze w maju, a póżniej aż dopiero w sierpniu. To jest wspaniała ryba. Mój rekrod to 2,45 kg Złowiony na jeziorze na białego robaczka. Stosuje zawsze dwa zestawy jeden spławikowy drugi z gruntu. Oczywiście odpowiedznie nęcenie - to jest podstawa .
Metoda na klenia będzie przeze mnie wyprobowana to jest jak w banku. Czy ta trawka to ma być zielona czy też szukać żóltej wyschniętej ?
Pozrawiam .





Temat: Mondo z Lublina

przecież nie wszędzie leżą zdechłe ryby
Racja. Ale są inne nęcące zapachy, po wyczuciu których Mondo traci słuch
Tysia, blunetka, anna34, buziaczki dla Was




Temat: 1
A więc byłem na rybach w niedzielę bo w ten dzień zwykle jeżdżę na rybki w okresie roku szkolnego. Łowiłem na mojego nowego kijaszka Mikado Ultra Violet Light Feeder c.w 90g. Zanętą był Trapper Uniwersalny + kastery. Na hak dwa lub trzy białe robaczki. Przyjechałem nad wodę tak około 16:30, zanim się rozłożyłem, była 17:00. Zarzucam wędkę, nęcę co 5 minut. Za trzecim - czwartym rzutem już rybka, i to nie jakaś mała, a płoć 26 centymetrów. Potem jeszcze trzy płocie małe, i jeden okonik niewymiar. Dosłownie chyba z 13 centymetrów, a wziął tak, jak duży leszcz. Na szczęście zaczepił się tylko za wargę, więc szczęśliwy i pełen wrażeń wrócił do wody Na koniec trafiła się płoć, największa tego dnia - 34 centymetry. Szkoda tylko, że nie walczyła.
Pod koniec połowów - około 19:30 - jeszcze miniaturowe ognisko, mały kawałeczek kiełbaski i kromka chleba pieczona na wolnym ogniu i powrót z wujkiem do domu Dzień udany, dwie rybki w zamrażarce, czekają na grilla
Moje zdobycze możecie zobaczyć pod tym linkiem: http://garnek.pl/jarek136ns oczywiście wszystkie rybki oprócz tych dwóch powróciły do wody.



Temat: fotografia cyfrowa w gabinecie - ranking aparatow, rady, etc
Mirek tosmy sie mineli bo ja bylem tam w zeszlym roku przelom czerwca-lipca tydzien. Lubie to miejsce bardzo , bylem w Wiartlu w sumie okolo 10 razy zarowno w maju jak i w wakacje oraz we wrzesniu. Uwazam ze w maju jest tam super bo jezioro tak nie zarasta glonami jak w wakacje.
Musze ci powiedziec ze przez kilka wyjazdow szukalem sobie miejsca do splawika na lina, leszcza ( plywalem na blacie przed ta pierwsza wyspa- duze plocie i wzdregi, za wyspa na wprost ttego cypla po prawej stronie na 6-7 metrach) i powiem ci ze najlepej biora z tego pomostu w MPT jak na niego wchodzisz to 4-7 metrow od niego masz 3-5 metrow glebokosci i tam podchodza liny i leszcze bo tam od lat neca ludzie i ope sie nie boja halasu - polecam sprawdz ( zanec przez dwa dni ale niestety duzo i zobaczysz efekty), O duzo to mama na mysli 3-4 kg zanety na kazde posiedzenie i jak mozesz to kilka puszek kukurydzy wrzucane wieczorem i z rana lowisz do 10-11.
Jesli chodzi o szczupaki to na wiartlu zlapalem ich kilka ale nie moge sie poszczycic zadnym duzym choc widzalem na wlasne oczy 2 metrowce wyciagniete
W tym roku pewno tam nie pojade ale na pewno w przyszlym)
Lubie tez jezdzic na Rajgrodzkie w poblizu Augustowa, sa naprawde duze leszcze, szczupaki i BARDZO duze okonie - z tego jeziora pochodzi moj rekord okonia 52 cm - ponad kilogram.
Moim marzeniem jest wyjazd na lososie na Alaske ooraz do Teksasu na Gar-pike ( garpajki- ryby wygladajace jak skrzyzowanie ogromnego szczupaka z krokodylem kajmanem)



Temat: Rzeka Warta
Kogo interesuje Puchar Wielkopolski na Warcie w niedziele to tu są informacje zaczerpnięte z leszcz.pl

Serdecznie zapraszamy na zawody z cyklu Puchar Wielkopolski(Puchar Klubu Lorpio WLKP.) Zawody odbędą się dnia 22.06.2008 na rzece Warta Poznań. Zbiórka zawodników : między mostami Królowej Jadwigi a mostem św.Rocha.

Zgłoszenia prosimy nadsyłać na maila: ,c5master@tlen.pl lub telefonicznie: 602 301 471-Jacek Boliński lub 604 503 240 Henryk Żuk.
Harmonogram zawodów:

1. Zbiórka zawodników - 7.00

2. Otwarcie zawodów i losowanie stanowisk - 7.15

3. Rozejście się na stanowiska - 7.45

4. Pierwszy sygnał - wejście na stanowiska - 8.30

5. Drugi sygnał – nęcenie ciężkie - 9.55

6. Trzeci sygnał – start do zawodów - 10.00

7. Czwarty sygnał – pięć minut do końca zwodów - 12.55

8. Piąty sygnał – koniec zawodów - 13.00

9. Ważenie ryby, obliczanie wyników,

posiłek, ogłoszeni wyników,

dekoracja i zakończenie - 13 – 15.00



Temat: Rzeka Warta
Ładny boleń, gratuluję. Byłem dzisiaj w Wiórku (właściwie to wczoraj). Łowiłem na DS, wchodziły duże płocie i kleń mimo że nęciłem na leszcza. Wszystkie ryby były na tarle. Czy leszcze w Warcie już się wytarły? Co do spotkania, to mam lekką awarię samochodu. Jeśli złapię rano mechanika to dam znać czy mogę kogoś zabać.



Temat: Rzeka Wisła
Witaj kolego po fachu :] Mam okazje powiedzieć coś więcej o tym rejonie ponieważ sam doskonale je znam :] a wiec tak > ja głównie łowie na spinning lecz ostatnio w wakacje chodziłem troche z gruntu na koszyk . Jak sam wiesz są tam ładne leszczyki i nie tylko pamietam gdy raz byłem na nocce z kolegami gdy zacząłem nęcić zanętą leszczowo to po chwili zobaczyłem jak zaczynały sie spławiac duże sztuki ale to nie były tylko leszcze były tez tam karpie i amury łowisko jest dobre lecz na te dwa gatunki ryb trzeba poświęcić wiecej czasu .A na spining to jak wiesz są rózne sposoby ja ostatnio przerzuciłem sie troche na bolenie gdyż są tam ładne sztuki narazie udało mi sie złowić 2 większe <ponad 60 cm>



Temat: Jaki najstarszy komputer

Pentium III 866mhz
512mb sd-ram
ge-force fx 5700pro 256mb
HDD 200Gb
saund blaster live 5.1
monitor NEC v520

o qrde ryba czy tam Ci sie nie pomylilo w sekcji procesor ?? przeciez on jest za slaby do tej grafy i tylu ram nie nadazy podawac dane a grafa bedzie pracowac z polowa swojej wydajnosci jak nie mniej najlepiej zmien plytke ram i procaza



Temat: Leszcz z gruntu
Ja stosuje zanętę na leszcza czarną trapera dodaje do niej troche konopi nie dużo kukurydzę i trochę wrzucam robaków normalnyh glizd lub białe robaki....

Jak łowie leszcze z gruntu to tylko na kanapke rosówka+kukurydza bardzi skuteczne i tylko to co w koszyku mam zanete jakąś lub ciasto własnej roboty... i tylko to bo jak nęce to podchodzą inne ryby... właśnie krap itp...



Temat: Pierwsze kroki z mormyszka i kiwokiem-

Witam

Czy na mormyszkę warto zakładać ochotkę? Jakie są najlepsze kszt6ałty mormyszki na poszczególne ryby?


Nie tylko warto, ale wręcz należy. Takie kombo (mormyszka + robal) zdecydowanie zwiększa atrakcyjność przynęty. Mało tego, ochotka powinna być dobrej jakości. Warto też nęcić jokersem w niewielkich ilościach. Możesz też zamiast ochotki spróbować z białym robakiem lub pinką - efekty bywają zaskakujące (zdarzyło mi się w ten sposób złowić szczupaka). Musisz tylko pamiętać, że ochotka to Twoja podstawowa przynęta, a białe, pinki, itp., możesz stosować na zasadzie eksperymentu.

Co do kształtów mormyszek - tu już Ci niewiele pomogę. Musisz sam pokombinować. Warto stosować te wolframowe, bo choć drogie, to zdecydowanie szybciej osiągają dno, co przy większych głębokościach jest po prostu wygodne.



Temat: Zawody
Tak jak obiecywałem, opisuje dzisejsze zawody.
Odbyły się one w moim mieście na zbiorniku przeciwpożarowym byłych OSTROWIECKICH ZAKłADóW MATERIAłóW OGNIOTRWAłYCH (OZMO).
Zbiornik ten to niewielkie "bajoro" , w którym ciężko o dobry wynik.
łowiłem 5metrowym bacikiem z zestawem 0,2g, na różnych głębokosciach, od 50cm do 150cm
Nęciłem:1kg Roach Black M.V.D.E , 1kg Traper Gold Series Magic Czarny, do tego konopie i Sensas Rotaugen Gardons oraz pinka.
Najwięcej ryb złowiłem na kanapke- biała pinka+ochotka, większe płocie dawało sie skusić jednym białym robaczkiem i czerwoną pinką.
Wagę zrobiłem drobniutka płotką i okonkiem (max. 5-7cm), trafiło sie także 6 płoci po 15cm, które dały mi zwycięstwo
Złowiłem ich w sumie 660g- mój najlepszy wynik na tym łowisku (do tej pory było to 220g )



Temat: Zawody
Nie piszę nikomu o stosowanych przeze mnie atraktorach czy aromatach. Po prostu nie mam swoich typów. Napiszę krótko, na leszcza stosuje melasę, na płoć „brasem”. Na każdym łowisku w czym innym ryby lubują. Mój kolega wygrał zawody na Wiśle nęcąc gliną z czosnkiem (w proszku).
Co do twojej koncepcji to wszystko ok. dodając jednak robaków dobrze je uśmiercić. W uciągu tylko przyspieszą rozpad kul. Możesz je też pokroić.



Temat: Zawody
Czas zająć się zanętą. Do przygotowania zanęty będzie potrzebne naczynie w którym połączymy wszystkie komponenty. Im większe tym łatwiej i lepiej je wymieszamy. Po zmieszaniu komponentów i bazy czas na nawilżenie zanęty. Dodajemy wodę małymi porcjami intensywnie mieszając. Dobrze nawilżona zanęta sprawia wrażenie suchej a jednocześnie dobrze foruje się z niej kule. Odstawiamy taką zanętę na 15-25min by „dojrzała”. W tym czasie można rozkładać sprzęt itp.
Następnym etapem jest przesianie zanęty przez sito. Przydaje się do tego drugi pojemnik, łatwiej gdy jest dopasowany do sita. Ta operacja przede wszystkim dotleni naszą zanętę. Przesiewam zanętę dwa razy, znacznie zwiększa swoja objętość. Możemy w razie konieczności dowilżyć zanętę, najlepiej spryskiwaczem. Przemoczona zanęta na nic się zda. Jeśli mamy jeszcze czas przed sygnałem do nęcenia warto zrobić kilka dużych kul (ja robie 6-10) i trochę malutkich do donęcania.
Jeżeli ustaliliśmy że poławiać będziemy małe i średnie ryby to proponuje zanętę bardzo pracującą. Nie chciał bym podawać składu, mogę powiedzieć że ukleje donęcam co 2-3min malutką kulką. Zawsze kładę zegarek na widoku by nie robić większych przerw.
CDN

Hobby kosztuje tyle, na ile nas stać. Koszt sportu ustala współzawodnictwo. Na zawodach niskiego szczebla nie jest tak źle, ale im wyżej tym drożej. Poza tym każdy ma inną kieszeń. Można iść na zawody z „ruskim teleskopem”, jednak nie gwarantuje wyniku. Sito do zanęty musi być, musi i już.
Pisze jakieś tam rady, swoje uwagi. Nie każdemu się podobają. Jest o wiele prościej odpowiadać na pytania.
Pozdrawiam.



Temat: ulubiona scena z horroru która ci zapadła na zawsze:):
Jedna ulubiona? "Szczęki" i scena, w której Martin Brody nęci rekina mieszanką krwi i ryb i wypowiada w stronę Hoopera jeden z moich ulubionych tekstów - "Tak sterować też bym umiał...", bierze łychę tej mieszanki, wrzuca do wody i...dalej chyba każdy wie co się dzieje, hehe Świetna scena



Temat: Zanęta
zerknij na początek (jeżeli jeszcze tego nie oglądałeś) TUTAJ
Może cos Ci sie z tego przyda, a jak trzeba będzie cos podpowiadac to wtedy pogadamy.
Ja osobiście w ogóle nie preferuje nęcenia. Może to z lenistwa no ale czasem niestety trzeba sie wspomagać. Takie czasy.
Polecam w szczególności artykulik naszego kolegi z forum (Artura) no i z mojej strony zanętę z ziemniaków wyszperaną gdzieś w prasie wędkarskiej. Sprawdziłem osobiście. Stosując różne dodatki i różne gradacje możesz dostosować na dowolną rybę i dowolną wodę.



Temat: LG Flatron 915 FT Plus
Osobiście nie polecam mocno reklamowanych monitorów typu LG Flatron czy
Samsung IFT
 ale magia reklamy działa a potem np. na pl.comp.pecet czyta się "jak to w
kilkumiesięcznym LG rozjechały się kolory i dlaczego nie kupiłem
Trinitrona".Owszem mają płaski kineskop,ale z klasyczną maską
perforowaną.Tak naprawdę to LG jest tak płaski,że aż wklęsły.Np.NEC ma
wewnętrzną powierzchnię leciutko wypukłą dla zniwelowania tego
efektu.(Szczegóły np.na
heja!!!!
jak w temacie, czy ktos moze sie ze mna podzielic
wrazeniami z uzytkowania tego modelu, lub tez slyszal
cos  :))) na jego temat. Mam zamiar kupic jakas 19-tke
no i rzucam sie troche (prawie jak ryba bez wody ;) ) cena
gra juz tu troche role, bo to nie jest dla mnie pare zlotych, a
taki wydatek nie zdarza sie czesto.

wdzieczny za jakakolwiek reakcje ;)

fishaA!






Temat: Sprzedam telewizory turystyczne 5,5"


Telewozor kolorowy 5" NEC


-------
A radia do kompletu nie masz? I telefonu komorkowego i kabiny
toaletowej z prysznicem i klopem, i przyczepy campingowej i tych
wszystkich innych drobiazgow, ktore sa niezbedne na rybach? Taki np.
Radiomagnetofon typu jamnik - bez niego nawet uklejki nie chca brac...
zdziwiona_panujacym_nad_wodami_galopujacym_postepem_cywilazycyjnym
Gosia




Temat: Pytanie o mbank do posiadaczy kredytu


ja mam kredyt od stycznia - i na razie mimo tego że powinni podnieść
(tak jak w innych bankach gdzie orocentowanie liczy sie poprzez
wskażniki) nie podnieśli na koniec 1 kwartału i na koniec 2 kwartału też
cicho - więc ...
ja polecam


To tak jak na rybach. Najpierw się nęci żeby rybki przypłynęły. Potem się
je łapie i wrzuca na patelnię.





Temat: Na progu nowej poezji


| [...]
| Ktoś rzuca wachlarz różnobarwnych porad.
| Nęci myślą nową, wabi słów układem nowym,
| Rozumiem ! Umarł Konrad - narodził się Konrad.
| Umarl krol, niech zyje krol. ;o)
| hehe... wybacz, ale ostatnia zwrotka mnie zupelnie
| rozbroila.

Czyzby jakies nawiazanie do Dziadow???
g.


O, tak. Ale nie powiem jakie (bo bedzie znowu o tym, ze ryby maja okres
ochronny).

Marcin Jagodziński
czytanie: http://marcin.supermedia.pl





Temat: skąd to uwielbienie dla seagate?
Użytkownik "klikawa" zapodal

............dużo lepiej wypadły u mnie chocby WD ...............

ile ludzi tyle opinii u mnie np caviary poniosly totalna porazke - pierwsza
120 poszla na ryby po roku a nowa 200 po 3 m-cach od zakupu !!!! ale z
drugiej strony lece teraz na 120 wymienionej w ramach gwarancji juz ponad
1,5 roku i nie narzekam wiec trudno utrafic - kazdemu moze sie trafic zla
partia - co do dzisiejszych preferencji to wybralbym stanowczo Samsunga

<< pozdrawiam Calme|
[AsusA7N8X 2.0 Deluxe + Barton 2500+ Aero7 + 2x512MB PC-333]
[AOC 7Glr+ Hercules Radeon 9600 Pro][DVD LG DGR-8163B/DVD RW NEC 3520/WD
120/HP 5550/ AUDIGY2ZS +
Creative Inspire T7700][Mercury KOB07 Alu + HuntKey LW6400H]





Temat: Ślub stulecia w Zakopanem

ludzie takie Cichopki i inne Jole Rutowicz chcą oglądać....

A do przeciwnego klubu to zapisy jeszcze trwają...?
Ja wychowałem się w Łodzi.
Był "od zawsze" taki styl spędzania popołudni w dzielnicach, no... powiedzmy nie najwyższego autoramentu: poduszka na parapecie i "popiersie" mieszka(ńca)nki wywieszone na niej na zewnatrz. Oglądanie życia innych - swoista "telewizja" tamtych czasów. Nota bene - już G.Grass opisuje takie praktyki w przedwojennym Gdańsku - nawet dość ciekawą scenkę "zazasłonkową" przy okazji...
Tyle, że tępy manszaft, to największy sektor rynku i to w jego rękach jest największa ilość pieniędzy możliwych do łatwego odebrania - trzeba tę grupę społeczną pozyskać dla reklamodawców. To jest absolutnie "święty" kanon całego współczesnego marketingu. No, to co się dziwić, że media żyjące z reklamodawców muszą im ulegać? To reklamodawcy (sponsorzy) określają wszystkie treści, które oglądamy w ekranach(*). "Wszechmocne" władze stacji telewizyjnych jedynie "ubierają" to wszystko w ramówki, bo to skutecznie "rytmizuje reakcje oglądaczy" (pies Pawłowa...?) - takie... nęcenie głupich ryb, by je potem po kolei powyciągać z wody na złotych haczykach!

I dlatego kilka lat temu założyłem absolutnie prywatny klub Budzik 19:28 - o tej godzinie dzwoni u mnie w domu budzik i... wyłączam ewentualnie pracujący telewizor. Zapraszam do bezlegitymacyjnego uczestnictwa...
Członków rzeczywistych i tak się łatwo poznaje - na przykład po niewiedzy, kto to jest jakaś tam Jola R., albo po absolutnie szalonym pytaniu: "kto cicho pękł"?




Temat: Jak przygotować zanętę Lorenca???
Ja bym jakoś specjalnie się nie nastawiał na to, że ta czy inna zanęta to sukces murowany bo koleś złowił tyle to a tyle ryb. A to, że jedne zanęty mogą być lepsze od innych to juz inna para kaloszy:)
Przepisów na zanęty jest cała masa o czym pewnie doskonale sam wiesz. Prawdziwego składu jakiejś wziętej i chodliwej tak naprawdę nikt nie zdradzi. Samemu trzeba poeksperymentować i znaleźć swoją własną i doskonałą zanętę. No ale jak już chcesz półgotowca z modyfikacjami to proszę bardzo:
    1 kg gotowej zanęty Lorenca na leszcza lub płoć
    10 dkg mielonych ziaren słonecznika
    20 dkg prażonych mielonych konopii
    ok 0.25 litra pinki

Calość suchych składników wymieszać z taką samą ilością wagową przesianego suchego piasku i namoczyć.
Przed samym nęceniem przetrzeć przez sito i dodać pinkę. Robic kule i do wody a potem czekać już na brania:) Jakby była potrzeba dodać klej do zanęt.
To oczywiście przykładowy jakiś przepis. Wypróbuj na łowisku. Dodatkowo masz jeszcze do dyspozycji całą game atraktorów i dodatków, również Lorenca, które możesz dodawac i sprawdzac jak sie nowy skłąd zachowuje. I nie wierz tak dosłownie w to, że jak któregoś składnika dodasz odrobinę zamało lub zadużo to coś wielkiego się stanie. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku.
Takie jest moje zdanie ale każdy może mieć inne.



Temat: Potrzebne info o Firleju
ok 12 km przed lubartowem.- jadąc od strony Kocka. Od strony Lublina to za Lubartowem, przed Firlejem będziesz miał las, (pod koniec lasu) w prawo jest asfaltowa ulica - dojazd do ośrodka dawnej FSC, jest tam betonowy pomost, domki itd., jadąc dalej drogą na Kock, jest za lasem druga ulica - wjazdowa do Firleja, jezioro prawie przy ulicy, jadąc przez Firlej (kierując się w prawo) dojedziesz do cmentarza jest tam kilka miejscówek na brzegu. Jest jeszcze możliwość aby pojechać dalej w lesie jest jakiś ośrodek z pomościkiem. Z brzegu polecam gruntówkę, ale na okazy specjalnie nie licz, większe ryby łowią tam z łodzi na nęconych miejscówkach. W sobotnie wieczory z okazji "DISCO" możesz liczyć na uszkodzenie samochodu, nie jest to reguła ale ... .



Temat: Encyklopedia Paryskiego na CD

... Co do piratów, to wiecie jakie jest moje zdanie... ...mojego zdania nie znacie... to poznajcie
nęci mnie CD encyklopedia tatrzańska Paryskich
i mnie wsio rawno kto zechce podać ten łakomy kąsek
biorę (tyko ryby nie biorą)

PS
pawelek, nie podzielisz się



Temat: Zanęty
Tak jak napisał Błażej konopie muszą być. To nieodzowny i zazwyczaj niezbędny składnik. Jeśli sie nastawiasz na grubą i większą płoć to radziłym wypróbowanie pewnego dodatku. Mianowicie Kupek gołębi Ponąć wabi grube płocie

Moge jeszcze dodać że skuteczne na przynęte będą pinki, białe, ochotki lub gnojaczki. A sam wiesz że jeżeli chcesz coś na zawodach osiągnąć musisz przetestowac każdy duperel.

Ja wygrałem zawody w marcu, (będe nieskromny z 33 zawodnikami ) nęcąc tylko i wyłącznie prażonymi konopiami. Akurat mi sie trafiło że płotkom się to spodobało i prawie każda, która była w siatce spróbowała moich konopi Przynętą był 1 biały robak. Biały robak w tle czarnych konopi działał na ryby skutecznie W 3h złowiłem 4250 płotek



Temat: wiosenny surrealizm


niech Ci bedzie ze nieobciążony, ze lekki, ale nie pogodny.
ma robaki za paznokciami.


Pewno, kłóć się :) Jak się łowi ryby, to czymś trzeba nęcić. Robaki
tkwią pod każdym kamieniem obrośniętym śliczniusim zielono-słonecznym
rozchodnikiem, w korzeniach kwiatów, drzew, w nas i w każdym kogo
kochamy. Taki robak jest jak powietrze, choć niemilec. Jeżeli tkwią w
Twoim wierszu, to ten wiersz jest jak jabłko. Ugryzłem, wygoniłem,
resztę zjadłem. Smakowało.

w.





Temat: Leszcz
JA NA WISLE LOWIE LESZCZE NA BIALE ROBAKI I TZW.MADY. NECE LESZCZOWA ZANETA O CIEMNEJ BARWIE DO KUL ZANETOWYCH DOKLADAM TROCHE GOTOWANYCH ZIEMIAKOW PSZENICY BIALYCH ROBAKOW A NA CHACZYK ZE 4MADY. EFEKT MUROWANY. POZDRO.

CHCIALBYM POZNAC TAKZE INNE METODY POLOWU TEJ RYBY. CZEKAM NA PROPOZYCJE. DZIEKI

P.S. PYTAM SIE O ZANETY

unikaj pisania całych zdań dużymi literami



Temat: Płoć
Z płociami jest tak, że na początku odrazu po wrzuceniu zanęty będą brały raczej nad dnem(ja ustawiam 2-3 cm nad dnem na początek), ze względu na to, że cząsteczki zanęty, która została niedawno wrzucona do wody, mają tendencje do wypływania. Z biegiem czasu zanęta leżąca w wodzie domacza się i staje się bardziej pasywna. Dalsze łowienie zależy więc już później od samego wędkarza i wybranej przez niego taktyki nęcenia. Gdy wrzucisz większość zanęty na początku i niebędziesz donęcał to możesz zacząć łowić na styk z dnem, bo i tak zanęta będzie pracować w wodzie dość oszczędnie i ryby zaczną pobierać pokarm z dna. Jednak gdy będziesz dość regularnie donęcać(w szczególności gdy będziesz strzelać z procy robakami lub konopią) to możesz się spodziewać że płotki podejdą wyżej i przynęta zawieszona 2 cm nad dnem też może stać się mniej atrakcyjna niż ta która będzie się znajdować 15cm nad dnem i to na zestawie skonstrułowanym do łowienia z opadu.



Temat: Płoć
[quote="San-dacz"]Moje pytanie: Na jakie ryby może się sprawdzić takie "spreparowane" konopie?
Konopie są dobre na wszystkie karpiowate a szczególnie na dużą płoć. Nigdy (prawie) z nimi nie przesadzisz. Nie przepada za nimi tylko mała płoć ( nie wiem dlaczego) Do necenia nimi trzeba kleju lub dobrze klejącej zanety a w ostateczności czerwonej gliny(wypróbowany sposób) Możesz mieć przykrość jak wejdą karpie



Temat: Płoć
hehe u mnie jest o tyle prostsza sytuacja ze moge kupic paczkowany, po 1kg jak i na wage. wiec ide do sklepu biorę garstke płace gorsze i do domu tam gotuje sprawdzam " aha nadaje sie " wracam i biore zapas

ps. co do zajecia kilka razy tego samego stanowiska ja problemu nie mailem gdyż łowilem z kladki znajomego, wiec albo był on albo ja. Jak czasem ktoś się wtrącil wypraszalem grzecznie. Oczywiscie zdarzało sie ze koles nie chcial wyjść...tyle ze po tym jak ja złowilem kilka pieknych płoci a ona na pszenice kilka maluchów jakos dziwnie ustepowal...
ps2. zapomnailem dodac ze zanim wyszedl z kładki pytal oczywiscie czy nie dał bym mu troche tego ziarna zeby i on mogł połowic... uslyszał NIE i z podkulonym ogonem schodzil z kładki... p0zdr0-

Mam czasem wrażenie ze najlepiej byłoby spedzic 3 tygodnie na neceniu sprowadzic konkretne ryby do łowiska a pozneij isc i krzyknac, ze tam BIORĄ wtedy byłoby najlepiej...



Temat: Kleń
Raczej staram się kleni szukać ze spiningiem. Z gruntu to właśnie okres wczesno letni kiedy pojawiają się czereśnie truskawki pożeczki i inne przysmaki klenia. W zimie tak jak kolega wyżej napisał polecił bym ci ser zółty, groch, kukurydzę, przenica ( przy okzaji nałowisz się pięknych płotek ) no i czerwone. Jest jedna ważna zasada jeśli nęcisz grochem lub kukurydzą nie łów na mięsne przynęty. Jęśli chcesz wracać do tej miejscówki, to zanęcanie kukurydza i grochem nie przyniesie skutku. Połowisz klenie ale nie te powyzej 40. Przyzwyczajenia ryb są bardzo mocne jesli zanecasz to i tym samym je częstuj na haku. Mój kolega który łowi z gruntu klenie ( żadko daje się namówić na spining ) dzięki tej zasadzie łowi piękne klenie, ale brań jest zdecydowanie mniej niż na przynętach zwierzęcych, za to są to kapitalne sztuki. Co do mielonki to tak na dwa razy jest bardzo skuteczna, ale u mnie to praktycznie tylko brzana ją wcina i to taka ładna brzana. Mam to szczęscie że Dunajec jest bardzooooo bogatą rzeką i stada brzan kleni i świnek są u nas jeszcze naprawdę liczne. Jedna ważna rzecz nigdy nie łowię tam gdzie jest wydeptane, wolę godzine poświecić na klnięcie i przedzieranie się po krzakach niż cały dzień w miejscu gdzie ,,wędkarze,, zdąrzyli ZAORAĆ fragment rzeki. Pozdrawiam Bruxa1984.



Temat: Kleń
Oczywiście,że jak na klenia trzeba mieć cały wachlarz przynęt w różnej tonacji.Pytasz się czy takie sztuczne owady zdadzą egzamin nad wodą.Oczywiście że zdadzą,ale wówczas gdy ryby,w tym przypadku klenie są na takie pokarm w danej chwili "wpatrzone",zbierają z lustra wody drobne organizmy(tak ja to napisał Bruxa).Wobki będą takie dobre wówczas gdy pracują,a nie są sciągane jak kawałek kory po wodzie.Muszą nie wątpliwie przypominać pokarm.Pamiętam taki jeden mój wypad na klenie albo majowy,bądź to był czerwiec.Pojechałem na nie na moją ulubioną miejscówkę.Łowiłem wtedy na spławik z gruntu.Nęciłem kukurydzą i to samo na hak.Brań wtedy jak na lekarstwo,gdy po chwili zerwał się silny wiatr,który z okolicznych drzew różnego robactwa nastrancał do rzeki.Widziałem tylko jak dotąd jeden taki spektakl,taniec i pogoń pięknych kleni,nawet kilka metrów koło mojej miejscówki,które zbierały taki pokarm(piękny widok) oczywiście z gruntu wtedy klenia ani jednego nie złowiłem.



Temat: Zanęty
Moge Ci podać mój nr. konta w PKO s.a.
Ale tak na poważnie kiedyś z kumplem robiliśmy test. Nęciliśmy w 2 pola, to wszystko działo się na 4m kwadratowych podwodnego blatu. Zanęty były identyczne tylko on sypną sklepowe gówno a ja to od gołębiarza. Wyrzuciliśmy komisyjnie po 12 kul. I zaćżeło sie łowienie. łowiliśmy na spławik-metodą odległościową I ryby najpierw weszły w moje kupki i wtgrałem z nim dublując go Tak więc może one sa lepsze niz te z sklepu Z tymi kupami to jest tak ż zdrapuje juz wyschnięte odchody wrzucam do wiadra i do wora. Gówna zanosze do pobliskiej stodoły i sobie tam schną. Przed zawodami rozpalam kilka drewienek i parze te badziewia i gotowe



Temat: Zapraszamy do dyskusji o wędkarstwie osób niepełnosprawnych
Do Andrzeja:

Przepraszam za zwłoke z informacjami na temat łowiska na zdjęciu. Chciałem być pewny tego co pisze, dlatego czekałem do czsu kiedy wybiore się do koła opłacić kartę, a przy pkazji wypytam się o ten akwen. Zbiornik na Twoim zdjęciu nosi nazwe Słoneczko. Tak jak wspomniałeś ryby zostały zdziesiątkowane przez przyduche, ale jednak coś zostało. Te ,,ostatki'', nie jest wcale ich tak mało, i nie są najmiejsze. Dużo zostało karasi i linów. Pamiętam jak ostatniej jesieni(2006) jeden wędkarz chciał złowić sobie pare żywcy. Po prostu wziął wedke z robakie i zarzucił, bez nęcenia. W 20 mn złowił 11 sztuk karasi 20-30cm Nie łowił dalej bo mu się robaki skńczyły.



Temat: Pstrąg

I jak jesteś taki naiwny to ci dam przykład. Raz to nawet mi w kole powiedzieli że pstrągi tlyko na sztuczna ale jeśli wezmie mi na kukurydze czy obojetnie jaką ale roslinna to abym miał przysobie spinnig z guma albo woblerem. Bo w tedy jestem czysty. I jak przed samym łowieniem sie pozbede zanęty to nikt mi nic niepowie bo nieznajda jej. A jesli ty sie tak boisz to poco na ryby wogule chodzisz. Jak złapiesz pstrąga 24 cm to go wypuścisz ta????

Czy ta uwaga była do mnie?! Mam nadzieje że nie! Jesli jest zakaz połowu na naturalne przynęty to nie mozesz ich używać. Nie ma takiego ustalenia, że nie wolono w ogóle łowić pstrągów na naturalne (zwierzęce) przynęty zarówno w rzece nizinnej jak i górskiej tylko w górskiej, Jest słynny zresztą zakaz połowów na naturalne przynęty w zbiorniku Myczkowieckim ze spiningiem włącznie. Możesz sobie nęcić zanętą nawet z robalami, ale na haczyku możesz użyć tylko sztucznej przynęty (w górskich). Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie łowie sobie na spławik na Wisłoku łapie sobie leszczyki, krapie, karaski i siada równiez malutki potokowiec na rosówke - I co złamałem przepis na nizinnej wodzie?? To chyba absurd. Potokowiec z Wisłoka nadaje się tylko na fotke, na patelnie już nie.



Temat: GRA
Odpowiedź dla Karola 1991 i nie tylko bo i dla tych co zaczynają.

Ale od początku.

Kiedy wejdziesz do gry to naciskasz play, potem ukaże Ci się mapka wybierasz stanowisko a na na bokach masz menu tam wybierasz wędkę spławik czy oliwkę jak na grunt, dalej zanętę, haczyk naciskasz F i na wodzie masz iksy i lewym przyciskiem na myszy zarzucasz wędki, po lewej wędka nr. 1 po prawej wędka nr.2 naciskasz H i z lewej strony wędek pokaże się proca i w miejsce gdzie są zarzucone wędki lewym na myszce nęcisz. Czekasz na branie . Branie sygnalizuje dźwięk, zacinasz w zależności od tego na jaką wędkę jest branie np. na lewą to zacinasz naciskając klawiszem na klawiaturze jedynką bo lewa to 1 a prawa to 2 . I teraz to o co pytasz, na klawiaturze masz strzałki i operujesz nimi tak jakbyś był nad wodą chodzisz w prawo lewo do tyłu ( czego nie za bardzo polecam ) no i jak masz już blisko rybkę wchodzisz do wody strzałka w przód i podbierak sam Ci podbiera. Pokazuje się ryba na wadze. Naciskasz p robisz zdjęcie i znowu P lub R i od nowa Polska ludowa .
Zapomniałem dodać, że B to lornetka.



Temat: Województwo Mazowieckie
Dzień: 21.04.2006
Łowisko: starorzecze Narwi w Pułtusku
Charakterystyka łowiska: grunt około 2m, lekka roślinność przy brzegu i na dnie, nurt powolny, łowisko niezbyt szerokie
Pogoda: słonecznie, bezwietrznie, ciepło - 20C
Przynęta, zanęta, sprzęt: sprzęt: bolonka 4,5m + spławik 3g + haczyk 10; bat 5m + spławiki 1g i 5,5g + haczyk 12; przynętą były białe robaki, zanęta: Stynka - Krąp, leszcz
Połów: 7 uklei i 7 płotek (drobnica - do 19 cm)
Przebieg połowu: na łowisko dotarłem o 15.30, nęcenie, co jakiś czas brały ukleje. Zdecydowałem sie na zmiane zestawu, by złowić coś większego. Zmiana na bacie na spławik 5,5g i odrazu zaczynam łowić płoteczki. Raz się spieło coś większego, pare brań zepsutych. Szkoda tylko że były to małe płotki były do 19 cm Łowię do 19.00, rybki oczywiście wypuszczam
Uwagi, wnioski itp.: stan wód jest bardzo wysoki, na łowiskach nareszcie zaczynąją sie spławiać ryby. Dziś przy tak pięknej pogodzie było naprawdę dużo ludzi co w tym łowisku jest rzadkością Brania + ładna pogoda + cisza, spokój = dość wysoka ocena
Ocena wyprawy: 7/10



Temat: Województwo świętokrzyskie
Dzień: 5maja 2007r.
Pogoda: Najpierw słonecznie, potem pochmurnie i wietrznie, ale ciepło
łowisko: Staw na terenie byłej HUTY OSTROWIEC śW.
Zanęta, przynęta: Nęciłem Mondial-f mieszanka PłOć-LESZCZ, bez żadnych dodatków, do tego 2kg gliny rozpraszającej brązowej. Ryby łowiłem, na "marchewę" , a co to jest nie moge powiedzieć.....:-P
Połów: 1leszcz- nie zrobiłem mu zdjecia, bo tak sie wyrywał, ze chlupnał prosto do wody z moich rąk ( na zawodach bym sie za to chyba zabił......), 4okonie, jeden "krótki" lin.
Uwagi, wnioski: (przed zawodami), leszcze duzo lepiej wchodzą w zanętę z melasą, niepokojące jest to, ze w czasie lowienia, w przeciagu 4godzin zmienia sie stan wody, w górę i w dół o jakieś 20cm
Ocena wyprawy: 8+



Temat: Województwo świętokrzyskie
Data: 3maja 2007r.
Pogoda: Piękne słonce, ale od wody wiało
łowisko: Staw na terenie byłej HUTY OSTROWIEC śW
Zanęta, przynęta:Nęciłem mieszanką Mondiala-f Płoc i Leszcz. Ryby łowiłem na białą pinke z ochotką.
Połów: 1 leszcz, 5 "palcowatych" okonków.
Przebieg połowu: łowiłem od 15 do 19.30
Uwagi wnioski: Leszcze odchodzą- płoszą sie po jednym donęceniu
Ocena wyprawy: 9



Temat: Nieoczekiwane przyłowy
ja sam w to co sie stalo nie wierze i jakby ktos inny mi to powiedzial sceptycznie bym na to patrzyl. Sceptycznie patrzylem na zdjecie morruma z linem.
Po pierwszym moim pomyslalem ze to fart, po drugim ze to deja vu a po trzecim zglupialem. Dodam ze musialo byc ich tam sporo bo lowisko necone od tygodnia ale zeby na paprocha.... Dodam ze nie zlowilem tego dnia zadnej innej ryby a okoni do 20 cm jest tam masa modobnie jak szczuplych. I nic doslownie nic jakby woda byla martwa.
Nigdy przedtem i jak sadze juz nigdy wiecej mi sie nie zdarzy zlowic linaw taki sposob.... a moze kupic splawik i na nie zapolowac?



Temat: Zanęty
To ciężko powiedzieć tak schematycznie. Bywa że po wstępnym nęceniu nie musisz donęcać nic a bywa tak że ryby wyraźnie reagują na zanętę i wtedy trzeba podrzucać jak najczęściej. Najprawdopodobniej nie będziesz musział donęcać przez conajmniej godzinę (oprócz tego co strzelasz procą oczywiście) Ja bym zaczął donęcanie jak się brania zaczną urywać, zobaczysz że masz przestoje krótkie. Wtedy trzeba podrzuić dośc sporo tak ze 2-3 kulki z dżokersem, a jak będą leszcze też brały to do tego kulka z czystej zanęty. Po tym prawdopodobnie trzeba będzie dorzucać ze dwie kulki co 20 minut, ale nie traktuj tego jak wyrocznie bo może być kompletnie inaczej.



Temat: Województwo świętokrzyskie
Data:7czerwca 2007r.
Łowisko: Staw na terenie byłej Huty Ostrowiec Św.
Pogoda: Piękne słońce, +30st. w cieniu , aż się tyczką oparzyłem
Zanęta, przynęta: Nęciłem Brud Leszcz (tym razem był świerzy ), z coprą-melasą, biszkoptem i ziemią z kretowiska. Łowiłem na pinki i ochotkę.
Przebieg połowu: Łowiłem od 17.00 do 20.45
Połów: 1uklejeczka , ok. 25 małych okonków, 1leszczyk-wymiarowy , byłoby ich 4, ale źle wyregulowany amortyzator "zaowocował" spięciem 3 ryb
Uwagi, wnisoki (przed zawodami): Muszę się raczej skupić na łowieniu okoni, bo niczym innym sie teraz dobrej wagi nie zrobi
Ocena wyprawy: Jak zwykle 10



Temat: Województwo świętokrzyskie
Data: 12lipiec 2007r.
Pogoda: Podobnie jak ostatnio, najpierw słonce, a potem na przmian, deszcz i słońce
Łowisko: Staw na terenie tzw. Starej Huty Ostrowiec Św.
Przynęta/zanęta: Łowiłem na pinki i białe robaki. Nęciłem-trudno powiedźeć czym bo do wiadra wsypałem wszytskie "resztki", które miałem (napewno znalazła sie tam zaneta Mondial-f SUPERMIX na Leszcza Płoć Karpia, Lina i Karasia), w kazdym razie miała owocowy zapach.
Połów: 4okonie, jeden leszczyk, jeden krótki linek na odległosciówke.
Przebieg połowu: Od 14do 19 tyczka i odległościówka.
Uwagni, wnioski: Na tym łowsiku totalnie nieskuteczne są owocowe mieszanki gdyż po raz kolejny nie weszły mi w taką ryby
Ocena: 9



Temat: Województwo Mazowieckie
Dzień: 09.04.2006
Łowisko: kanał w Pułtusku
Charakterystyka łowiska: łowiłem na kanale, grunt około 1,70m, twarde dno z małą ilością roślin, nut wolniutki, szerokość łowiska około 10m
Pogoda: słonecznie, czasem przeszkadzał wiatr, około 12C
Metoda: przepływanka
Przynęta, zanęta, sprzęt: na łowisko wybrałem się z dwoma batami 4m i 5m, wyposażonymi tak samo, haczyki 10, spławiki 1g, żyłki i przypony troszke przygrube
Połów: 2 płotki (obie 18cm) --> oczywiście wróciły do rodzinki
Przebieg połowu: na łowisko dotarłem o 8.30, szybkie a zarazem bardzo dokładne gruntowanie, nęcenie i po paru minutach pierwsza płotka, potem cały czas lekkie póknięcia, po 30 minutach kolejna płotka, brania stawały sie coraz rzadsze ale bardziej zdecydowane. Niestety nie wykorzystałem paru, naprawdę dobrych brań, później do 11.00 bez kolejnych ryb
Uwagi, wniosk, itp.: dzisiaj mój refleks był naprawdę spowolniały, może to przez ostatnie połowy kiedy nie było wogóle brań i sie odzwyczaiłem od tańców spławika? następnym razem będzie lepiej
Nasza ocena wyprawy: 5/10



Temat: Województwo opolskie
Dzień:21.04.06 Łowisko:Mała Panew,kilometr przed ujściem do zalewu Turawa Charakterystyka łowiska:głębokość ok 1,5 m,wolny nurt,mętna woda szerokość ok25 metrów,na dnie piach i stare liście z jesieni Pogoda:bezwietrznie,temperatur ok 20 stopni,słonecznie Sprzęt:gruntówka z koszykiem i odległościówka(kije spinningowe w moim przypadku,bo tylko takie posiadam) Połów:2 Krąpie po ok 25 cm i leszczyk ok 20 cm. Przebieg polowu:łowilem od godziny 16.45 do godz.19.45,miałem wiele brań ale nie mogłem zaciąć.Łowiłem na czerwone robaki i nęciłem kupną zanętą rzeczną.Po zakończeniu polowu rybki wróciły do wody całe i zdrowe. Uwagi:parę dni temu brały tu leszcze takie po 50,60 cm.Miejscowi łowią je dalej jednak bliżej jeziora.Ja nie mam doswiadczenia w polowie białej ryby i może nie potrafię sie do nich dobrać.Ale warto było odpocząć nad wodą



Temat: Województwo Lubelskie
Dzień: 15.04.2007

Łowisko: rzeka Krzna

Charakterystyka łowiska: dołek o głębokości 3 m, spowolnienie za podtopionym krzaczkiem

Pogoda: słonecznie, wietrznie

Przynęta, zanęta, sprzęt: chruściki, bez nęcenia, matchówka, przystawka z zestawem przeciążonym, spławik 2,5g, oliwka 3,0gr, haczyk nr 12, żyłka 0,14/0,12

Połów: - wymiarowy jaź, dwie płocie "do zegarka" i babka

Przebieg połowu: wypad bardziej pod kątem przyjrzenia się rzece niż samego łowienia, przynęty pozyskiwane z marszu, łowiłem od 10-ej do 12-ej

Uwagi, wniosek, itp: po złowieniu dwóch płoci, nastała dłuższa przerwa, po której wziął jaź, nie chciało mi się odnosić go dalej od łowiska więc ostrożnie wpuściłem go tam gdzie złowiłem, musiał chyba narobić sporego zamieszania w podwodnym światku, gdyż przez godzinę nic nie brało, a gdy wreszcie doczekałem się brania, na haczyku zawitała babka - co prawda "śliczna rybka", jednak oznaczająca, żemożna na jakiś czas przenieść się w inne miejsce. A swoją drogą to pierwsza babka złowiona w Krznie, zdarzały się od kilku lat na Bugu, ale na Krznie ta była moją pierwszą. Babki to dobry przykład na pokazanie siły ekspansji ryb azjatyckich na europejskie wody.

Nasza ocena wyprawy: - oczywiście 10

Pozdrawiam



Temat: Województwo Lubelskie
Dzień: 17.03.2007

Łowisko: rzeka Klukówka - dopływ Krzny

Charakterystyka łowiska: uroczo położony odcinek, z dala od miasta, wokół torfowiska i mokradła, za plecami las
Pogoda: chłodno około 3 st.C, silny wiatr, tłumiony jednak przez las, co chwila przelotny deszcz

Przynęta, zanęta, sprzęt: chruściki, kiełże, ośliczki, larwy ważki i wszystko co można było znaleźć w wodzie, poza tym białe robaki i ochotki; bez nęcenia; matchówka, spławik 1,5g, żyłka 0,14/0,10

Połów: ---

Przebieg połowu: wyjazd o świcie, łowiliśmy do południa, więcej rozmawialiśmy chłonąc zapach ziemi, lasu i wody niż skupialiśmy się na samym wędkowaniu, pełny relaks, klasyczny wypoczynek na łonie natury

Uwagi, wniosek, itp: mimo, że mieliśmy tylko kilka delikatnych skubnięć, w sumie nie łowiąc nic, takie wiosenne wyprawy zawsze są wspaniałe, to szukanie naturalnego pokarmu ryb, wśród podmokłych nieraz zatopionych fragmentów brzegu, obserwowanie budzacej się do życia przyrody, ta wszechogarniająca cisza, panująca wokół maestria... to coś wspaniałego

Nasza ocena wyprawy: 10

Klukówka latem




Temat: Zanęty

można i samym chlebem nęcić a ryby z całego zbiornika przyjdą do Ciebie

Tego ze wszech miar nie polecam. Owszem ryby zwabisz, ale na kilka tygodni nawet zepsujesz miejscówkę...



Temat: Jak dziś było na rybach ?

( co robiłem źle ??
Teraz tylko mięsko, roślinne zostaw do przyszłego roku na cieplejszy czas. Zanęty też bardziej śmierdzące i bardzo oszczędnie i zubożone ziemią. Ryby trzeba nęcić a nie karmić.



Temat: Jak było dziś na rybach?
To naprawde mia3eś pecha .Dwa dni necenia i ryba uciek3a to nie dobrze , za tydzien napewno ją z3apiesz ?ycze ci tego.Pozdrawiam



Temat: Zanęty
Zastanawiam się czy Ty chcesz nęcić ryby czy siebie Przecież słonecznik zmielony z zanętą ma sans.



Temat: Jak dziś było na rybach ?
Dwa dni nęcenia i pierwsza w sezonie zasiadka na białą rybę zaliczona:


Wzdręga 25cm


Lin 40cm/1kg



Temat: Przynęty
Hmm panowie nigdy nie lowilem bialo ryby o tej porze roku... Wiec mam jeszcze pytanie z tym zwiazane czy jest teraz necenia i lowienia w miare okazalych ryb? i czym moge necic o tej porze roku ? i jaka przyneta jest skuteczna? Pyton najlepiej podaj mi GG to lepiej sie wypytam Cie nizeli na forum :]



Temat: Jak dziś było na rybach ?
Artech piękne ryby zazdroszczę

U mnie wczoraj tylko nalot rakietowy Kolejne pół wiadra żarła poszło w wodę. Dziś przerwa w nęceniu nocka gdzie indziej a koło 4 atak na nęcone miejsce



Temat: Jak dziś było na rybach ?
Kolejna zasiadka w nęconym od dwóch tygodni miejscu. Ryby są i biorą, ale ciągle bez okazów. Dzisiaj około 20 szt. leszczy w okolicach 40 i ponad cm. Dwie większe ryby wygrały na trudnym stanowisku



Temat: Jak dziś było na rybach ?
Łowiłem od 16:30 do 20:00 i wynik to 6dużych płoci ,to sa dopiero pierwsze dni necenia i powoli widac male efekty...zaczyna bomblowac ładnie.. wiadac, ze ryba zeruje.Mam nadzieje, ze cos wiekszego tez wyciagne.
Pozdrawiam



Temat: ZLOTKO DLA WEDKARZA
godzina 22'05 branie[balwanek proteina TB]odjazd jak cholera,,,po 15min ryba laduje w podbieraku,po czym podbierak sie lamie ,dlugosc 77cm waga okolo 7.5kg...po 3min ryba wraca do wody,,,,,,drugi dzien necenia i juz sa wyniki,,



Temat: 1
Ja dzisiaj w końcu po paru dniach nęcenia wybrałem się na ryby. Moim celem były liny/karasie oraz karpie. Brań było sporo. Złowiłem karasia 37cm, potem karpika około 1kg i niewielkiego linka(30cm). Pierwsza zasiadka linowo-karasiowa w miarę udana. Oczywiście wszystkie ryby do wody.



Temat: Jak dziś było na rybach ?
Dziś lipa, znów linek 21cm i z karpia nici, ogólnie było fajnie pomijając pogodę i brak ryb . Klikudniowe nęcenie nie przyniosło efektów, chyba pora na zmianę miejscówki.



Temat: Kleń
Raver bardzo dobrą przynętą na klenie jak i na jazie w tak wczesnych porach roku jest groch i kukurydza
musisz znaleźć miejsca gdzie ryby te przebywają, nęcisz tam tym na co łowisz i nie powinieneś być zawiedziony z efektów, oczywiście jeśli znajdziesz miejscówki tych ryb



Temat: Lin
HEER dam ci przyklad znakomitej zanety na lina poniewaz powiedziales ze na zawodach nastawiasz sie wlasnie na ta rybe KARTOFLE.
ja stosuje je gdy na łowisku sa tlumy i kazdy czyms neci, a bardzo czesto wiecej linow wybiera kartofle niz firmowa zanete



Temat: Zanęty
Ja zazwyczaj donęcam zanętą co 10-15minut. Jeżeli walczę z jakąś sporszą rybą, i wpłynie ona w miejsce nęcenia, to od razu podrzucam 2-3 kulki zanętowe



Temat: Zanęty
Ziaren słonecznika można użyć przy nęceniu wiekszych ryb, karp, leszcz.



Temat: Zanęty
to wez dodaj jeszce troszke jakiejs zanety do tego na jakas wybrana rybe dodaj to tego 250gr dzoka i bedzie fajna kompozycja albo same kule z dzokiem i do tego osobno jakas zaneta i nęc i tym i tym



Temat: Rzeka Warta

Kotwiczka będzie niżej to może zadziałać jeśli ryba atakuje od dna (np. szczupak). Jak u was z leszczem? Ja w sobotę na nocce nie miałem leszcza a w środę nęciłem na leszcza i skończyło się braniem płoci (średniaków).



Temat: Zawody
Przebieg zawodów.
Po pierwszym sygnale udajemy się na wylosowane stanowisko. W pierwszej kolejności mieszamy zanętę. Rozkładamy sprzęt według wcześniej ustalonego porządku. Gdy wszystko jest na swoim miejscu zakładamy na wędkę gruntomierz i dokładnie gruntujemy łowisko. Jeśli mamy do dyspozycji więcej wędzisk gruntujemy każdym po kolei. Po znalezieniu najgłębszego miejsca zostawiamy w nim zestaw by mieć odniesienie gdzie nęcić. Teraz możemy kończyć sprawę zanęty. Gdy mamy zamiar dorzucić robali lepienie kul na nic. Zrobimy je bezpośrednio przed rzutem.
Po drugim sygnale rzucamy większe kule zanęty. Dobrze gdy wpadną w jedno miejsce(wszystkie trafią w spławik).
Wyciągamy zestaw z wody zakładamy przynętę na hak i po trzecim sygnale zaczynamy łowić. Wiemy już z treningów jakie ryby łowić więc od razu do dzieła. Jeżeli są to ukleje pamiętamy o ciągłym donęcaniu. Jeśli czekamy na podejście większych ryb nie warto od razu donęcać, czasem to płoszy ryby. Gdy ryby już podejdą a wody nie wiele nęcimy malutkimi kuleczkami. W razie splątania przyponu czy zestawu nie warto się męczyć, szybciej wymienimy na nowy.
Czwarty sygnał- pięć minut do końca. Łowimy panowie łowimy.
Piąty sygnał- koniec. Składamy sprzęt, zbieramy wszystkie śmieci i idziemy na miejsce zbiórki.
Jeżeli mamy szpiega nasze szanse rosną. Szpieg to osoba która obserwuje innych zawodników i potrafi przekazać nam cenne informacje.
Zawsze mam na zawodach:
1. parasol
2. deszczak
3. coś do okrycia sprzętu
4. coś do ochrony zanęty przed deszczem i słońcem
5. spryskiwacz do nawilżania zanęty
6. zegarek
7. torbę (woreczek) do ryb, czasem trzeba je donieść do wagi na własną rękę
8. trzy baty, odległoścówkę i od teraz tyczkę
9. zestawy i przypony, procę
10. trochę drobnego sprzętu
11. gruntomierz
12. taśmę izolacyjną
13. telefon (dzwonie do kolegi gdy nie mam szpiega)
14. miski i sito
15. sporo przynęt (mimo ustalonej na treningu)
16. okulary polaryzujące
17. trzy kilo zanęty na każdą trzygodzinną turę
18. kosz, podbierak, kaczorek, podpórki
19. wózek, by nie dźwigać wszystkiego czasem 1500m.
20. ręcznik do rąk
CDN



Temat: Płoć

jezeli mowa o rzece to haczyk 12 ewentualnie może być na większe ryby. Jeżeli mówimy o stawie lub jeziorze to 18-22 wtedy ryba lepiej bierze i są lepsze wyniki ja w tym roku nie zjechałem ponizej 50 sztuk

Czyżby?
Dlaczego tak uparcie obstajesz przy dobieraniu wielkości haczyka do gatunku ryby?
Z resztą teraz już nie tylko do ryby, ale i do rodzaju wody!
Jeśli chcesz przekonać innych do swoich racji, to powinieneś je jakoś uzasadnić. Może napisz, że stosujesz takie haki używając jako przynęty pinki, ochotki czy innej drobnej przynęty - wtedy i ja się z Tobą zgodzę. Nie upieraj się przy tych 18-22, bo taki haczyk na niewiele się zda, jeśli postanowisz używać większych przynęt. Nie uzasadniaj też wielkości haka od tego czy łowisz w wodzie stojącej czy płynącej - bo jeśli nie zmieniasz wielkości przynęty, to charakter wody nie ma znaczenia, a przynajmniej ja nie zauważam takiej zależności
Przytoczę Ci opisy połowów zarówno na wodzie stojącej, jak i płynącej - jak pewnie zauważysz, wielkość haka nie zmieniła się, a to dlatego, że przynęta jest ta sama, bądź podobna gabarytowo:


Dzień: 22.04.2006
Łowisko: zalew Terebela I
Charakterystyka łowiska: dwa połączone zbiorniki o powierzchni kilkunastu ha, średnia głębokość ok. 1,5 m,
Pogoda: pochmurno, wietrznie, przelotny deszcz - 14C
Przynęta, zanęta, sprzęt: sprzęt: dwie odległościówki zakończone 4g waglerami, żyłka 0,16/0,12, haczyki 12 i 10 ;
przynęta: kukurydza, pęczak i białe w różnych zestawieniach
zanęta: Dragon Millenium+Dragon Magnum+dodatki
Połów: 34 płocie (18-23cm), 2 liny (24 i 35 cm), 1 jaź ok.20cm,1 okoń 20cm;
Przebieg połowu: na miejsce zajechałem około 7:30 - łowiłem do zmroku
Uwagi, wnioski itp.: tłumy ludzi - nie tylko wedkarzy, gwarno jak na miejskim deptaku, psy, wózki, rowery, modele zdalnie sterowane pływające miedzy spławikami - koszmar, ale rybom to nie przeszkadzało - chyba już przywykły. Dwie ryby urwały przypony - jak się póżniej dowiedziałem kilka dni wcześniej wpuszczono min. 400kg karpia różnej wielkości - pewnie to one rwały żyłki;



Dzień:08.07.07r
Łowisko: Bug
Pogoda: słonecznie, chwilowe zachmurzenia, umiarkowany, chwilami porywisty wiatr około 18 C
Przynęta, zanęta, sprzęt: kukurydza, białe robaki, zanęta Dragona na rzekę, matchówka z lekkim koszykiem, żyłka 0,16/0,12, haczyki nr 10 Hakira
Połów: kilka płotek, krąp, klenik
Przebieg połowu: 13:00 - 17:00
Uwagi, wnioski, itp.: wyjazd rozpoznawczy w poszukiwaniu odpowiednich miejsc na dłuższe nęcenie, woda coraz wyższa, dojazd coraz gorszy, mimo to wędkarzy nad rzeką nie brakuje


Pozdrawiam



Temat: Sum
Witaj ramik!
Pijawki końskie, duże i czarne nie są chronione, i to właśnie one są znakomitą przynętą. Ochronie podlegają pijawki lekarskie, mniejsze i inaczej ubarwione. Jeśli masz pewność, że pijawki, które znajdujesz są właśnie tymi czarnymi końskimi (nazwa potoczna, nie żywią sie końmi ani ich krwią, po prostu są duże a ich pożywieniem są inne bezkręgowce) to możesz śmiało używać ich jako przynęty, nie tylko na sumy. Co do łączenia ich w kanapki z rosówkami czy innymi dżdżownicami, to jestem sceptykiem. Sama pijawka jest świetna przynętą, może nawet lepszą niż rosówka czy dendrobena. Na suma oczywiście zakładamy odpowiednio spory pęczek.
Jeśli chodzi o dipy... sama wątroba jest świetna przynętą, ma intensywny, naturalny i wabiący sumy zapach, nie ma potrzeby jej udziwniać, to może zepsuć jej walory, podobnie wszelkie fileciki. Jeśli chodzi o pellet, to myślę, że podobnie jak kulki proteinowe skuteczny jest on tam, gdzie woda jest nim intensywnie nęcona i stanowi element rybiej diety, jest czymś niemal naturalnym. Nie ma większego sensu łowienie na niego z doskoku, choć oczywiście wyjątki mogą sie zdarzać. Moim zdaniem najlepsza przynęta to taka, którą ryba zna i zajada ja na co dzień, bez udziwnień, chyba, że po okresie intensywnych połowów ryby zaczynają ją omijać, wówczas warto zmienić jej zapach czy kolor. Dotyczy to wszystkich ryb. Niestety w naszym pięknym kraju większość ryb ma styczność z przynętą jedynie raz w życiu, które najczęściej niedługo potem się kończy Więc jest to raczej zasada stosowana na przykład w wodach brytyjskich ( jak na przykład barwione martwe rybki na szczupaki) gdzie powszechna jest zasada No Kill i te same ryby łowi się wielokrotnie więc maja możliwość kojarzenia danej przynęty z niebezpieczeństwem. U nas niestety jest to rzadkość, może poza wielkimi karpiami.
Wracając do tematu. Jeśli chodzi o przypon, cóż, sum ma tarkę złożoną z wielu drobnych, igiełkowatych zębów. Jeśli nie trafisz na wielki okaz, nie powinno to stanowić problemu, bo nie przetnie nimi przyponu, ale... No właśnie, przy długim holu sumowa tarka strzępi materiał przyponu. Najpewniejszy, bo najbardziej odporny, byłby przypon jak na szczupaki, ale stalka ma przeciwników twierdzących, że odstrasza ryby... Plecionka- mocna przy małej średnicy, ale najmniej odporna na przetarcia, żyłka w takim przypadku okazuje sie pewniejsza. Fluorokarbon i kevlar, podobnie, mają swoich zagorzałych zwolenników jak i przeciwników. Nastawiając sie na wielkie wąsacze użyłbym stalki, jeśli na mniejsze, zostałbym przy zestawie jaki opisujesz.

Pozdrawiam i życzę połamania kija



Temat: Jak dziś było na rybach ?
http://www.fotosik.pl/pok...bfe6f1009e.html
Dzisiejsza rybeczka pewnie jaź tak ? Chyba nie ma żadnych innych ryb na tej kamiennej
5 dni nęciłem pęczakiem liczylem na jakies lepsze efekty ale wsumie haczyk byl optymalny do rybek ~25 cm a mimo to mialem kilka puknięć dziś przycinalem czasami juz z nerwow ale oczywiscie pusto
Jako, że to moja 5 ryba na grunt to musze powiedziec ze branie było genialne najpierw lekkie puk puk ;D jak reszta a nagle żyłka opadła tak dziwnie i bum szczytowka drga ;D az milo wszystko to w ułamkach sekund
Chyba po dzisiejszym dniu sie przekonalem do łapania na grunt tylko efekt nienajlepszy aczkolwiek siedzialem od 18 do 20,30
A teraz coś zastanawiajacego a mianowicie porownujac zdjęcia to dzisiejsze(patrz wyżej) i : http://www.fotosik.pl/pok...206a37565b.html są prawie identyczne miejsce prawie to samo obie ryby zlapalem ( o ile to nei ta sama ), spojrzcie na ubytek łusek między głową a płetwą grzbietową wygląda na to ta sama sztuka
Dzięki temu dośw. stwierdzam ze chyba nie zabardzo zwabilem tym pęczakiem rybki ( mimo, że to jest jedyny taki dół na kamiennej 3-metrowy po za tym najblizsze miejsce o takiej glebokoscie jest jakies 300 metrow w dol rzeki i hmmmm kilometr w gore )
Sam juz nie wiem gdzie probowac myslalem ze to będzie ,,eldorado'' a tu niestety być moze dlatego ze ktos rano siedzial w moim miejscu
Ale ciesze sie z jednej z moich największych rybek i wreszcie nie mosialem po 10 minutach sie zawijac z ryb pogoda nie przeszkodziła

Pozdrawiam Krzysztof



Temat: Jak dziś było na rybach?
:mrgreen: Nie pisałem jeszcze tu ;) no ale dziś trzeba :D dziś coś kazało mi iść nad moją rzekę bo po 10 gdz pracy poszedłem na ryby i warto było moja miejscówka zaskoczyła mnie zawsze wiedziałem, że są tam duże ryby i dziś się doczekałem ;D Wypad rozpocząłem jak zwykle od nęcenia kukurydzą ( słyszałem, że lepsza jest jak ją się zamrozi i później odmrozi oczywiście i na taką łapie). Po nęceniu daje rybką chwile czasu i łapie sobie na spining chwile ;). Na początku nerwowe brania plotek jedna wyciągnąłem taką 20 cm pełno ich jest wiec pomyślałem sobie " tak się bawić nie będziemy ja chcę coś większego" i założyłem 2 kukurydze nadal coś pykało ale już nie tak jak wcześniej. Z 40 minut nic wiedziałem, że kleń musi gdzieś być bliżej bo w tygodniu miałem dwa jeden 1.3 kg a drugi 0.9kg i każdy innego dnia ;). Zarzuciłem bliżej gdzie wcześniej mi brały spławik raz spłyną i za drugim razem nagle zatopił się :D i się zaczęło mój bat 6m wygiął się w pół ... ryba chodziła jak chciała próbowałem ja podnieść żeby zobaczyć co to i czy mogę pozwolić jej na takie jazdy gdzie chce no ale nie dawała za wygraną pozwoliłem chwile jej popływać jak chce i w końcu zobaczyłem przeciwnika i tak jak myślałem kleń :D od razu dał nura i znowu szalał w najlepsze ale już trochę bliżej mnie w końcu go podciągnąłem. Haczyk w wardze nie napawał mnie pewnością jak tylko mogłem przyciągnąłem go do siebie wślizgiem jak na kamienie i rzuciłem wędkę i na niego od razu pewnie go złapałem ;D pewnie ktoś z boku by miał ubaw ale już takie mi poszły jak delikatnie próbowałem je podebrać więc nie bawiłem się już z nim bo wiem co potrafią jak poczują ląd :D sorki, że tak opisuje ale naprawdę radochę sprawił mi ;D fotkę pokaże pewnie dopiero w niedziele jak dostanę od wujka ;)

więc mój kleń miał 54cm i 2.110kg :D cudny :D jak ktoś chce wiedzieć gdzie to na prv :) bo nie chce najazdu nad moja rzekę na której spokój jest ;)

pozdrawiam



Temat: gdzie na rybcie?:)


Koplany ? [ciach]


mowisz o tych za Ignatkami?

ok. 10lat temu plywaly tam piekne leszcze - do 2kg sie trafialy. szczupaki
po 6kg nie byly rzadkoscia. w dalszym stawie byly kiedys hodowane pstragi.

w kazdym z nich byly tez karpie i amury - przy mnie gosc wyciagnal 15kg
"rybke" :))

najwiekszy okon jakiego tam zlapalem mial ok. 800g :)

od paru lat jest tam kiepsko ;-)

ja polecam zalew na Dojlidach. mialem okazje lapac tam zarowno w nocy jak i
w dzien. Wrazenia? Mnostwo karasi takich do 1.2kg, okonie po 1kg... ale to
czesciej z lodu. Karpi full, ale ciezko zlapac. Leszcz 1-2kg.. wiekszych tam
nie widzialem, ale pewnie sa :)
Szczupaki dorastaja do olbrzymich rozmiarow, ale sa bardzo plochliwe i
ciezkie do zlapania... ale jest ich tam cala masa :)
wiem ze trzeba wykupic tam specjalne pozwolenie na lowienie ryb.

jako sprzet proponuje gruntowke... oraz tygodniowe necenie lowiska, bo
inaczej moze byc ciezko. warto podpatrzec czym nenca tam tubylcy i na co
lapia... bo ryba jest przyzwyczajona tylko do danego rodzaju pokarmu
polecam lowienie nocne - masa komarow, ale wtedy sa najlepsze brania... a
nic nie daje takiej adrenalinki jak walka z 2kg leszczem po ciemku :)

ahaaa... wazne jest aby wykonywac tam dalekie rzuty - minimum 50-60m...
inaczej mozna zapomniec o jakichs efektach ;-) dlatego cienka zylka na
szpule.... no i zeby jej nie bylo mniej niz 200m :) no i wedzisko musi byc
dlugie i sztywne, zeby machnac na spora odleglosc :)

kiedys niezle eldorado bylo w stawie na Octowej... takim niepozornym, za
urzedem celnym

pamietam ze tam zaczela sie moja przygoda ze spinningiem. codziennie z
kumplami wyciagalismy po komplecie szczupakow . najwiekszy jakiego udalo mi
sie zlapac mial 3.5kg... zerwal mi sie ok. 2 wiekszy.... tydzien pozniej
gosc na tratwie, ktory siedzial na niej 3 dni, zlowil tego bydlaka z moja
przynenta w pysku ;-( tez mial komplet... tylko ze najmniejsza ryba wazyla
3kg.. najwiekszy, ten "moj", mial prawie 8kilo

potem nietety przyszla morzna zima i wszystkie szczupaki oraz liny
wyzdychaly - sluzby ktore sprzataly zbiornik stwierdzily ze padlo ok 500kg
ryby
widzialem liny ktore wazyly po 2kg... plywaly brzuchami do gory...

w zyciu nie widzialem tyle zmarnowanej ryby.... bylo tez pare poteznych
szczupakow

zabila ich glebokosc zbiornika.. czy tez raczej plytkosc - max 1.7m.....

a tak wogle to polecam Narew w rejonie Wizna-Bronowo :)))) Niesamowite
lowisko...





Temat: Jak dziś było na rybach ?

czy to zębate

Zębate oczywiście

Krótki raport

Od 18 do 24 w miejscu zrobionym od zera i nęconym od kilku dni makaronem z zamierzeniem łowienia leszczy. Rozwinąłem się bez deszczu, ale już wkrótce rozpętała się ulewa i wichura Mimo tego postanowiłem twardo łowić
Pierwsze brania tuż po zmroku. Ryby nie były okazowe ot czterdziestaki.


Ale trafił się też miły przyłów- medalowy karaś


Upaćkałem cały aparat żeby odpalić samowyzwalacz Im mocniej lało tym gorzej było z braniami. Nie pamiętam żebym kiedyś łowił w takim deszczu- na fotelu wody było cały czas równo z brzegami mimo że miałem rozłożony parasol
Wreszcie o północy cięższy o zaabsorbowaną wodę dałem za wygraną Szkoda, że pogoda pokrzyżowała szyki, ale jestem zadowolony, że udało się łowić zamierzone ryby w miejscu które powstało tydzień temu. Jak na te warunki nie było najgorzej.

Około 22 ojciec dzwoni do mnie z informacją, że złowił sandacza 60 cm. Tyle, że on obserwował kije zza okna samochodu Zmoknął tylko przy rybie i przy zwijaniu.

W między czasie zadzwonił Andi z informacją o bardzo ciekawych wynikach karpiowych na Dzierżnie- sam opisze co się działo Gorsza sprawa jest taka, że u niego w namiocie czerwone robaki uczą się pływać i nie ma już ani jednego suchego ciucha

Podsumowując- ryby się powoli ruszają, tylko warunki póki co ekstremalne



Temat: Rzeka Warta
Witaj na forum kozo . Jak przejrzysz poprzednie posty to zorientujesz się gdzie łowimy. Ja na spławik na Warcie na ogół łowię metodą bolońską. Używam wędki Shimano 6 m i kołowrotka Jaxona z przełożeniem 6:1 (nie pamiętam nazwy). Przy bolonce ważne jest żeby wędka była lekka, bo cały czas trzyma się ją w rękach, oczywiście lekka na możliwości łowiącego (dla mnie wszystkie wędki są lekkie ). Łowię spławikami Gutkiewicza (dyski VX) sześcio- i ośmiogramowymi. Obciążenie - 1 oliwka. Przypon raczej krótki 20 cm. Dyski Gutkiewicza są jak na mój gust dosyć delikatne i jak zestaw jest lekko przegruntowany (tzn. oliwka dotyka dna) to spławik może podskakiwać przy zawirowaniach nurtu. Wtedy trochę trudno jest wyczuć branie. Można przy łowieniu tą metodą dać o 1 gram mniejszą oliwkę a pozostałe obciążenie dobrać śrucinami powyżej oliwki. Natomiast najlepsze są spławiki cralusso. Ja używam chyba Bolo 10g (albo 8g?). Spławiki cralusso są bardziej odporne na zawirowania nurtu. Dyskami Gutkiewicza i cralusso łowi się „z przytrzymaniem” tzn. wypuszcza się spławik z nurtem i gdy znajdzie się w miejscu żerowania ryb przytrzymuje się przynętę w miejscu przez kilka minut. Spławiki cralusso maja tą zaletę, że ruchami wędki w dół i w górę oraz na boki możesz bardzo precyzyjnie pokierować spławikiem. Można łowić w ten sposób, że wysnuwasz, co metr żyłkę i przytrzymujesz spławik obławiając coraz dalsze miejsca. Ja najlepsze wyniki tą metodą miałem, gdy wypatrzyłem ławicę płotek i zanęciłem dużymi kulami zanętowymi dodając dużo kleju i trochę pinki. Kule wrzucałem dwa metry w górę rzeki powyżej miejsca gdzie wypatrzyłem ryby. Po czym rozkładałem swój zestaw 20 m powyżej i kierowałem tak przynętą żeby „napłynęła” w miejsce nęcenia. Oczywiści na wiosnę woda jest mętna i ryb się nie wypatrzy, wtedy trzeba próbować bez zanęty. A jak będą jakieś brania to wtedy oczywiście trzeba nęcić powyżej tego miejsca. Łowiłem też klasyczną bolonką i na „przepływankę” batem, ale efekty były raczej mizerne - pojedyncze choć duże płocie i krasnopióry. Na „przepływankę” trzeba się niestety namachać. Napisz jakimi zestawami łowisz na innych wodach to może doradzę Ci coś bliżej.



Temat: Feeder, Picker i inne wędki do drgającej szczytówki
Witam
Pojęcie „dokładnie” jest pojęciem względnym więc sugerowany przez Ciebie rozrzut średnicy 3 metrów mieści się w tym pojęciu. Trudno spotkać mądrego, który kilka razy w to samo miejsce rzuci dlatego też znakowanie na żyłce markerem ma spore – moim zdaniem- znaczenie bo:
tu należy zadać sobie podstawowe pytanie: ile potrzeba zanęty podanej jednorazowo aby utrzymać rybę, w obranym przez sondowanie łowiska, miejscu? Sporo- tak brzmi odpowiedź większości i z nimi się zgadzam. Sporo – znowu pojęcie niezbyt precyzyjne- moje sporo to: przed założeniem przyponu z hakiem, po obraniu sobie punktu odniesienia i zaznaczeniu na żyłce po pierwszym rzucie, 10 do 12 razy podaję zanętę w koszyku czy też sprężynie, zanętę na tyle „sypką, nie do końca nawilżoną” aby przez nagłe poderwanie kija w tym miejscu pozostała. Można rzecz jasna zastosować „rakietę” przenieść odległość na gruntówkę co ułatwia sprawę i dwa, trzy rzuty wtedy wystarczają. Nie wszyscy jednak tym prostym urządzeniem lubią, potrafią się posługiwać, nie wszyscy mają dodatkową wolną wędkę aby to ciężkie „ustrojstwo” stosować.
Sprawa następna precyzji podania zanęty, nie trafisz nigdy w to samo miejsce bo: raz w karmiku jest więcej zanęty, jest jej mniej drugim razem a wiadomo, że waga ma spory wpływ na odległość, podobny wpływ ma też stosowana żyłka. Zyłka ulega po kilkunastu rzutach rozciągnięciu, szczególnie żyłki gorszej jakości czy zbyt cienkie w stosunku do wagi kosza, nie znacząc odległości tracimy całkowitą kontrolę nad miejscem podawania zestawu. A i tak staram się zawsze przerzucić zestaw ,oczywiście po wstępnym nęceniu, bo łatwiej jest go sprowadzić w miejsce które sobie obralem. Kolejnym plusem- i znowu zastrzegam sobie moje zdanie- jest być może dziwaczna technika przeze mnie stosowana. Po solidnym zanęceniu przepinam w miejsce koszyka ciężarek który odpowiada wadze dociążenia na koszu i tym zestawem łowię do czasu kiedy zauważam brak brań. Powracam do koszyka i powtórka z rozrywki. Dlaczego? - uważam, że mniej hałasu robi spadający do wody ciężarek typu oliwka niż ciężki o sporej średnicy koszyk a zwlaszcza wtedy kiedy wiem, że ryba jest w polu nęcenia.
Wniosek: musimy zachować precyzję bo i tak różne „zle siły” rozniosą zanętę w polu przez Ciebie określonym, a każda niedokładność zwiększy pole zanęty i tym samym zmniejsza szanse rybie na znalezienie tego na czym nam najbardziej zależy, a zależy nam aby to szybko znalazła nasz haczyk z przynętą. Prawda?
Pozdrawiam.



Temat: Województwo Dolnośląskie
Dzień: 08.04.2009.
Łowisko: Stawy PZW w Wilkanowie
Charakterystyka łowiska: stawy, głebokość w miejscu w którym łowiłem - 1m
Pogoda: cieplutko, świeciło słoneczko i wiał lekki wiaterek
Przynęta, zanęta, sprzęt: Pinka, Traper Płoć Special, odległościówka 3,90m.
Połów: 2 karpie (oba po 28cm) i okoń
Przebieg połowu: W środe (08.04.2009r.) po szkole wybrałem się z kolegami na stawy w Wilkanowie. Pogoda była idealna. Słońce mocno grzało i wiał lekki wiaterek.
Na łowisku zjawiliśmy się trochę po godzinie 14:00. Od razu wziąłem się za rozrabianie zanęty. Do nęcenia użyłem gotowej mieszanki na płoć firmy TRAPER, dodałem do niej pinki i dip Bogdana Bartona. Gdy zanęta była gotowa, to wziąłem się za rozkładanie sprzętu. Rozłożyłem moją nową odległościówkę i zacząłem sondować łowisko.
Po wygruntowaniu założyłem pinki maczane w dipie Bodzia na haczyk i rozpocząłem wędkowanie. Pierwszą rybę tego dnia złowił kolega, a był to mały około 20 centymetrowy leszczyk. Po około godzinie łowienia kolega miał kilka ryb (leszczyka, okonia i płotkę), a ja nic. Nagle mój wagler zaczął się powoli przytapiać, więc szybko zaciąłem i zaczęła się walka. Ryba była silna, więc musiałem dać się jej wyszaleć. Po minucie walki karpik wyłożył się na bok. Jak na jego wielkość był bardzo silny. Po podebraniu odhaczyłem karpia i zmierzyłem go. Karpik miał 28cm, więc zrobiłem sobie z nim pamiątkowe zdjęcie i wypuściłem go z powrotem do wody. Radość byłą ogromna, gdyż jeszcze nigdy w tamtym akwenie nie udało mi się złowić karpia Później ryby brały słabo, ale złapałem jeszcze jednego okonka i kolejnego karpika (także 28cm.) Wyprawę uznaję za udaną, gdyż w tamtym sezonie na pierwszej wyprawie w tym samym akwenie nie złowiłem ani jednej rybki

Nasza ocena wyprawy: 6



Temat: Leszcz
Zgadzam się, że groch jest jedną z lepszych przynęt na leszcza.
Chcąc osiągnąć dobre wyniki nie wybierałbym się jednak na łowisko jedynie z tą przynętą, zwłaszcza kiedy w danym akwenie popularniejsze jest łowienie np. na kukurydzę. Uważam, że rybę należy przyzwyczaić do nowej przynęty i należy zrobić to z umiarem, gdyż w przeciwnym wypadku możemy zepsuć sobie łowisko nawet na dłuższy czas.
Swego czasu łowiłem leszcze na Krznie. Było to pewne łowisko. Sporadycznie wracałem do domu nie łowiąc przynajmniej dwóch sztuk. Na koniec łowienia wrzucałem kilka garści kukurydzy i na drugi dzień szedłem z przekonaniem, że połów będzie udany. Tak było do momentu kiedy nie postanowiłem zaeksperymentować.
Po udanym wędkowaniu jak zwykle wsypałem kilka garści..., ale tym razem grochu. Ryba spławiała się w moim miejscu jak zwykle i jestem pewny, że żerowała, ale tym wróciłem pierwszy raz o kiju. Podobnie było na drugi i trzeci dzień. Postanowiłem wrócić do sprawdzonej i skutecznej kukurydzy. Mimo nęcenia kukurydzą nadal nie przynosiło to żadnych efaktów. Byłem już pewny, że zmieniając zanętę zakłóciłem leszczom ich codzienny rytm żerowania. Najwidoczniej groch w tym łowisku nie został przez nie zaakceptowany mimo tego, że w rzece takiej jak Bug jak najbardziej spełniał swoją rolę.
Zniechęcony zrobiłem sobie kilkudniową przerwę i ponownie zacząłem donęcać kukurydzą. Ryba zaczęła się znowu spławiać w moim miejscu i wszystko wróciło do normy.
Tak więc nie wszystkie dobre przynęty sprawdzają się na każdym łowisku. Na Bugu w okolicach Chrubieszowa z tego co słyszałem dosyć popularną przynętą na leszcza, jak też na inne ryby jest fasola tzw. “Jaś”. Jak dla mnie jest to ciekawostka, bo dotychczas nie spotkałem się z wędkarzem, który używałby tej przynęty w mojej okolicy. Jak widać co kraj to obyczaj.



Temat: Zawody
Witam po przerwie
Właśnie wróciłem z ryb tj. zawody 8-11 i dłuższa zasiadka na karpia na tym zbiorniku.

Moja relacja:Przybyłem na miejsce o 7.00
Przygotowałem zanęte z duzą ilościa konopi zmielonych!+atraktor Traper PŁOĆ, grys, pinki, troszke gliny, Zanęta bazowa-TRAPER JEZIORO.
Tak jak napisałem głównie bazowałem na miszeszankach TRAPERA i opłaciło się

1 gwizdek-zaczynamy nęcenie.
Wrzuciłem 4 kule wilekości jabłka, specjalnie nie zwilżałem ich albo pracowały na tym dość płytkim łowisku.
Białe robaki i kukurydza trafiła do wody w ilości garści.
Sporządziłem mapke głębokości w "głowie".

2 sygnał START
pierwszy rzut 10 sek. płoteczka 12 cm To juz coś ostatnio na zawodach rok temu, złapałem 1 malutką płoteczke

W łowisko zaczęły wchodzić grubsze płocie, brały najlepiej, kidy przynęta wisiała nad wodą 5-7cm.

Tak przez godzinę same płotki....
Następnie wyłowiłem 5 kiełbi, co sprawiło furorę na zawodach-nikt nie złowił innej ryb niz PŁOCI!!
Siadły 4 małe uklejki.... i ani więcej.

W 2 połowie zawodów około 9.20 w łowisko weszły Karpie.
Niestety połapałem 4 28-33 cm nie wymiarowe. (wymiar w okręgu Rzeszowskim wynosi 35cm !!!)

Tak więc juz nie donęcałem kukurydzą...

Pod koniec jakieś 45 min przed końcem zaczęło strasznie wiać. fala na zbiorniku miała z 5 cm! Ale mimo to widziałem każde brania

W końcu sygnał i ostatnia płoteczka...

Ważenie

Łowiło 18 wędkarzy, w tym 4 "miejscowych wyjadaczy" 5 z resowiaków łowiło na banieczke z sygnalizatorem akustycznym. Pewien pan Major złapał karasia na 1,30 kg, i właśnie on otrzymał statułetkę Łowcy najwiekszej ryby. na 18 wędkarzy zająłem 4 miejsce z wynikiem 1610 pkt. Wygrał pewien pułkownik z wynikiem 1930pkt więc brakło paru..... a do 3 miejsca zaledwie 1 płoteczki Dojechałem na łowisko z kolegami z nad wody.. Jeden z nich przechwalał sie ze wygra ze mną ale mu sie nie udało zaja 8 miejsce

Płocie brały wyjątkowo słabo nawet wyczynowcy narzekali, a ja se swoja bolonką nałapałem 1,6kg rybek

sprzęt:
Bolonka 5m
zyłka gł. 0.18
przypon 0.08
kołowrotek MIKADO catfish

OCENA: 7/10

Impreza została zorganizowana przez koło wojskowe nr. 6 "miętus" Były to zawody towarzysko-rekracyjne. Łowię od 2 lat i ten sezon to mój 2, taki wynik nawet nieźle.

Jeszcze cos dopowiedzieć?



Temat: Lin
Witam. Błagam pomóżcie Z tego co widzę to w innych rejonach kraju liny żerują świetnie, a u mnie całkowita kicha. Od ponad miesiąca w ogóle nie miałem kontaktu z tą rybą. Z tego co wiem to inni na moim jeziorku także nie mają wyników, ale to nie jest tłumaczenie. Przecież ryby się nie wyprowadziły z jeziora albo nie przestały żerować. Mam poważny problem i muszę go rozwiązać, ale od początku.
Moje łowisko jest położone w zatoczce między trzcinami i ma głębokość około 1.5m. Dno jest pokryte cienką warstewka mułu. Wcześniej w tego miejsca łowiłem piękne liny, a część po krótkim holu po prostu odpływała zostawiając mnie w oszołomieniu. Teraz nawet nie widać żadnych oznakach, które mogłyby świadczyć o przebywaniu linów w łowisku.
Coś o sprzęcie jakim łowię. Bat dł. 4m z żyłką główną 0.20mm i przyponem 0.16mm. Spławik 2g, haczyk w zależności od rodzaju przynęty. Przynętę kładę na dnie lub tuż nad dnem. Na hak nakładałem już chyba wszystko co miałem w zasięgu ręki: białe robaki, czerwone robaki, kawałki rosówek, kukurydzę, pszenicę, ziemniaka. Żadnych efektów
Coś o zanęcie. Stosowałem różne mieszanki. Od sklepowych po własne eksperymenty. Nęciłem także samą pszenicą i kukurydzą albo pociętymi robakami. Stosowałem dawki uderzeniowe jak i bardzo oszczędne nęcenie. Niestety moje starania nie przyniosły żadnego efektu.
Nie wiem co robić. Jestem zdesperowany Czyżby liny olały mnie i resztę wędkarzy łowiących na jez. Krzywym? Może wyniosły się z dotychczasowych łowisk na inne żerowiska? Próbowałem jednak i w innym miejscu łowić ale efekt był taki sam. Dosłownie zero.

P.S. Przyda się każda konkretna pomoc, pomysł jak zła passę przełamać

Pozdrawiam



Temat: Zanęty gruntowe i dodatki
Może trochę późno moj odpowiec...

Polecam DS Feeder (Van den Eynde). Jest to zanęta specjalnie stworzona do koszyków przez Holendrów Jan van Schendel i Jan Zekveld. Łatwo da się dostosować do sytuacji i głębokości wody. Im więcej wody dasz, tym bardzej klejące się robi. Więc, jak chesz żeby zanęta szybko schodziła z koszyka trzeba używać po prostu mniej wody (jak na np 2m głębokości). Jest to jednak kwestia próbowania. Zanęty Van den Eynde wymagają raczej dużej ilości wody i trochę czasu do przygotowania... Sam zawsze mieszam tę zanętę jeszcze z suszonym i mielonym chlebem (1:1) żeby tworzyło ładny 'dywanik' zanęty na dnie (szczególne na mulistym dnie), na który przynęty można prezentować.

Właśne ta przynęta jest ważna i DS Feeder bardzo dobrze się nadaje do nęcenia z dużą ilością przynęt (robaki, kastery). Kastery nigdy nie zaskodzą. Biale robaki i pinki zakopują się w mulistym dnie, więc nie uzywałbym tego. Jak jest szansa na karpia to odrobina kukurydzy może byc ciekawa... Z koszykiem uzywam techniki "Blocking off", t.z.: W koszyku najpierw trochę zanęty, potem kilka kasterów (lub coś innego) i na koniec zamykasz koszyk znowu odrobiną zanęty. Co pieć minut jeden mały koszyk i w ten sposób budujesz ładny 'stolik' dla ryb.

Na cztery godziny litr kasterów to nie jest za dużo, jednak, z rosówkami jestem ostrożny. Nie zawsze da się nęcic leszcza rosówkami i czasem tylko bierze okonek lub w ogóle nic... Jest ryzykowne jak od razu zaczynasz z pociętymi rosówkami i msd jest to taktyka "Wszystko albo nic". Dopiero jak leszcz bierze rosówkę na haczyku dodam pociętych rosówek do zanęty i spokojne buduję dalej.
Oczywiście można dodać jakis zapach, wanilię lub inny, lecz tego nie często uzywam od razu. Z koszykiem jest przecież bardzo łatwo dodać potem: Po prostu popryskać przed rzuceniem koszyk jakimś zapachem lub nawet zanurzyć cały koszyk z zanętą w płynie z aromatem (wanilia, syrop malinowy lub...).

Mały sekret który możecie sprawdzić: Jak wiatr wieje z północy trzeba sprobować zapach migdałowy... (poważnie!)



Temat: Praca plastyczna
tak, ostatnio tacy wielcy ekolodzy w mojej miejsocwości niemal urządzili
demonstrację przeciwko spalarni odpadów twierdząc, zę zaraz u nas zaczną
sioę masowe przypadki nowotworów, chorób serca i płuc. pomijam w zupełności
fakt, że owa spalarnia ma  byc położona ponad 5 km od najbliższych terenów
zamieszkałych i ma byc wybudowana z zastosowaniem najnowszych technologii
(dobre piece, dobre filtry itp.).

najbardziej rozłożyło mnie stwierdzenie jednergo z "zielonych" że przecież
spalanie odpadów RADIOAKTYWNYCH musi być choć trochę niebezpoeczne. ja nie
będę się wypowiadał na temat wiedzy ekologicznej czy sozologicznej tego
człowieka, ale zadziwia mnie postawa zielonych, którym np. zupełnie nie
przeszkadza, że w mojej miejscowości w domkach jednorodzinnych bardoz
popularne jest spalanie wszelkich śmieci czy nawet opon w piecach w
domach... co jest bardziej szkodliwe?? odpowiedź przemilczę :)

inny przykład, zbiornik wodny (zalew sztuczny) w moejej miejscowowści ma
poważne kłopoty z racji silnej eutrofizacji (w zaszłym roku ktoś nawet
spuścił do niego ścieki z szamba), poza tym zbiornik jest na silnie
zabagnionym podłożu, są w nim ryby i jest mnóstwo wędkarzy, którzy potrafią
nęcić karpia przy pomocy całego worka osypki.. a wśród ryb dominującym
gatunkiem jest karp (co roku ciągle nasz zbiornik jest zarybiany tym
gatunkiem). no i pojawia się problem z niedostatkiem tlenu, zakwitami wody
(glony i sinice, zależnie od pory). a gdy pojawiła się propozycja
ograniczenia liczebności karpia w zbiorniku co znalazłoby zaraz przełożenie
na eutrofizację (szczególnie P) to ci sami zieloni stwierdzili, że mnie
wolno nic ruszać, bo to manipulowanie naturalnym środowikiem i nie wolno
ingerować w stosunki pomiędzy gatunkami....

za dużo piszę, ale wniosek końcowy jest taki - 3/4 a może i więcej zielonych
trzeba wysłać do szkoły żeby nauczyli się podstaw fizyki, chemii a przede
wszystkim biologii, bo nie ma nic gorszego jak "ekspert" bez bladego pojęcia
o sprawie...

Bez urazy do prawdziwych ekologów!

marek b





Temat: [Czerwiec 2008] Zaproszenie na zawody wędkarskie
ZAPROSZENIE
Polski Związek Wędkarski Koło Garnizonowe nr 2 „Lin” w Brzegu
zaprasza na
OTWARTE INDYWIDUALNE ZAWODY WĘDKARSKIE
POD PATRONATEM BURMISTRZA MIASTA BRZEGU
DNIA 15.06.2008r.
NA KANALE ODRY W BRZEGU

Do wzięcia udziału w zawodach zapraszamy wędkarzy z kół Powiatu Brzeskiego posiadających aktualną opłaconą składkę wędkarską Okręgu Opolskiego

ZASADY POŁOWU:
Wszystkie metody spławikowe i gruntowe dozwolone regulaminem PZW.
Połów na jedną wędkę – w obrębie stanowiska.
Obowiązuje wymiar ochronny ryb w nieograniczonej ilości.

UWAGA! Złowione ryby po zważeniu zostaną wpuszczone z powrotem do wody.

Zgłoszenie uczestnictwa w zawodach należy dokonywać do Skarbnika Koła nr 2 „Lin” – pan Marek Haratym – tel. 0 660 750 629 w nieprzekraczalnym terminie do dnia 11 czerwca 2008 r.
Po tym terminie zgłoszenia nie będą przyjmowane. Lista uczestników ukaże się na stronach internetowych: www.brzeg.pl oraz na www.pzw.org.pl/brzeg2lin

PROGRAM ZAWODÓW:
Godz. 700 - zbiórka zawodników, otwarcie zawodów
715 - losowanie stanowisk
800 - pierwszy sygnał, wejście na stanowiska
955 - drugi sygnał, nęcenie
1000 - trzeci sygnał, rozpoczęcie zawodów
1255 - czwarty sygnał, (5 minut do końca)
1300 - piąty sygnał, koniec zawodów, oczekiwanie na ważenie
1430 - ogłoszenie wyników, wręczenie pucharów, poczęstunek,
zakończenie zawodów.

Przewidziano ciepły posiłek, puchary, nagrody oraz nagrodę niespodziankę na zakończenie Zawodów dla wylosowanego numeru startowego.

Zapraszamy Rodziny do uczestniczenia w tej zabawie



Temat: Połów odległościówką
Po rozmowach z kilkoma osobami postanowiłem nabazgrać coś od siebie.
Ja łowiąc na odległościówkę stosuję zestawy takie, jak pokazał Rudolf, ponieważ mniej się plączą i szybko sprowadzają przynętę na żądaną głębokość.
Bywają jednak łowiska, gdzie ryby biorą najchętniej przynętę opadającą swobodnie i jak najbardziej naturalnie w kierunku dna. Wydaje mi się, że zazwyczaj są to łowiska, gdzie ryby przyzwyczajone są do regularnego nęcenia i do tego, że jedzenie spada z góry. I w takich właśnie sytuacjach stosuje się specyficzny rozkład obciążeń w zestawie, pozwalający na w miarę powolny i naturalny opad przynęty. Niestety tak rozłożone obciążenie ma tendencję do plątania się podczas rzutów, więc zawsze należy przyhamować żyłkę wychodzącą z kołowrotka tuż przed uderzeniem zestawu o powierzchnię wody, w celu jego odpowiedniego ułożenia.
Rozłożone obciążenie opada powoli i stopniowo, zatapiając płynnie spławik. Spławik z wstępnym dociążeniem sprawdza się lepiej, ale nie jest niezbędny, jednak powinien być zamontowany na stałe, na przykład dwoma stoperkami lub śrucinami (jak uczą Anglicy).
Każde nienaturalne zachowanie się antenki spławika (przynurzenie i wynurzenie a także odjazd w bok, i zatrzymanie się w jakimś momencie przed pozycją docelową) oznacza branie i należy wykonać zacięcie.

Teraz kilka bohomazów z paint'a mojego autorstwa, mam nadzieję, że nie zostanę wyśmiany.

W tym poście chcę tylko pokazać teorię i pogodzić w jakimś tam stopniu zwaśnione strony. Nazwa "łowienie z opadu" w zasadzie odnosi się do metody spinningowej, ale jest również zapożyczona do spławika.

Pamiętajcie, ze poniższe rysunki to tylko schematy. I jedna uwaga, przy tej "metodzie" świetnie sprawdzają się spławiki z kolorowymi paskami na antence, łatwiej na takich dostrzec branie w trakcie opadania zestawu.




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 187 postów • 1, 2, 3  

Powered by WordPress. Design by Free WordPress Themes.